Skocz do zawartości

Parametry wody - nowe dojrzewające akwarium


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dobrze. W takim razie czekam. Zaopatrzę się w dokładniejsze testy (prosiłbym tylko o informację jakie potrzebuję, to jutro kupię), będę dokonywał dalszych testów i w przyszłym tygodniu zdam relację co się działo.

Pozdrawiam i dziękuję za pomoc.

Opublikowano

Wiem z chata że krucho z funduszami :wink: (chyba że coś pomieszałem to sorry :) ) więc kup na początek NO2 może być zoolek NO3 polecam jbl. Z tego co czytałem to starter którego użyłeś jest bardzo dobry ale nie zawiera pożywki wiec bakterie dalej w "uśpieniu". Sądząc z rozmiarów akwa obsada to będą saulosi :wink: Jeśli pomiary NO2 i NO3 się potwierdzą, to wpuściłbym 4 małe rybki (ok 3cm) z planowanej obsady jako startery, po czym kontrolował parametry, jak coś się będzie działo (skok NO2) to dolejesz bakterii.

Ale zacznij od testów (jak ci starczy kasy to zakup jeszcze test na NH3/4)

Opublikowano
Wiem z chata że krucho z funduszami :wink: (chyba że coś pomieszałem to sorry :) ) Ale zacznij od testów (jak ci starczy kasy to zakup jeszcze test na NH3/4)


U mnie z kasą wszystko w porządku, musiało Ci się coś pomieszać:) Jutro chce kupić potrzebne testy (pytanie tylko jakie?), bo dla przyszłej obsady mojego akwarium chcę stworzyć jak najlepsze warunki. W planach, gdy już obsada (wiedziałem, że wszyscy wiecie jakiej) "Pseudotrpheus saulosi" podrośnie, jest już zdecydowanie większe akwa.

Opublikowano
Wiem z chata że krucho z funduszami :wink:

U mnie z kasą wszystko w porządku


:mrgreen::mrgreen: :!:


Jutro chce kupić potrzebne testy (pytanie tylko jakie?)

Jeśli "z kasą wszystko wporządku" to możesz kupić JBLa NO2 NO3 KH GH NH3/4 PH 7,4 - 9,0

Pozdr.

Opublikowano
nh3,no2,no3,kh-takie testy kup,pH posiadasz.Jak z kasą gra to polecam trochę droższe ale bardzo dobre testy JBL.


Dzięki. Sprawdzę jutro, jak krakowskie sklepy zoologiczne są zaopatrzone.

Pozdrawiam i raz jeszcze dzięki za wskazówki.

Opublikowano

Witam,

Zaopatrzyłem się w niezbędne testy, niestety nie udało mi się kupić testów JBL, ponieważ w Krakowskich sklepach ich nie dostałem. Wyniki testów w dniu wczorajszym, jak i dzisiejszym były identyczne:


31.01.2011 oraz 01.02.2011

NH3 - 0 - niestety test ZOOLEK,

NO3 - 20 - test TETRA

NO2 - 0 - test TETRA

KH - 10 - niestety test ZOOLEK

GH - 7 - niestety test ZOOLEK

PH - 7,8 - test JBL


Dokupiłem i dodałem kultury bakterii chyba firmy Hailea, nie pamiętam dokładnie czy tej firmy, bo nie mam ich teraz pod ręką. Nie wiem czy są dobre.

Przypominam, że akwarium kończy już trzeci tydzień dojrzewania.

Czekać dalej...?

Opublikowano
KH - 10 - niestety test ZOOLEK

GH - 7 - niestety test ZOOLEK



Niestety ale chyba coś źle mierzysz bo KH nie moze byc wyższe od GH i to nie wina zooleka, akurat mam te testy i sa ok.

Testy zooleka nie są złe,IMHO jak coś nie jest drogie to jest do bani :twisted: takie coś mnie rozwala.


Moje akwa dojrzewało miesiąc.

Opublikowano
KH - 10 - niestety test ZOOLEK

GH - 7 - niestety test ZOOLEK



Niestety ale chyba coś źle mierzysz bo KH nie moze byc wyższe od GH i to nie wina zooleka, akurat mam te testy i sa ok.

Nikt nie twierdzi, że testy na twardości Zooleka są złe, problematyczne mogą być na NO3. Twardość węglanowa według testów może być większa od twardości ogólnej a to dlatego, że mierzą one w zasadzie nie twardość węglanową a zasadowość.


Co do pozostałych parametrów wszystko wygląda dobrze. Możesz dla pewności poczekać kilka dni i sprawdzić czy rośnie poziom NO3. Jeśli tak będzie to znak, że cykl azotowy się ustabilizował.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.