Skocz do zawartości

Parametry wody - nowe dojrzewające akwarium


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano


Niestety ale chyba coś źle mierzysz bo KH nie moze byc wyższe od GH i to nie wina zooleka, akurat mam te testy i sa ok.



Testy, zostały prwidłowo wykonane, zgodnie z instrukcją. Dwa dni z rzędu wyniki były identyczne, więc raczej ciężko było o pomyłkę.

Opublikowano

chemikiem nie jestem,używałem zooleka i jbl, mierzyłem różne wody ale takich wynikow nigdy nie miałem

Opublikowano
chemikiem nie jestem,używałem zooleka i jbl, mieżyłem różne wody ale takich wynikow nigdy nie miałem

Zrób małe doświadczenie, wlej do szklanki wodę i zmierz GH i KH po czym do tej samej szklanki wsyp 2 łyżeczki sody, odczekaj z godzinkę i ponownie zmierz GH i KH :wink:

Opublikowano
chemikiem nie jestem,używałem zooleka i jbl, mieżyłem różne wody ale takich wynikow nigdy nie miałem

Zrób małe doświadczenie, wlej do szklanki wodę i zmierz GH i KH po czym do tej samej szklanki wsyp 2 łyżeczki sody, odczekaj z godzinkę i ponownie zmierz GH i KH :wink:



Żeby jeszcze bardziej się zdziwić poczekaj tylko 3 minuty rozpuszczeniu sody :D

Opublikowano

Wczoraj, po uprzednim dogadaniu się z kumplem, którego córka ma akwarium roślinne z różnymi rybkami i chętnie przyjmie nowe rybki, zdecydowałem się na zakup i wpuszczenie do akwarium 3 gupików, jako rybek startowych. Jak myślicie, czy to dobry ruch? Oczywiście gdybym miał je później wyrzucić, nigdy nie zdecydowałbym się na to.


:mrgreen: Poprawiłem Ci te "głupiki" na gupiki :wink: Perez666.

Opublikowano
A czemu nie startujesz np.na urynę?Jeśli będzisz miał je gdzie podziać to oczywiście możesz startować na


a raczej gupiki :mrgreen::wink:



Już poprawione :D Jakoś się nie zdecydowałem na urynę, choć czytałem że to dobry sposób. No właśnie będę miał komu je później oddać, dlatego się na nie zdecydowałem. A po za tym akwa nie stoi kolejny tydzień puste :D



Mam jeszcze dwa pytania i mam nadzieje, że nie okażą się głupie;

1. Jakie powinno być minimalne natlenienie w zbiorniku? (dla przypomnienia mam 112l)

2. Czy silny ruch wody nie będzie przeszkodą dla pyszczaków? (po tafli wody widać, że woda krąży wokół zbiornika. Mam założony filtr zew. przeznaczony do akwarium 150 - 300l, ze względu na przyszłą zmianę akwarium na większe).

Opublikowano

Ruch tafli wody wystarcza do natlenienia baniaka (jak chcesz się zagłębić w temat to proszę http://www.akwarium.net.pl/adv/tlen.htm :wink: ). Ruch wody nie przeszkadza pyszczakom, pod warunkiem że nie muszą pływać cały czas pod prąd jak pstrągi w rzece. (choć dość często podpływają do wylotu filtra na specyficzną bieżnię :) )

Opublikowano

Witam,

Po czterech dniach od wpuszczenia 3 gupików do mojego akwarium (niestety jeden nie przeżył :( ) w dniu dzisiejszym dokonałem pierwszego pomiaru:


04.02.1011

NO3 - 25

NO2 - 0,4 - w końcu skok :D

GH -7

KH - 10

PH - 7,6


Bardzo ucieszył mnie skok NO2. Czy to oznacza, że w końcu po czterech tygodniach coś ruszyło?

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.