sabotage Opublikowano 28 Stycznia 2007 #21 Opublikowano 28 Stycznia 2007 Sure ,ze nie, ale odlow + drapiezniki + np jakas mała katastrofa(mala katastrofa- fajnei brzmi), i moze zrobic sie nieciekawie :roll: Jak dla mnei F0, to tylko dziwne "widziMiSie" , chyba ze nie ma innej mozliwosci zdobycia rybska, to tak jakby ktos mi wmawial, ze rasowy pies, jest zawsze lepszy/ladnieszy/zywszy/madrzejszy od np kundla
Mjunszajn Opublikowano 29 Stycznia 2007 #22 Opublikowano 29 Stycznia 2007 uwazam take ze szybkie calkowite odlowienie poszczegolnych gatunkow w jeziorze nie nastopi owszem kiedys moze to nastapic ale nie tak szybko... No ... nie jest to prawda . Podałam przykład Tr. duboisi ''maswa'' , który świetnie się miał mimo endemitów Tanganiki w postaci kilku gatunków z genus lates ,a przetrzebiły go firmy odłowowe . My prowadzimy sprzedaż ryb z odłowu ale gdybym miała przedstawić swój ,osobisty , całkiem prywatny stosunek to określiłabym go jako ambiwaletny . Są zarówno plusy ,jak i minusy sprzedaży tych ryb ,szczególnie w sensie obrotu prywatnego .W zasadzie zostały juz tu przedstawione wcześniej . Podsumujmy . -hobbysci mają niepowtarzalna szansę pomóc w ochronie środowiska -można ''odświerzyć'' populacje ryb hodowlanych rybami o troszkę ''dalszym rodowodzie'' -niestety na jednego hobbystę przypada kilku snobów , którzy kupili WF wyłacznie z powodu ,że jest droższy -z populacja nie jest tak żle - gro firm odłowowych nie prowadzi ewidencji WF-SNZ i zwyczajnie oferuje ryby jako WF - a ,że hodowla w basenie jest tańsza niż mozolny odlów ... -ryby z odłowu nie są lepsze jakościowo od dobrych ryb hodowlanych - każdy kto miał szerszy dostęp do obserwowania ryb o tym wie -zresztą nie ma logicznych podstaw by tak twierdzić Reasumując- jezeli cos czynimy ,dobrze znać konsekwencje swoich czynów . Kurczowe wypieranie sie oczywistych argumentów podawanych przez naszych adwersarzy do niczego nie prowadzi . Odłów ryb ma swoje zalety i wady . Powinnismy wykorzystywać zalety ,a starać się nie doprowadzić do eskalacji wad . I to w zasadzie wszystko . Pozdrawiam serdecznie
milc Opublikowano 29 Stycznia 2007 #23 Opublikowano 29 Stycznia 2007 -niestety na jednego hobbystę przypada kilku snobów , którzy kupili WF wyłacznie z powodu ,że jest droższy Żeby nie było, że zaliczam się do tej kategorii, ryby WC (WF) dostałem jako "niespodziankę" z Tan-Malu. Zamawiałem F1 i zapłaciłem jak za F1. Nie zamawiałbym ryb WC, głównie z dwóch powodów, pierwszy to cena, drugi to brak doświadczenia. To mój wogóle pierwszy zbiornik i pierwsze ryby, i jakoś bardziej bym się stresował, gdybym przez swoje niedoświadczenie, niewiedzę czy głupotę zrobił krzywdę rybom z odłowu. Tym niemniej odkrycie tej niespodzianki było wzruszające i zdecydownie jest to przyjemne patrzeć na dzikusy - one w Malawi były, a ja nie :-) Certyfikaty mam, ale na ścianie ich wywieszać nie zamierzam. Jak mi ryba zachoruje, czy wyda zdeformowane potomstwo, nie pomacham jej certyfikatem przed szybą, żeby doprowadzić ją do porządku. Różnic praktycznie żadnych nie zauważam, może trochę większa śmiałość, ale raczej wynika to z ich wieku (są dużo starsze niż pozostałe ryby). W tej chwili jestem sobie w stanie wyobrazić, że zamawiałbym WC w kilku przypadkach: - konieczność dokupienia dorosłego samca czy samicy do naruszonego haremu i przy okazji wprowadzenie nowej krwi - brak danego gatunku czy odmiany barwnej w aktualnej ofercie ryb hodowlanych - wygrana w totolotka i związane z nią zesnobienie :-) A że podawanie, że ma się WC/F1 to przyjemność - czy to takie złe? W akwarystyce zarówno ambicja, jak i zazdrość, o ile są zdrowe, powinny dawać jak najlepsze efekty. milc
Slavo Opublikowano 29 Stycznia 2007 #24 Opublikowano 29 Stycznia 2007 Dopiero wczoraj przeczytałem (na jednej stronie) artykuł pana A.Szulca i stoi tam miedzy innymi: „Trzeba pamiętać, że jedynym bogactwem Malawi jest jezioro i ryby.” Ogólnie opisano też, że w kraju tym panuje raczej bieda. Faktycznie taki koleś z Malawi to oprócz ryb chciałby pewnie zjeść np. czekoladę, nie wspominając o innych luksusach. Podejrzewam, że i z podstawowym wykształceniem jest tam słabo, a cóż dopiero z „ekoświadomością”. Więc gdy będzie okazja to sprzeda pielęgnicę „bogaczom”. Ba! Jak będzie trzeba to prawie gołymi rękami ją dla niego złowi. Myślę, że bieda w tamtym kraju jest także zagrożeniem dla równowagi biologicznej w jeziorze. Nam się łatwo gada, ale my mamy pełne brzuchy i na dodatek wymyślate zachcianki. Rzeczywiście: prawda leży gdzieś po środku. Szkoda-wolę albo czarne, albo białe, a nie szare. Cóż taki jest ten świat.
milc Opublikowano 30 Stycznia 2007 #25 Opublikowano 30 Stycznia 2007 Niestety, zagrożeniem dla jeziora Malawi jest właśnie rozwój. Podwojenie populacji w samym państwie Malawi spowodowało już wzrost wykorzystania rolniczego ziemi. "Na szczęście" rolnictwo jest tam na tyle biedne i prymitywne, że używa bardzo małych ilości nawozów i innych tego typu środków. Niestety, ziemie w zlewni jeziora wykazują znaczne nasycenie naturalnymi związkami fosforu. Najgorsze jest to, że jezioro Malawi, ze względu na niski wypływ (16% wpływu) ma bardzo długi czas wymiany wody, około 648 lat! Z tego względu każdy rodzaj zanieczyszczenia pozostaje w jeziorze na bardzo długo, a z drugiej strony ze względu na olbrzymią objętość w stosunku do ilości wody wpływającej nie da się go wcześnie wykryć, do tego potrzebny jest monitoring na dopływach jeziora. Jeżeli chodzi o zagrożenia wynikające z odłowu do celów hodowlanych, to szkody przynoszą na przykład przypadki wprowadzenia ryb z jednego rejonu (np. jednej z wysep) do innego rejonu. Okazuje się, że wiele gatunków pyszczaków jest endemicznych nie tylko w sensie występowania wyłacznie w Malawi, ale wręcz ogranicza się do konkretnej partii jeziora, i sztuczne przeniesienie ich gdzie indziej zaburza równowagę w miejscu docelowym. milc
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się