Skocz do zawartości

Sera Siporax i ogólnie bio ceramika


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wnioski z dyskutowanego wątku są bardzo podobne do tego co my proponujemy. Gąbka np. niebieska aquamedica w kuble - czemi nie,rozwiązanie świetne.Chociaż jeśli chodzi o prefiltr na wlocie panowie którzy powątpiewają w jego zasadność, a więcej - uważają nagromadzony w filtrze muł za dobre podłoże dla nitryfikacji - chyba nie mieli do czynienia z rybami o tak dużej przemianie materii jak pyśki.Nie ta skala problemu,tradycyjnie użyty kubeł bardzo szybko się zapcha, wtórnie gromadzone zanieczyszczenia będą fajną bombą azotanową.

Opublikowano

mógłby się wypowiedzieć ktoś o pozytywnych aspektach używania bioceramiki. Jakaś część ludzi jednak używa jej będąc przekonaniu że jest skuteczniejsza w malawi.

Opublikowano

A biobale to się w ogóle nie zapychają, ale wolałbym jednak mieć w filtrze kubełkowym tą samą ilość ceramiki albo gąbek :) Jakaś tam powierzchnia filtracyjna też się liczy,inaczej równie dobrze możnaby nasypać żwiru, pociętego peszla, keramzytu.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Napisałem do frmy Sera żeby się odnieśli do podanego przezemnie na samym początku linka i odpisali mi:


cyt. " Witam serdecznie,

Przeczytałem Waszą dyskusję i należy z wieloma wypowiedziami się zgodzić.

Większość ceramik, albo się zapycha albo ma bardzo małą powierzchnię do osiedlania się bakterii nitrifikacyjnych.

Zwykły wkład może mieć większą lub mniejszą porowatość (zał.- „zwykła ceramika”) gdzie jedynie powierzchnia wkładu jest miejscem osiedlania bakterii. Drugim rodzajem co jest zgodne z rysunkiem jednego z kolegów (zał- „odniesienie.jpg”) ma otwory (wgłębienia i puste komory)ale niestety do niczego oprócz marketingu one nie służą.

W obu przypadkach im jest większa porowatość tym lepiej ale wadą tych wkładów jest stosunkowo mała ilość bakterii do miejsca zajmowanego w filtrze przez ceramikę.

W sprzedaży mamy opatentowany produkt o nazwie Sera Siporax(zał.-„siporax zdj 1”). W procesie produkcji jest to stop szkła z solą po czym pod wysokim ciśnieniem owa sól jest wypłukiwana. W efekcie powstaje wkład z milionami kanalików. Praktycznie każdy kanalik ma wlot i wylot co powoduje dużo większą powierzchnię do osiedlania bakterii nitrifikacyjnych i brak zamkniętych „komór”(zał.- „siporax zdj 2”)Porowatość i strukturę można zauważyć pod mikroskopem (zał.- „siporaxzdj 3”) Jeden litr Sera siporax wystarcza na optymalnie urządzone 200 litrowe akwarium przy czym aktywna powierzchnia jednego pierścienia to 1 m2. Warto przeliczyć również jaką objętość musiałby mieć filtr aby pomieścić 34 litry zwykłego podłoża ceramicznego lub 770 litrów plastikowego co jest odpowiednikiem jednego litra siporaxu- chyba stawowyJ


Osobiście, rzecz naturalna, jestem zwolennikiem Sera SiporaxJ

Warto go używać z Sera Filterbiostart oraz /sera Bio Nitrivec.



Pozdrawiam

Robert Zdunek

Dyrektor d/s sprzedaży

Tel.kom. 0501 289 750

e-mail: robert.zdunek@aziarko.pl http://www.aziarko.pl


dołączono też zdjęcia zwykłej ceramiki i i firmy Sera


ceramika zwykła

c9c3e29f6be84fe2bc27fa63edd53748.jpg

ceramika Sera

f39701ff96d4415cb4766629a2a42baa.jpg

odnośnik

52084bf91f494d589bbe27e47d631a58.jpg


56945f32dff54df096f352b6a97a6ba8.jpg


f86fc603bcdb41f7be7598975ba7813d.jpg

Opublikowano

Wszystko ok.tylko zastanawia mnie jedna rzecz. Jak można wypłukać sól zalaną szkłem? Jakie to jest ciśnienie? To lite szkło, czy domieszka jakiegoś krzemianu ? A może chłyt materkindody?

Nie żebym się czepiał, ale jest fajny temat i trzeba precyzyjnie go rozwinąć.

Opublikowano

Przypuszczam, ze moga to robic podobnie jak sie robi sztuczna zywa skałe w morskich. Mieszasz cement z sola kamienna 1:1 czekasz az wyschnie, a potem chyc do wody i wiekszosc soli sie rozpuszcza zostawiajac bardzo porowata, naturalnie wygladajaca skałe z masa kanalikow i dziur w srodku...


Wystarczylo by przelamac jeden ring i zobaczyc czy w centrum ma mniej dziurek niz przy brzegach. Jesli tak to raczej robia wlasnie cos takiego..

Opublikowano

Po tym można stwierdzić że bio ceramika raczej nie jest taka lux i się zapycha bo nie a kanalików na wylot. Siporax ma takie kanaliki to znaczy że się nie zapycha ? myślę że jednak się zapycha, ale jak szybko ? pół roku czy ze dwa tygodnie ? i czy można ją później jakoś wyczyścić ? np wypukać w czymś , wysuszyć ? i użyć ponownie.


Czy gąbka nie jest lepsza można ja zdusić wypłukać i jest czysta, ma w sobie mnóstwo kanalików i po czyszczeniu ma dalej w sobie bakterie nie trzeba czekać na zasiedlenie się ich i filtracja biologiczna nie zmniejsza się tak.


Czy ceramika to bzdura ?. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
    • Generalnie chodzi o konstrukcję samego komina. Wklejasz standardowy komin, ale nieco niższy (górna krawędź musi być poniżej lustra wody) i obudowujesz go drugą ścianą, która u góry musi wyjść ponad taflę wody, a dół zostawiasz otwarty i wklejasz grzebień. Mniej więcej tak w dużym uproszczeniu  
    • Po śmierci Jarka firma została sprzedana. Ta spirulina to był chyba jakiś "patent" Jarka, on to porcjował i wysyłał, więc po sprzedaży nikt chyba tego nie ciągnął.
    • Sumpa też da się zbudować z zasysem z dna 😉
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.