lebovski Opublikowano 21 Stycznia 2007 #21 Opublikowano 21 Stycznia 2007 witam. Troszkę się jakby klimat zepsuł, a i temat główny zszedł jakby na dalszy plan. Ja mam jednak jeszcze pytanko co do świderków. Po pierwsze, czy ktoś może ma jakąś metodę ich wyłapywania? Sam myślałem o czymś takim jak np. pudełko z jakąś przynetą w środku, opuszczane na nitce na dno akwa. Świdry włażą i mozna je wyciagnąć. Bo wybieranie ich po sztuce łapami to praca syzyfowa. I jeszcze jedno. Może można zachęcić ryby do zjadania ich, przez np. jedno- dwudniową głodówkę? (Choć mnie samemu pomysł ten nie bardzo sie podoba, ale może ktoś ma jakieś doświadczenie). pozdrawiam - Radek Tomalak
sabotage Opublikowano 21 Stycznia 2007 #22 Opublikowano 21 Stycznia 2007 A no ba, ze sie da ograniczyc... Po pierwsze, uwazac z przekarmianiem - nie ma zarelka- nie ma swidrow... Po drugie dobrym patentem(slowo moze za wielkie, ale) jest lapanie swidrow siatka do odlawiania rybek, zanurzasz taka o zmroku, kiedy swidry wychodza i odlawiasz razem z piachem, troszke szybkich ruchow, paich spadnie na dno, swidry zostana w siatce(ta opcja jest dobra keidy w aka jest piasek, jesli jest zwir, to ohohoooo ) Ja wylawiam w ten sposo oklo 20 swidrow dziennie ( robota = 5 sekund) Ja moze problemu z plaga nei mam , ale denerwuja mnie puiste muszelki , ktore pysie zostawiaja w akwa... Po trzecie, to co napisalem na zakonczenie poprzedniej mysli, glodowka 1-2 dniowa dobrze rybka zrobi a i "kilku "swiderkow sie pozbedziesz No i ta pułapka, wydaje mi sie, ze np parzona salata(u mnie po 2-3 godzinach cala w swidrach) jest dobra przyneta, ale moim zdaniem siatka+ kontrolowane karmienie sa najskuteczniejsze :roll: Powodzenia w odslimaczaniu
Slavo Opublikowano 21 Stycznia 2007 Autor #23 Opublikowano 21 Stycznia 2007 Witam wszystkich. Faktycznie klimat się ciuteczkę zepsuł. Faktycznie robię błędy ortograficzne i w tej materii jestem niepoprawny. Bardzo się wstydzę :oops: :oops: :oops: tym bardziej, że czytałem na forum temacik o błędach. Jak napisałem: postaram się ich nie robić. P. nimbo. Myślę, że obydwaj wyciągniemy z zaistniałej sytuacji wnioski na przyszłość. Pszepraszam, troszkę mnie poniosło. :oops: Wracając do tematu: -czy krzyści zwiazane z utrzymywaniem w akwarium świderków mogą być większe od ewentualnych kłopotów z ich nadmiernym rozmnożeniem? Pozdrawiam zawstydzony Sławek
danielj Opublikowano 21 Stycznia 2007 #24 Opublikowano 21 Stycznia 2007 Moim zdaniem większe są korzyści 1. Przekopują dno , zapobiegając powstawaniu stref beztlenowych 2. Są naturalnym zapleczem pokarmowym dla pyszczaków 3. Mnie się podobają
Cad17 Opublikowano 22 Stycznia 2007 #25 Opublikowano 22 Stycznia 2007 Moim zdaniem większe są korzyści 1. Przekopują dno , zapobiegając powstawaniu stref beztlenowych 2. Są naturalnym zapleczem pokarmowym dla pyszczaków 3. Mnie się podobają Potwierdzam
mbuno_man Opublikowano 14 Lutego 2007 #26 Opublikowano 14 Lutego 2007 W moim akwa wzystkie pysie od czasu do czasu wyskubią z muszli jakiegoś świderka. Rybom to nie szkodzi. Puste muszle doskonale usuwa się odkurzaczem, ale nasuwa się pytanie: czy warto skoro do filtracji wody używa się np. żwiru koralowego. Ja nie usuwam. Faktycznie swiderki w dogodnych warunkach rozmnarzają się w zastraszającym tempie. Ich liczebność jednak nigdy nie powoduje kłopotów w akwarium. W skrajnych przypadkach nadmiernej populacji można je po prostu zbierać ze ścianek i kamieni i w ten sposób redukować ich pogłowie. W prosty sposób można tego dokonać, gdyż po zmroku same wychodzą z ukrycia i wówczas tak naprawdę dopiero witać jak duża jest ich populacja w akwarium. Życzę powodzenia i pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się