eljot Opublikowano 25 Czerwca 2010 #11 Opublikowano 25 Czerwca 2010 Pewnie masz rację, ja do tych spraw podchodzę trochę hm..amtorsko Natomiast jak wpisze w wyszukiwarkę to wyskoczy to co trzeba Co do pawiookich to popieram. Jako dzieciak dałem się nabrać sprzedawcy i wcisnął mi 2 sztuki którejś z odmian "albino" bo podobno "rosną dużo mniejsze", a po pół roku musiałem im szukać nowego domu bo prawie wyskakiwały ze 180l Cytuj
paulo24_1985 Opublikowano 27 Czerwca 2010 Autor #12 Opublikowano 27 Czerwca 2010 Ja mam 450l i kupie młode osobniki, potem naturalna bądź moja niewielka pomoc w zredukowaniu obsady. Cytuj
Topielec Opublikowano 28 Czerwca 2010 #13 Opublikowano 28 Czerwca 2010 W akwariach nie ma czegoś takiego jak naturalna redukcja. W naturze ryby się nie zabijają - przegrane mają gdzie uciec. W akwarium to straszna śmierć. Dlatego starajmy się tego unikać, jeśli tylko będzie taka możliwość. Cytuj
yaro Opublikowano 28 Czerwca 2010 #14 Opublikowano 28 Czerwca 2010 W naturze ryby się nie zabijają - przegrane mają gdzie uciec. A to kolego jakaś nowość :/ Chyba ze piszesz o stawach rybnych z karpiami lub pstrągami. Cytuj
Drak Opublikowano 28 Czerwca 2010 #15 Opublikowano 28 Czerwca 2010 Kolega Topielec coś mało wie o naturze. W akwariach też ona działa. Cytuj
Topielec Opublikowano 29 Czerwca 2010 #16 Opublikowano 29 Czerwca 2010 Kolego Drak i kolego Yaro naturalnie pisałem o pielęgnicach, a nie o karpiach, czy pstrągach, myślałem, że to na tyle oczywiste, że nie muszę tego dodawać. Uważacie, że w naturalnym środowisku samce pielęgnic walczą o terytorium aż do śmierci jednego z nich? Bardzo ciekawe - chętnie się dokształcę i poczytam o tym. Na tą chwilę podtrzymuję jednak swoje zdanie, że wybijanie się wzajemnie ryb w akwarium poprzez zaganianie/zamęczenie słabszego, to nie jest w żadnym wypadku rzecz naturalna. Co najwyżej wygodna wymówka akwarysty, żeby nie trudzić się z odławianiem "nadliczbowych ryb". W naturze ryba nie natrafi na szybę podczas ucieczki. Nie mówię oczywiście o śmierci po jednym "strzale", które zdarzają się pewnie również w naturze, ale zaliczam to raczej do przypadków/wyjątków. Ps. Zgadzam się, że mało wiem o naturze uważam, że na szczęście nadal jest dla nas wielką tajemnicą. Pozdrawiam! Cytuj
Drak Opublikowano 29 Czerwca 2010 #17 Opublikowano 29 Czerwca 2010 Wielkosc domowego akwarium jest taka jaka jest mozliwa w danej sytuacji "domowej", do tego dochodzi chec trzymana wiecej niz jednej pary/gatunku. W naturze anektowana powerzchnia dna/przestrzeni przez pare ryb jest zdecydowanie większa niż to co może zaoferowac nawet duze akwarium. Tu jest i bedzie konflikt i to bez wyjscia. Jedno co mozna zrobic to wlasnie zdac sie na naturalny dobor ryb, oraz eliminacja osobnikow ktore nie sa akceptowane. I bywa tak ze sie nie zdazy na czas i ryba zginie, to jest cena za akwarium. Odnosnie walk w naturze, to sa czyms normalnym a nie wyjatkowym, oraz nierzadko dochodzi do zabicia w walce o terytorium. Wiec to nie jest tak ze to ograniczona przestrzen akwarium generuje w tym wypadku jakies nietypowe agresywne zachowania, co najwyzej moze je potegowac. Cytuj
paulo24_1985 Opublikowano 29 Czerwca 2010 Autor #18 Opublikowano 29 Czerwca 2010 ok nie wiedziałem że moja wypowiedz spowoduje takie kontrowersje sory za to źle się wyraziłem.Oczywiście że selekcje przeprowadzę sam po dogłębnych analizach, obserwacjach i zachowaniach moich podopiecznych Cytuj
Topielec Opublikowano 30 Czerwca 2010 #19 Opublikowano 30 Czerwca 2010 Paulo, nie ma sprawy - przynajmniej dałeś pretekst do, wydaje mi się, ciekawej dyskusji. Wielkosc domowego akwarium jest taka jaka jest mozliwa w danej sytuacji "domowej", do tego dochodzi chec trzymana wiecej niz jednej pary/gatunku. W naturze anektowana powerzchnia dna/przestrzeni przez pare ryb jest zdecydowanie większa niż to co może zaoferowac nawet duze akwarium. Tu jest i bedzie konflikt i to bez wyjscia. To jest oczywiste i zgadzam się z tym, ale przecież potwierdza to o czym ja pisałem - że akwarium to jednak nie natura. Nie wiem więc, skąd ten wcześniejszy kąśliwy atak na mnie, jakbym napisał coś kosmicznego? Czego ja nie wiem o naturze i akwarium, co wiesz Ty? Bo to o czym napisałeś, wie chyba każdy Jedno co mozna zrobic to wlasnie zdac sie na naturalny dobor ryb, oraz eliminacja osobnikow ktore nie sa akceptowane. I bywa tak ze sie nie zdazy na czas i ryba zginie, to jest cena za akwarium. I ja również pisałem, żeby w miarę możliwości interweniować, a nie czekać aż ryby same się wytłuką. Bo tak zinterpretowałem zamiary autora wątku i się wystraszyłem. Najlepiej pomyśleć o tym wcześniej i zastanowić się, co zrobić kiedy zacznie się źle dziać - czy mamy gdzie odłowić gnębione osobniki, albo gdzie je oddamy. Nadal jednak nie zgadzam się, że eliminacja/zabijanie się ryb, nie można nazywać doborem naturalnym, tak jak Ty to nazywasz. Zauważ Odnosnie walk w naturze, to sa czyms normalnym a nie wyjatkowym, oraz nierzadko dochodzi do zabicia w walce o terytorium. Wiec to nie jest tak ze to ograniczona przestrzen akwarium generuje w tym wypadku jakies nietypowe agresywne zachowania, co najwyzej moze je potegowac. I znowu jakaś dziwna interpretacja moich słów Gdzie ja napisałem, że walki w naturze są czymś wyjątkowym? Oczywiście, że ryby w naturze walczą. Jestem jednak ciekaw skąd masz informacje, że nierzadko dochodzi do zabicia drugiej ryby w wyniku walki o terytorium? Dla mnie w tym momencie to Ty "coś mało wiesz o naturze" i naciągasz fakty pod swoją teorię - bo jestem przekonany, że śmierć pielęgnicy, jako rezultat walki o terytorium to bardzo sporadyczne przypadki. Pozdrawiam! Cytuj
Drak Opublikowano 30 Czerwca 2010 #20 Opublikowano 30 Czerwca 2010 W akwarium nie jestes w stanie przewidzieć co się wydarzy, zdaje mi się ze stanowczo przeceniasz "zabiegi" jakie mozna wykonać. Co do skuteczności tychże to obowiązuje jedynie "pobożne życzenie". A wydarza sie sporo np. przy eliminacji jednego samca z pary samców rządzących akwarium + reszta "dworu". Zaczynają się wówczas całkiem poważne bitwy,naprawdę poważne. Czy to jest wygenerowane przez akwarium? Niemożliwe,a co oznacza że w naturze jest to standardem łącznie z efektami tych walk. Drugi przykład powodujący zamieszanie : zmiana ustawienia "przeszkód" , czasami wystarczy przestawić jeden kamień. Co w rezultacie? Duze prawdopodobienstwo bitwy,a na pewno ponowna chęc zaznaczania terytorium i graniczne potyczki. Akwarium jest cokolwiek sztucznym wycinkiem natury,ale tam wciąż działają prawa natury, oraz prawa osobnicze (wdrukowane genetycznie) danych gatunków. Nie ma tu czegoś takiego jak elimincaja powyższych praw i zastapienie ich czyms sztucznym i niespodziewanym , cos na wzór "sztucznosci akwarium" jako takiego. Jest na to prosty dowód : gdyby występowało załamywanie się tych praw to ryby nie rozmnażałyby się w akwariach, nie wspominając juz o czymś takim jak zbudowana równowaga biologiczna , która jest podstawa trwania akwarium. Więc akwarium jest czyms sztucznym ale TECHNICZNIE. Na pewno będzie uboższe biologicznie. I to wszystko. Dla mnie bitwy w których giną ryby są czymś zupełnie normalnym zarówno w naturze jak i w akwarium. Prawdopodobieństwo takich przypadków jest proporcjonalne do agresji danego gatunku i zagęszczenia wycinka terenu,zarówno w akwarium jak i w naturze. I tu zdje się będziemy się wyraźnie różnić w opinii. Dla mnie akwarium nie generuje nic poza tym co ryby mają wdrukowane w zachowaniach. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi