Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pewnie masz rację, ja do tych spraw podchodzę trochę hm..amtorsko :) Natomiast jak wpisze w wyszukiwarkę to wyskoczy to co trzeba :)

Co do pawiookich to popieram. Jako dzieciak dałem się nabrać sprzedawcy i wcisnął mi 2 sztuki którejś z odmian "albino" bo podobno "rosną dużo mniejsze", a po pół roku musiałem im szukać nowego domu bo prawie wyskakiwały ze 180l :wink:

Opublikowano

W akwariach nie ma czegoś takiego jak naturalna redukcja. W naturze ryby się nie zabijają - przegrane mają gdzie uciec. W akwarium to straszna śmierć. Dlatego starajmy się tego unikać, jeśli tylko będzie taka możliwość.

Opublikowano
W naturze ryby się nie zabijają - przegrane mają gdzie uciec.


A to kolego jakaś nowość :/


Chyba ze piszesz o stawach rybnych z karpiami lub pstrągami.

Opublikowano

Kolego Drak i kolego Yaro :) naturalnie pisałem o pielęgnicach, a nie o karpiach, czy pstrągach, myślałem, że to na tyle oczywiste, że nie muszę tego dodawać. Uważacie, że w naturalnym środowisku samce pielęgnic walczą o terytorium aż do śmierci jednego z nich? Bardzo ciekawe - chętnie się dokształcę i poczytam o tym. Na tą chwilę podtrzymuję jednak swoje zdanie, że wybijanie się wzajemnie ryb w akwarium poprzez zaganianie/zamęczenie słabszego, to nie jest w żadnym wypadku rzecz naturalna. Co najwyżej wygodna wymówka akwarysty, żeby nie trudzić się z odławianiem "nadliczbowych ryb". W naturze ryba nie natrafi na szybę podczas ucieczki. Nie mówię oczywiście o śmierci po jednym "strzale", które zdarzają się pewnie również w naturze, ale zaliczam to raczej do przypadków/wyjątków.


Ps. Zgadzam się, że mało wiem o naturze :) uważam, że na szczęście nadal jest dla nas wielką tajemnicą.


Pozdrawiam!

Opublikowano

Wielkosc domowego akwarium jest taka jaka jest mozliwa w danej sytuacji "domowej", do tego dochodzi chec trzymana wiecej niz jednej pary/gatunku.

W naturze anektowana powerzchnia dna/przestrzeni przez pare ryb jest zdecydowanie większa niż to co może zaoferowac nawet duze akwarium.

Tu jest i bedzie konflikt i to bez wyjscia.

Jedno co mozna zrobic to wlasnie zdac sie na naturalny dobor ryb, oraz eliminacja osobnikow ktore nie sa akceptowane.

I bywa tak ze sie nie zdazy na czas i ryba zginie, to jest cena za akwarium.


Odnosnie walk w naturze, to sa czyms normalnym a nie wyjatkowym, oraz nierzadko dochodzi do zabicia w walce o terytorium.

Wiec to nie jest tak ze to ograniczona przestrzen akwarium generuje w tym wypadku jakies nietypowe agresywne zachowania, co najwyzej moze je potegowac.

Opublikowano

ok nie wiedziałem że moja wypowiedz spowoduje takie kontrowersje sory za to źle się wyraziłem.Oczywiście że selekcje przeprowadzę sam po dogłębnych analizach, obserwacjach i zachowaniach moich podopiecznych

Opublikowano

Paulo, nie ma sprawy - przynajmniej dałeś pretekst do, wydaje mi się, ciekawej dyskusji.


Wielkosc domowego akwarium jest taka jaka jest mozliwa w danej sytuacji "domowej", do tego dochodzi chec trzymana wiecej niz jednej pary/gatunku.

W naturze anektowana powerzchnia dna/przestrzeni przez pare ryb jest zdecydowanie większa niż to co może zaoferowac nawet duze akwarium.

Tu jest i bedzie konflikt i to bez wyjscia.



To jest oczywiste i zgadzam się z tym, ale przecież potwierdza to o czym ja pisałem - że akwarium to jednak nie natura. Nie wiem więc, skąd ten wcześniejszy kąśliwy atak na mnie, jakbym napisał coś kosmicznego? Czego ja nie wiem o naturze i akwarium, co wiesz Ty? Bo to o czym napisałeś, wie chyba każdy :)



Jedno co mozna zrobic to wlasnie zdac sie na naturalny dobor ryb, oraz eliminacja osobnikow ktore nie sa akceptowane.

I bywa tak ze sie nie zdazy na czas i ryba zginie, to jest cena za akwarium.



I ja również pisałem, żeby w miarę możliwości interweniować, a nie czekać aż ryby same się wytłuką. Bo tak zinterpretowałem zamiary autora wątku i się wystraszyłem. Najlepiej pomyśleć o tym wcześniej i zastanowić się, co zrobić kiedy zacznie się źle dziać - czy mamy gdzie odłowić gnębione osobniki, albo gdzie je oddamy. Nadal jednak nie zgadzam się, że eliminacja/zabijanie się ryb, nie można nazywać doborem naturalnym, tak jak Ty to nazywasz. Zauważ



Odnosnie walk w naturze, to sa czyms normalnym a nie wyjatkowym, oraz nierzadko dochodzi do zabicia w walce o terytorium.

Wiec to nie jest tak ze to ograniczona przestrzen akwarium generuje w tym wypadku jakies nietypowe agresywne zachowania, co najwyzej moze je potegowac.



I znowu jakaś dziwna interpretacja moich słów :) Gdzie ja napisałem, że walki w naturze są czymś wyjątkowym? Oczywiście, że ryby w naturze walczą. Jestem jednak ciekaw skąd masz informacje, że nierzadko dochodzi do zabicia drugiej ryby w wyniku walki o terytorium? Dla mnie w tym momencie to Ty "coś mało wiesz o naturze" i naciągasz fakty pod swoją teorię - bo jestem przekonany, że śmierć pielęgnicy, jako rezultat walki o terytorium to bardzo sporadyczne przypadki.


Pozdrawiam!

Opublikowano

W akwarium nie jestes w stanie przewidzieć co się wydarzy, zdaje mi się ze stanowczo przeceniasz "zabiegi" jakie mozna wykonać.

Co do skuteczności tychże to obowiązuje jedynie "pobożne życzenie".

A wydarza sie sporo np. przy eliminacji jednego samca z pary samców rządzących akwarium + reszta "dworu".

Zaczynają się wówczas całkiem poważne bitwy,naprawdę poważne.

Czy to jest wygenerowane przez akwarium? Niemożliwe,a co oznacza że w naturze jest to standardem łącznie z efektami tych walk.

Drugi przykład powodujący zamieszanie : zmiana ustawienia "przeszkód" , czasami wystarczy przestawić jeden kamień.

Co w rezultacie? Duze prawdopodobienstwo bitwy,a na pewno ponowna chęc zaznaczania terytorium i graniczne potyczki.


Akwarium jest cokolwiek sztucznym wycinkiem natury,ale tam wciąż działają prawa natury, oraz prawa osobnicze (wdrukowane genetycznie) danych gatunków.

Nie ma tu czegoś takiego jak elimincaja powyższych praw i zastapienie ich czyms sztucznym i niespodziewanym , cos na wzór "sztucznosci akwarium" jako takiego.

Jest na to prosty dowód : gdyby występowało załamywanie się tych praw to ryby nie rozmnażałyby się w akwariach, nie wspominając juz o czymś takim jak zbudowana równowaga biologiczna , która jest podstawa trwania akwarium.

Więc akwarium jest czyms sztucznym ale TECHNICZNIE.

Na pewno będzie uboższe biologicznie.

I to wszystko.


Dla mnie bitwy w których giną ryby są czymś zupełnie normalnym zarówno w naturze jak i w akwarium.

Prawdopodobieństwo takich przypadków jest proporcjonalne do agresji danego gatunku i zagęszczenia wycinka terenu,zarówno w akwarium jak i w naturze.

I tu zdje się będziemy się wyraźnie różnić w opinii.

Dla mnie akwarium nie generuje nic poza tym co ryby mają wdrukowane w zachowaniach.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.