Skocz do zawartości

Ja chce...!!


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

GLONY, pragne zielonego akwa... Jak moge pomoc glonkom w rozwoju?? Oczywiscie lampy "nie UV"... Co jeszcze moze zrobic maly Sabotage, zeby jego akwa bylo zielone??

Opublikowano
Co jeszcze moze zrobic maly Sabotage, zeby jego akwa bylo zielone??

To samo, co przy akwarium roślinnym (oczywiście oprócz nawożenia CO2).

A dokładniej mówiąc, dobrze jest zapewnić odpowiednie światło (choć jedna świetlówka dla roślin), no i nawozić. Dawki nawozu powinny być trochę mniejsze niż zalecane przez producenta- w końcu glony nie zużyją tyle substancji odżywczych, co rośliny. Z resztą... na pewno wystarczy poczekać :wink: . Glony na pewno się pojawią. Jak nie po miesiącu, to po 2 czy 3 :lol: .


Nie ma co jednak kombinować z podnoszeniem NO3. Owszem przyniosłoby to skutek w postaci rozwoju glonów, ale nie warto ryzykować. Nawet jeśli będzie Ci się wydawało, że kontrolujesz stężenie tej substancji, to w każdej chwili może coś się nie udać i zanieczyszczenia osiągną taki poziom, że będzie już za późno na ratunek. Pamiętaj, że im mniej NO3 w akwa, tym lepiej.

Opublikowano

No moje glony stanowia pewna zagadke pod tym wzgledm. Pewnego dnia pojawiła się zielona plamka a teraz ani drgnie ;) Pewnei jak pojawią się ryby i zaczną... przetwarzać... ;) To glony się trochę rozwiną ;)

Opublikowano

A ja czekam i sie modle.. to moje pierwsze Malawi.. jestem podekscytowany, prawie tak, jak wtedy gdy dostalem pierwszy rower..


A woda dojrzewa, dojrzewa...

Opublikowano

Do osiągnięcia wzmożonego porostu glonów, można również zastanowić się nad tym, czy nie postawić akwarium w takim miejscu, aby na akwarium padały promienie słoneczne zza okna. Takie naturalne oświetlenie niezwykle pomaga w tym aby się one rozwijały. I te zielone i te pędzelkowate, czy brązowe. Ze stosowaniem nawozów.. ja bym raczej się wstrzymał. Za miesiąc czy za dwa akwarium powinno zacząć porastać glonami.

Jeżeli nie będzie możliwości żeby akwarium mogło się 'opalać', proponuję zwiększyć oświetlenie, badź zmienić na takie które stymuluje przedewszystkim wzrost roślin.

Opublikowano

nawoz nigdy nie zaszkodzi, tzn nawoz akwarystyczny ktory nie zawiera makroelementow - zwiazki azotu i fosforu przede wszystkim

podstawowe nawozy tego nie maja, a reszta skladnikow moze tylko pomoc w uprawie glonow :)

Opublikowano

aditu czy Twoja rada dotyczy również malawi bez roślin ?? , pytam, bo sam jestem bardzo zainteresowany glonami w swoim akwa :D i jeszcze jedno pytanie do Ciebie i do mateuszt - piszecie o "nawozie" , czy możecie podać jakie to nawozy ??

Z góry dzięki za pomoc!

Opublikowano

ja jestem za supraflora, ale w sumie jesli chodzi o glony to kazdy jeden nawoz akwarystyczny w plynie bedzie dobry :)


tak basior, moja uwaga dotyczy tez malawi bez roslin, im mniej roslin tym mniejsza konkurencja dla glonow


nawoz przeznaczony do akwarium nie zawiera makroelementow, jak juz pisalam wyzej, tzn nawoz ogolnego uzytku, poniewaz sa tez specjalne nawozy z makroelementami (zw. azotu, fosfor), ale tego typu nawozy sa odpowiednio opisane i nie da sie ich pomylic - tak wiec nie zaszkodzi rybom a glonom moze pomoze :) dawkowac go trzeba troche mniej niz w akwa z rolinami bo glony tyle nie zuzyja, przynajmniej na poczatku jak ich bedzie znikoma ilosc

moze - bo tez i troche swiatelka tez by im sie zdalo - do ciemnego akwa to mozna sobie lac nawozu do woli - tyle ze bez efektow :)

Opublikowano
jeszcze jedno pytanie do Ciebie i do mateuszt - piszecie o "nawozie" , czy możecie podać jakie to nawozy ??

Dokładnie tak, jak napisała aditu. Dodam jeszcze od siebie, że jeśli znajdziesz na opakowaiu napisa "nawóz NPK" od razu zrezygnuj z tego nawozu. Takie oznaczenie stosuje z tego, co wiem m. in. Nutrafin, zresztą znajdziesz je na każdym nawozie dla roślin doniczowych. Jest to nic innego jak N- azot, P Fosfor i K potas (chyba nic nie pokręciłem :wink: ).

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
    • Wg mnie te naturalne zachowania ryb to trochę mit. Akwarium 300 czy 1300l ma się nijak do warunków w naturze. W naturze ryba ma w każdej chwili możliwość uciec po przegranym pojedynku, w akwarium takiej możliwości nie ma i to czy akwarium ma długość 100cm czy 200cm nie robi wielkiej różnicy.
    • Jeśli jedynym celem ma być przeżywalność ryb, to sposób jest dobry. Jednak to jest pójście na łatwiznę i trudno w takich okolicznościach obserwować naturalne zachowania ryb. Myślę, że największy problem występuje w mniejszych akwariach. W nich ludzie zmuszeni są radzić sobie w ten sposób. W dużych akwariach, gdzie ryby mają większe przestrzenie do dyspozycji, łatwiej jest utrzymać obsadę. Nie ma potrzeby przerybiania akwarium. Ale i w tych mniejszych można zarządzić tak przestrzenią, żeby nie musieć posuwać się do takiego rozwiązania.  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.