kisor Opublikowano 9 Stycznia 2007 #1 Opublikowano 9 Stycznia 2007 Zadanko problemowe. Zapraszam do udziału w ankiecie i pisaniu swoich odpowiedzi dlaczego akurat tego samca, porad, również pytań, zastrzeżeń, obserwacji, doświadczeń itd itp... Sytuacja jest rzeczywista, zdażyła się u mnie i jest dowodem na to, że mało ryb w akwarium również wyzwala większą agresję. Przez tydzień trwała obrona terytorium, które z dnia na dzień malało, aż w końcu zdominowany wylądował przy powierzchni, gdzie i tak dostaje ciągłe baty w boki. Obsada to 2 dorosłe samce 12cm, samiec 6-7cm, 3 samiczki 6-4cm, 6-7 małych po 2-3cm. Ankieta trwa 2 tygodnie, do 23.01.2007 ps. jednego już odłowiłem, ale na razie nie powiem którego
G_Z Opublikowano 9 Stycznia 2007 #2 Opublikowano 9 Stycznia 2007 No to teraz dales do myslenia :roll: Szczerze mowiac to jest trudno zdecydowac, ktorego z samcow odlowic. Najsensowniejsze byloby odlowienie dominanta, i pozwolenie zdominowanemu na dojscie do siebie i ponowne wpuszczenie domionanta. Jednak nie jestem przekonany czy to poskutkuje, na krotka mete pewnie tak ale pozniej wszystko wroci do starego ladu. Jak wylowisz zdominowanego samca to watpie czy bedzie mu latwiej jak wpuscisz go z powrotem, sadze ze bedzie jeszcze bardziej przesladowany. Co moze prowadzic do smierci. Sklanial bym sie na nie odlawianiu zadnego z samcow, jezeli jest to aktualny konflikt z biegiem czsu powinno sie uspokoic, przy czym dominant bedzie panowal o zdominowany, bedzie sobie plywal po akwa unikajac "szefa". Jest jescze jedno wyjscie-odsprzedac zdominowanego samca. Pozdrawiam 8)
MateuszT Opublikowano 9 Stycznia 2007 #3 Opublikowano 9 Stycznia 2007 Ja skłaniałbym się raczej ku innym krokom, niż odławianie któregoś z samców tylko na jakiś, krótki z resztą bardzo czas... Bo i niby co miało by to dać :?: Samce tylko odpoczną po walkach i zaczną tłuc się od nowa. Wg mnie lepszym rozwiązaniem byłoby zastąpienie samca, robiącego większe szkody kilkoma młodymi rybami. Przy takim rozwiązaniu jest szansa, że słabszy z dorosłych samców nie będzie robił dymu, a z młodych ryb wyrośnie jego konkurent, który z racji faktu bycia zdominowanym od samego początku również nie będzie miał dyktatorskich zapędów . Oczywiście wadą takiego rozwiązania jest strata bardzo fajnie ubarwionego dominanta, ale w końcu trzeba liczyć się z tym, że druga ryba jest podobnej jakości, więc i ona powinna się porządnie wybarwić. Jako, że zagłosować na coś trzeba, wybieram odłowienie dominanta. Zaznaczam tylko, że odłowienie na zawsze .
kisor Opublikowano 9 Stycznia 2007 Autor #4 Opublikowano 9 Stycznia 2007 nie, rozmawiajmy o rozwiazaniu takim, by oba samce zostały dalej w akwarium, jednak trzeba rozwiązać bierzący konflikt, który trwa od tygodnia. Przypominam, że wcześniej, przez 3 lata te ryby żyły w zgodzie, tzn. każdy miał swój rewir, a przez większość z tego czasu w akwarium były nawet 3 wybarwione samce. Każdy z rewirem. Odsprzedanie agresora nie wchodzi w grę, dlaczego zostać ma tylko 1 dorosły samiec w 240 litrach? To nie killer, tylko się mocno pożarły i 1 równie wcześniej waleczny, stracił rewir. Szukamy rozwiązania, by sytuacja wróciła do normy, bo w tym akwarium jest przecież miejsce dla 3-4 dorosłych wybarwionych samców... Dodam tylko, że niedługo do akwarium wejdzie 10 młodych msobo magunga, więc obsada się zagęści i agresja zmaleje...
MateuszT Opublikowano 9 Stycznia 2007 #5 Opublikowano 9 Stycznia 2007 Ja nie napisałem, że w akwa może być tylko jeden samiec. Tylko teraz, jak dominant widzi słabość tego drugiego, to może zacząć się jatka, a przecież nie powiesz mu, żeby przestał... Tzn. możesz powiedzieć, ale pewnie nie posłucha . Wpuszczenie młodych ryb bedzie o tyle dobre, że samce, które z nich wyrosną od razu będą znały swoje miejsce w szeregu. Oczywiście możesz próbować stosować karcer, więzienie, minutki na karnym jeżyku, wycieraczce, czy innej szmatce ,jak w superniani, ale jeśli samce zaczęły sobie wchodzić drogę, to już zapewne tak zostanie, aż pewnego razu i tak zostaniesz z jednym samcem .
sision Opublikowano 9 Stycznia 2007 #6 Opublikowano 9 Stycznia 2007 Obawy mam takie same,jak MateuszT. Tzn po powrocie z izolacji któregoś z samców,wojna znów się zacznie. Powiem jednak tak:raz zrobiłem głupstwo i do dorosłej obsady M.Greshakei dodałem trzy podobnych rozmiarów ryby z tego gatunku (w celu uzupełnienia liczby samic).Efekt był taki:jedna ryba nie przeżyła do następnego dnia, jedna ledwo dała radę a trzecia jakby od zawsze była w akwa,przyjęła się.Tą osłabioną wyłowiłem i przez ok.2 tyg trzymałem w kotniku.W dniu odławiania nie miała ani kawałeczka ogona, resztkę płetw brzusznych i trochę grzbietowej. Po dwóch tyg było dużo lepiej,płetwy prawie całkiem odrosły,ryba zrobiła się bardzo ruchliwa i agresywna.Wpuściłem ją do akwa.Żyje do dziś,nic jej nie jest,jest pięknie wybarwiona,urosła od tamtego czasu,żadna ryba jej nie tłucze (jest to samiczka). Chociaż pewien nie jestem,czy to dobre rozwiązanie, zagłosowałem na odłowienie zdominowanego.Ale bywa różnie.... :roll:
MateuszT Opublikowano 10 Stycznia 2007 #7 Opublikowano 10 Stycznia 2007 Dlatego też wpuściłbym młode ryby. Z mojego doświadczenia wynika, że podrostki nie są tak atakowane, jak ryby dorosłe. azwyczaj nie stanowią zagrożenia dla pozycji samca w stadzie, więc i ich żywot jest spokojniejszy.
florek91 Opublikowano 10 Stycznia 2007 #8 Opublikowano 10 Stycznia 2007 Musze powiedzieć, że dany przez ciebie temat jest bardzo interesujący. Jednak sądzę też, że nie uzyskasz jednoznacznej odpowiedzi, bo każdy będzie miał swoje zdanie, Moje jest takie, że odłowienie którejkolwiek z ryb nic nie da. Na swoim przykładzie musze ci powiedział, że też miałem taki problem miedzy saulosi oba samce się tłukły po odłowieniu zdominowanego w akwarium był spokój ale po dołożeniu go znowu do akwa wszystko było od początku . Postanowiłem odłowić samca dominanta i znowu był spokój, ale po dołożeniu go do obsady znowu była bijatyka. Nie mając nadziej zacząłem szukać chętnego na mojego samca lecz nikt się nie zgłaszał . Po około dwóch tygodniach zauważyłem, że sytuacja się zmieniła samiec zdominowany choć trochę poobijany pływał normalnie po akwa a dominant nic sobie z tego nie robił . Tak więc oddałem głos na zostawienie dwóch samców samym sobie
kisor Opublikowano 10 Stycznia 2007 Autor #9 Opublikowano 10 Stycznia 2007 ednak sądzę też, że nie uzyskasz jednoznacznej odpowiedzi, bo każdy będzie miał swoje zdanie, to przecież po to jest ten temat. Gdyby każdy miał takie samo zdanie, to zakładanie wątków wszelakich byłoby bezcelowe... interesuje mnie po prostu jaki będzie wynik ankiety. Inna sprawą jest to, że tylko ja tak naprawdę wiem jak dokładnie wygląda sytuacja w akwarium i pewnie wielu z Was oddając głos na którąś opcję majać tyle info, co napisałem, po obejrzeniu akwarium na żywo zmieniłoby zdanie, ale to już detal. Nie robie przecież badań do pracy doktoranckiej, a jedynie luźną ankietę 8)
eremita Opublikowano 11 Stycznia 2007 #10 Opublikowano 11 Stycznia 2007 ja bym zadnego nie odlawial. dwa razy mialem taki problem za pierwszym razem odlowilem dominatora i po czasie ofiara stala sie katem z drugim razem poprzestawialem w akwrium i to pomoglo
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się