Skocz do zawartości

Jaka filtracja (minimalna) biologiczna wystarczy?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ruch wody wewnątrz akwarium znaczenie ma, podtrzymuje przecież dystrybucję tlenu/paliwa dla bakterii osiadłych na każdej możliwej powierzchni wewnątrz, na podłożu skałach, dekoracjach itd.Pytanie na ile istotna jest ta powierzchnia filtracyjna, można sprawdzić wyciągając złoże i ciągnąc tylko na akwarium z wewn. ruchem wody, bez żadnych gąbek itp. mierząc dokładnie przyrost azotanów.

Nurosław zauważył, że najlepiej nie dopuszczać w ogóle do powstawania NH4 zbierając zanieczyszcznia mechaniczne, ale to nie wszystko bo ryby wydalają też amoniak przez normalną pracę nerek, więc nawet usuwanie (i nie dopuszczenie do rozkładu) kupsk nie rozwiązuje sprawy do końca.

Opublikowano
Ruch wody wewnątrz akwarium znaczenie ma, podtrzymuje przecież dystrybucję tlenu/paliwa dla bakterii osiadłych na każdej możliwej powierzchni wewnątrz, na podłożu skałach, dekoracjach itd.Pytanie na ile istotna jest ta powierzchnia filtracyjna, można sprawdzić wyciągając złoże i ciągnąc tylko na akwarium z wewn. ruchem wody, bez żadnych gąbek itp. mierząc dokładnie przyrost azotanów.

No właśnie. To nie ma żadnego znaczenia, dopóki mamy NO2 = 0 to żadne zabiegi nic nie pomogą.

Ja spróbuje zrobić test, redukując stopniowo ceramikę w filtrze, na razie wyjąłem jednorazowo 50% teraz będę wyjmował po 20% z pozostałego.

W razie czego ta ceramike będe przekładał do kotnika 40L, żeby nie zdechła w razie jakby NO2 skoczyło.


I się okaże, że jak za miesiąc będzie zero ceramiki w filtrze biologicznym to będzie dalej NO2=0 i wtedy zrobie z filtra porządny mechanik :D :D

Opublikowano

Pragne zauważyć, ze od lat 90-tych sposób prowadzenia akwariów ulega diametralnej zmianie. Natomiast pewne mity, przyjęte założenia nie. Kaźmierczak w "Moim Malawi" pisał o konieczności tzw. nadfiltracji z racji tego ze pyski strasznie brudzą.


Jednym z przyjętych założeń było, ze produkują więcej NH3 na 1 g ryby niż inne. a to nie prawda. od dawien przecież hodowane były inne pielęgnice, nie tylko roślnożerne ale także drapieżne, jak chociażby pawiookie, i nikt nie wymagał w ich przypadku tzw. nadfiltracji.


W związku z powyższym porównałem sposób prowadzenia akwariów na przełomie wieków. I stwierdzam obecnie znaczy wzrost znaczenia filtracji mechanicznej, która powoduje odciażenie filtracji biologicznej. Co jest procesem naturalnym.


Zwiększamy objętość akwariów, zwiększamy filtrację mechaniczną, a równocześnie staramy się unikać pstrokatych akwariów. Zwróćcie uwagę, co obecnie proponuje się na obsadę zbiorników. To co niedawno było standardem w 240l(120/40/50), obecnie (ponoć na podstawie obserwacji, gdzie rybom lepiej) standardem stają się zbiornki 450l (150/50/50) przy tej samej obsadzie. Filtry natomiast ciągle pierwotnie dobieramy do objetości akwa a nie obsady. stąd też coraz łatwiej utrzymać biologię na mniejszej objętości (niż dedykowane) wkladów bio. Kolejnym argumentem jest coraz częsciej stosowane lepszej jakości karma. świadomość akwarysty również znajduje się na coraz większym poziomie - i nawet wzrasta jakość wody przygotowywana do podmian.


To wszystko powoduje, iż wyznaczniki minimalnej poj. bio dla współczesnych zbiorników podlegają ciągłej miniaturyzacji. Producencii mają nie lada kłopot. jak zaprojektować filtr, by przecietnie nadawał się do akwa o poj. X, nie znając nawet charaktreu zbiornika ani poziomu wtajemnicenia akwarysty.

Opublikowano

No tak, na przełomie czasu obsada maleje, woda ma lepszą jakość natomiast filtracja biologiczna urosła kilkukrotnie (wspominany już wcześniej litrowy zbiornik ze żwirkiem jako biolog)

Opublikowano

Nurosławie zauważ pewną ważą rzecz : nawet jeśli teoretycznie cały syf zostanie wyciągnięty z akwarium to wędruje on do...filtra, nie gdzies tam sobie poza akwarium dajmy na to do kibelka.

A więc nie zostaje trwale usunięty z obiegu wody, co oznacza że dalej będzie podlegął procesowi rozkłądu, z ta tylko różnica że w ...filtrze,in plus jedynie iż w mocnym przepływie wody + tlen.

Czyli pozbywamy się go wizualnie z akwarium, nie ma zmętnienia wody, nic nam sie nie tłucze szarokosmatego i to tyle.

I tylko tyle.

Trwale to będzie wóczas kiedy sobie odkurzymy dno akwarium i przepłuczemy fltracje i wówczas mamy prawdziwe oczyszczenie mechaniczne,a nie wizualne.


Co do głownego wątku : nie istnieje praktycznie odpowiedz na zadane pytanie, jedno co mozna zrobić to przyjąć z grubsza std pojemności i testowac parametry.

A to dlatego że na jakość filtracji biologicznej wpływa dziesiątki parametrów i to zmiennych w czasie.

Opublikowano
A to dlatego że na jakość filtracji biologicznej wpływa dziesiątki parametrów i to zmiennych w czasie.

Tak, tyle, że jeśli na akwarium 400L + odpowiednia obsada wystarczy 0.5 litra ceramiki to po co ładować 5 litrów?

Nie ma tych parametrów aż tyle, bo najistotniejsze to ilość produkcji zanieczyszczeń, które zakładamy, że są stałe +/- 30%, ilość roślin w akwarium oraz wystarczająca ilość miejsca na bakterie nitryfikacyjne. Reszta parametrów już jest nieistotna bo zakładamy, że ilość CO2, ilość O2, temperatura i pH jest taka jak w normalnym akwarium i nawet najniższe wartości nie wpłyną zbytnio na nitryfikację. Bo musiał by być tylko 1mg tlenu, prawie nic CO2, temperatura poniżej 15 stopni albo pH bardzo niskie lub wysokie a takie extremalne warunki się nie zdarzają.


Inna sytuacja, kiedy nitryfikacja startuje, czyli jak odpalamy akwarium, wtedy wszystkie te parametry mają znaczenie ale to dlatego, że kiedy nie ma bakterii oraz azotynów czy związków amoniaku jest powyżej 2mg, wtedy są spore problemy z nitryfikacją i pobiera ona bardzo duże ilości tlenu, CO2 i w ogóle wtedy wszystko przeszkadza, do tego stopnia, że przy niesprzyjających okolicznościach może w ogóle zostać zatrzymana.

Takie właśnie warunki (panicznej potrzeby jak najskuteczniejszej nitryfikacji) mają miejsce w oczyszczalniach ścieków, ponieważ tam amoniaku i azotynów jest bardzo dużo, proces nitryfikacji jest zagrożony a do tego jest potrzeba jak największej nitryfikacji aby była wyższa wydajność, aby zwiększyć prędkość przepływu ścieków przez złoże. I dlatego niektórzy przenoszą 1:1 uwarunkowania z oczyszczalni do akwarium i to jest błąd, ponieważ w akwarium są zupełnie inne warunki, głównie to, że w wodzie nie ma azotynów.


Literatura:

http://pieczatki-wizytowki.pl/denitryfikator/nitryfikacja.pdf

http://pieczatki-wizytowki.pl/denitryfikator/nitryfikacja2.pdf

:)


Poza tym jak już napisałem wyżej i ja uważam, że większa ilość ceramiki nic nie da jeżeli nagle pojawi się skok parametrów, np. wpuścimy do akwarium dużo więcej ryb ponieważ większa ilość ceramiki nie jest równa z większą ilością bakterii, baterii jest zawsze tyle samo bo ogranicza je ilość wytwarzanego amoniaku i nagle gdy wpuścimy dużo ryb to bakterie musza mieć czas aby się rozmnożyć.

Opublikowano

Przemo a co to znaczy "odpowiednia obsada" na 400L ?

Ktoś przebadał "zestawy ryb" do "określonych pojemności" i wyznaczył "pojemności filtracyjne (w tym ze wskazaniem materiału)" pod względem ilości produkowanych kup i amoniaku ? :D


Nie da się cokolwiek stwierdzić i wskazać.

A wystarczy tylko że przez tydzień zwiększysz ilość brudzącego pokarmu aby nastąpiło wyraźne whanie parametrów.


]Poza tym jak już napisałem wyżej i ja uważam, że większa ilość ceramiki nic nie da jeżeli nagle pojawi się skok parametrów, np. wpuścimy do akwarium dużo więcej ryb ponieważ większa ilość ceramiki nie jest równa z większą ilością bakterii, baterii jest zawsze tyle samo bo ogranicza je ilość wytwarzanego amoniaku i nagle gdy wpuścimy dużo ryb to bakterie musza mieć czas aby się rozmnożyć.


Zapominasz o jednej zasadniczej cesze bakterii : przemiana w przetrwalniki w obliczu niekorzystnych warunków środowiska.

Pewny jestem że dostępne miejsce zostanei skolonizowane,ale ze względu na warunki albo kolonie będą małorozwinięte albo przejda w stan anabiozy (raczej teoretycznie ).

Tak więc skok parametrów na "pozytywne" w ciagu godzin (!) spowoduje spory rozrost kolonii.

To plus właściwości biologii bakteriowej, a munus taki że znaczący przyrost masy w obliczu katastrofy (np. drastyczny i nagły spadek ilości tlenu) może spowodować wymarcie i na tej pożywce produkcje siarkowodoru przez inne szczepy.


Wystarczająca filtracja biologicza to taka ktorej zapewnimy :

-dostateczną ilość tlenu dla określonej biomasy

-dostateczną ilość pokarmu

-stale warunki beztlenowe o ile to konieczne dla określonych gatunków


I tyle można zasadniczo powiedzieć i wskazać jako odpowiedź na pytanie głowne wątku.

Opublikowano
Przemo a co to znaczy "odpowiednia obsada" na 400L ?

Ktoś przebadał "zestawy ryb" do "określonych pojemności" i wyznaczył "pojemności filtracyjne (w tym ze wskazaniem materiału)" pod względem ilości produkowanych kup i amoniaku ? :D


To jest nieistotne, chodzi tylko o to aby nie określac filtracji na podstawie wielkości akwarium a na podstawie obsady, bo tak naprawdę im większe akwarium tym mniej złoża biologicznego potrzeba w filtrze, zakładając, że będzie tam pływać jedna ryba.


A wystarczy tylko że przez tydzień zwiększysz ilość brudzącego pokarmu aby nastąpiło wyraźne whanie parametrów.
Jesteś pewny? Przypomnę, że nie mówimy o NO3. Czy znasz jakąś osobę, która zwiększając karmienie czy ilośc ryb miała problemy z NO2 ? Bo ja nie widziałem nigdzie.

Ja z kolei napisałem, że usunąłem z filtra 50% wkładów i nie nastąpiło żadne wahanie parametrów, więc uważam, że w druga stronę też to działa.


Zapominasz o jednej zasadniczej cesze bakterii : przemiana w przetrwalniki w obliczu niekorzystnych warunków środowiska.

Pewny jestem że dostępne miejsce zostanei skolonizowane,ale ze względu na warunki albo kolonie będą małorozwinięte albo przejda w stan anabiozy (raczej teoretycznie ).


Czyli według Ciebie biomasa rośnie w nieskończoność i jedynym ograniczeniem w akwarium jest ilość miejsca? To czemu w takim razie całe akwarium nie zarasta biomasą? Na przykład w przydomowych oczyszczalniach wody biomasa odkłada się w kilogramach i co jakiś czas to się opróżnia nawożąc tym rośliny, a w naszych akwariach po roku co jest w filtrze? Tyle co nic i w dodatku nie mamy pewności, że brud z filtra to tylko biomasa.

Opublikowano

Przy optymalnych warunkach środowiska ( zależnie od gatunku) oraz stałej dostępności pokarmu to owszem przyrost biomasy bakteryjnej będzie ogromy, i do czasu kiedy sama objętość tej biomasy będzie stanowić przeszkodę i zakłocenie tych optymalnych warunków.

Tak więc tylko teoretycznie biomasa bakteryjna będzie rosnąć w nieskończoność.

W praktyce akwariowej każda dostępna powierzchnia zostanei szybko skolonizowana, ALE gatunkó bakterii jest wiele, są organizmy żywiące się bakteriami + okreśłona dostępnośc skłądnikó odżywczych.

Nie jest to takie proste jak się wydaje i doklłądnei tak nieproste jest określenie wystarczającej filtracji bilogicznej - w praktyce wytworzenie stabilnego miniekosystemu.

Jeżeli weźmiesz mikroskop i próbki z akwarów to żadna nei będzi etaka sama, poniewaz NIE ISTNIEJĄ dwa identyczne biotopy akwariowe.

Opublikowano
Przy optymalnych warunkach środowiska ( zależnie od gatunku) oraz stałej dostępności pokarmu to owszem przyrost biomasy bakteryjnej będzie ogromy, i do czasu kiedy sama objętość tej biomasy będzie stanowić przeszkodę i zakłocenie tych optymalnych warunków.

I do czasu, kiedy tym bakteriom starczy pożywki - NH3/4, NO2


W praktyce akwariowej każda dostępna powierzchnia zostanei szybko skolonizowana, ALE gatunkó bakterii jest wiele, są organizmy żywiące się bakteriami + okreśłona dostępnośc skłądnikó odżywczych.

No gatunków bakterii jest wiele, ale nas interesują bakterie nitryfikacyjne a tych nie jest tak wiele.


Zacytuje pewne opracowanie naukowe

Ponieważ wymagania bakterii nitryfikacyjnych bardzo się różnią od potrzeb zwykłych - to jest cudzożywnych-bakterii, naukowcy początkowo mieli trudności z ich hodowlą w laboratorium. Po prostu nie rosły one na pożywkach opartych na składnikach organicznych, które zostały opracowane dla innych bakterii; w rzeczywistości związki organiczne hamowały ich wzrost. Dopiero w 1890 roku rosyjski badacz Winogradski odkrył, że jeśli stosował prostą pożywkę nieorganiczną zawierającą głównie związki amonowe i węglan wapnia, bakterie te mogły rosnąć

Potwierdza to moją teorię i obserwacje, że bakterie potrzebują związków amonowych aby zajmować niewykorzystane miejsce w akwarium/ceramice


Nie jest to takie proste jak się wydaje i doklłądnei tak nieproste jest określenie wystarczającej filtracji bilogicznej - w praktyce wytworzenie stabilnego miniekosystemu.

Jeżeli weźmiesz mikroskop i próbki z akwarów to żadna nei będzi etaka sama, poniewaz NIE ISTNIEJĄ dwa identyczne biotopy akwariowe.

No ale nie chodzi nam o matematycznie precyzyjne wyliczenie, tylko o ogólną zasadę, określenie tylko zbliżonej powierzchni, która wystarczy do osiedlenia się bakterii, które będą w stanie usunąć zanieczyszczenia przeciętnego akwarium.



Aha, napisze coś jeszcze co sobie teraz przypomniałem. Jak już wcześniej pisałem odpalałem kotnik 40L, do którego nalałem wody z akwarium oraz wsadziłem 50% dobrej ceramiki, która była w filtrze kubełkowym z dużego akwarium, ceramike przekładałem odpowiednio tzn. nie płukałem jej i od razu po wyjęciu z filtra przełożyłem do kotnika, w którym była już woda i działał wew. filtr mechaniczny mieszający wodę do którego wcisnąłem jeszcze ceramikę na połowę jego objętości. Potem wpuściłem tam parę ryb 5-cio centymetrowych + kilkudniowy narybek. Jedzenia dostawały niewiele, narybku nie karmiłem w ogóle. I po 2 dniach zaczęło ostro rosnąć NO2. Jaki może być wniosek? Że w tej ceramice było tyle bakterii co nic (bo w dużym akwarium gdzie nie mam zbyt dużej obsady bakterie są rozproszone po akwarium, mnóstwie piaskowca, który mam i trochę w ceramice w filtrze).

Zobaczcie jak dużo dałem tej ceramiki:

DSC03522.JPG

Przecież taka ilość (według teorii, że bakterii jest tym więcej im więcej ceramiki) powinna zmasakrować wszelkie NH3/4, NO2 a tak się nie stało. Przez dwa tygodnie co dwa dni zamieniałem 80% wody z kotnika na wodę z dużego akwarium i dopiero teraz po dwóch tygodniach moge przestać bo NO2 nie rośnie.

Oczywiście nie jest to dowodem, jednak poszlaką jest.

W uproszczeniu opisałbym to tak: wziąłem z dużego akwarium 2 ryby, przeniosłem je wraz z 40 litrami wody oraz 50% ceramiki do małego nowego akwarium 40L i bakterii było za mało aby podołać zadaniu. Co musiałbym jeszcze zrobić aby podołały? Ano przełożyć również wierzchnią warstwę podłoża oraz piaskowca.

Ja wiem, że ta ceramika nie działa w 100% tak jak w filtrze bo leży na kupie. Ale filtr mechaniczny pod którym ona leży jest dość mocny woda w całym akwarium się rusza. Nitryfikacja potrzebuje 2mg tlenu na litr, w kotniku jest 5mg (mierzone).

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/1sZeDd/ Tutaj , przeważnie młode małe ryby chociaż też czasami są ogłoszenia z dorosłymi osobnikami.
    • Jest jeszcze Tanganika Konin, mają też malawi https://www.tanganika-konin.pl/oferta/ryby/ i Luk & Raf https://www.cichlid.pl/
    • Cześć, generalnie jestem w podobnej sytuacji, tzn. nie znam aktualnie zaufanych hodowców za bardzo, jedynie po przetrząśnięciu forum ostatnio (temat malawi powrócił po dwóch latach, ostatnio niestety nie dało rady ze względu na chorobę w domu), dowiedziałem się że Jacek z Żor jest (chyba, że coś się zmieniło) zaufany (jego strona), tak samo ta hodowla z Czech (ale przesyłka byłaby u nich raczej dość droga).  Z zaufanych sklepów był jeszcze Tan-mal, ale nie wiadomo czy uda im się w ogóle powrócić na rynek, mają remont od mniej więcej początku 2025...
    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.