Skocz do zawartości

Jaka filtracja (minimalna) biologiczna wystarczy?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
]Większa skuteczność w sensie akwarystycznym, czy w oczyszczalni ścieków? [...], jakie ma dodatkowe zalety bo to, że tam nitryfikacja zachodzi skuteczniej to jest jasne,


większa skuteczność w nitryfikacji. Ww. cytatem sam sobie przeczysz :). Zastanawiałeś się dlaczego zachodzi tam skuteczniej? Jednak system ten ma pewne wady. Wolny przepływ i objętość złoża. Żaden ze sposobów bio oczyszczania nie jest idealny. Ze względu na ilość i skład ścieków (oczyszczalnia) układy powyższy sprawdza się jeszcze dla przydomowych oczyszczalni. Chociaż z uwagi na możliwą obecnie recyrkulację, stosuje się coraz częściej złoża zatopione jak w kubełkach. W akwarystyce też się sprawdza zraszane, z uwagi na ciągły dostęp tlenu atm. nie ulega zapychaniu jak kubełek. I właśnie tu ważny jest sposób prowadzenia akwa- zaczynamy stosować lepszą filtrację mechaniczą, więcej pomp i filtrów posiadamy, wiec i zraszane ze swoimi wadami odchodzi do lamusa.


No tak tylko na co nam w akwarium te inne pierwotniaki? Chyba mogą przynieść więcej szkody niż pożytku?


? ale przecież One tam są tak samo jak bakterie, nad którymi nie do końca nie panujesz




Powiedz mi, czy chodzi Ci o zawartość tlenu znajdującego się w NO3, czy po prostu o natlenienie wody zasilającej? I drugie pytanie, skąd masz takie informacje bo chętnie bym o tym poczytał bo tutaj widzę sprzeczność - aby denitryfikacja wystartowała zawartość tlenu musi być zerowa, bakterie najpierw oddychają tlenem i nie ma jeszcze denitryfikacji a jak się tlen skończy to dalej oddychają tlenem rozłożonym z NO3



robiłem kiedyś badania na ten temat. Chodzi o natlenienie wody w denitryfikatorze. 0,5 mg/l to na tyle mała dawka że można uznać że tlenu brak - nie masz wpływu na natlenienie wody zasilającej bo ta idzie z akwarium gdzie utrzymujesz jak najwyższe steżenie tlenu. W ściekach to nie problem bo BZT5 jest na poziomie 300 a wodzie akwariowej ? 5 ? Stąd problemem jest odtlenienie wody dla denitryfikacji + czas na rozwój szczepów bakterii denitryfikacyjnych w większej ilości. Stąd zamknięcie denitryfikatora -powolne zużywanie tlenu i przejście w denitryfikację oraz stąd zbyt mocne przetrzymanie - powstanie siarkowodoru. Bo dla procesu denitryfikacji owszem tlen pozyskują również z NO3 ale pożywką jest węgiel organiczny. Stąd tak popularna jest Vodka Metode, cukier, CO3- czy estry tłuszczów (deniballs)- jako metoda na dokarmianie denitryfikatora.

trochę na innych zasadach działa denitryfikator siarkowy. Ale tu też bez tlenu, łatwo o H2S a nie H2SO4. A jak tlenu będzie za dużo, to znów przełaczą sie na oddychanie tlenowe, jako korzystniejsze energetycznie. A bakterie denitryfikacyjne to bakterie WZGLĘDNIE beztlenowe.


Na oczyszczalniach ścieków masz układ: mechaniczne + bio ( komora absolutnie beztlenowa, denitryfikacja, nitryfikacja)+ mechaniczne końcowe. O chemi nie piszę, bo to wspomaganie procesu. W akwariach ten uklad bio nie ma jak działać, wiec masz urządzenia równolegle, niezależne od siebie.

Opublikowano
]Większa skuteczność w sensie akwarystycznym, czy w oczyszczalni ścieków? [...], jakie ma dodatkowe zalety bo to, że tam nitryfikacja zachodzi skuteczniej to jest jasne,

większa skuteczność w nitryfikacji. Ww. cytaci sam sobie przeczysz :).


Nie przeczę sam sobie, wiesz, wyrywając kawałki zdań z kontekstu można osiągnąć wszystko. Na dodatek nawet pojedyncze posty w całości można zacytować i powiedzieć, że to nie prawda, np: "większe natlenianie złoża nic nie daje" <- to może być prawdą oraz nie prawdą. Prawda będzie w kontekście całego tematu, czyli nadmiernej filtracji w naszych akwariach a nie prawdą będzie wyjęte z kontekstu tego wątku. Ja dalej podtrzymuje, że np. natlenianie złoża nic nie daje w akwarium (chyba, że jest to złoże o wielkości kilku cm3 i pracuje na granicy możliwości).


A co do denitryfikacji, napisałeś, że dobór punktu pracy denitryfikatora jest wtedy gdy zawartość tlenu jest w okolicach 0.5. Być może w przemysłowych denitryfikatorach gdzieś tam są jakieś punkty kontrolne i tak się dobiera punkt pracy. Tyle, że w akwarystycznych to nie ma znaczenia, tutaj punktem pracy jest moment w którym NO3 osiąga zero <- w tym punkcie woda powinna być wypuszczona do akwarium aby się nie zaczęła fermentacja i na pewno też zachodzą te same procesy co w przemysłowym ale tutaj się tego ani nie zmierzy ani nie policzy, trzeba wąchać i nic innego :)


To jest tak jak rozmowa i wrzucanie do jednego wora np. modelarstwa samolotowego i przemysłu lotniczego :) Wspólnych cech jest tyle co prawa fizyki tworzenia siły nośnej a poza tym są same różnice, podobnie z filtracją biologiczną w przemyśle i akwarium - punktem wspólnym jest to, że robią to te same bakterie a poza tym są same różnice :) Bo i woda jest inna i wymagania inne.

Opublikowano
]. Ja dalej podtrzymuje, że np. natlenianie złoża nic nie daje w akwarium (chyba, że jest to złoże o wielkości kilku cm3 i pracuje na granicy możliwości).


cytaty tne , ale odpowiadam tak, jak zrozumiałem wypowiedź. Ten dopisek w nawiasie - jest ważny, bo zmienia kontekst Twojej wypowiedzi. W takiej sytuacji faktycznie natlenienie już nic więcej nie daje, podobnie jak zastosowanie większego złoza.



... tutaj punktem pracy jest moment w którym NO3 osiąga zero <- w tym punkcie woda powinna być wypuszczona do akwarium aby się nie zaczęła fermentacja i na pewno też zachodzą te same procesy co w przemysłowym ale tutaj się tego ani nie zmierzy ani nie policzy, trzeba wąchać i nic innego :)



ale się mierzy :) zobacz na te komputery akwarystyczne, mierniki, urządzenia szczególnie przeznaczone do akwa morskiego. I zapewne czy mierzysz to super dokładnie miernikiem, czy na węch - stwierdzasz to samo, inną metodą. Zapewne kiedy użyjesz dokładnego miernika wyniki testow wody będą porównywalne. A co do liczenia, już nie ma pamietam autora - pewien akwarysta - na swojej www. opisał pierwszy? denitryfikator z węża, pokazał też jak należy policzyć długość tego węża by był wystarczający dla określonego akwarium.


to jest tak jak rozmowa i wrzucanie do jednego wora np. modelarstwa samolotowego i przemysłu lotniczego :)

To jest kwestia otwartości umysłu :mrgreen: . Wyłapywaniu niuansów które po skopiowaniu można zastosować tu i tu. Niektóre porównania są mniej lub bardziej trafne.


Bo i woda jest inna i wymagania inne.

wszystko zalezy z jakiego punktu widzenia patrzysz. Jeśli potrafisz rozłożyć to na jednostki, to poskładasz tak jak chcesz, a wymagania wydają się jednakowe: masz zabrać X, zostawić Y.

Opublikowano

Słuchajcie moi mili ,niech was naprawdę nie zwodzi fakt że jednak keramzyt absorbuje ta wodę po czasie.

Że coś się tam do niego jednak dostaje.

Wszak nam nie zalezy wcale na tym aby go namoczyć,ALE użyć do filtracji.

W związku z powyższym jaka jest powiedzmy wydajnosć dostawania się do wnętrza wody w celu oczyszczenia a jaka jest na powierzchni tych kulek?

Ergo : w jakis sposób budowane są ceramiki filtracyjne do akwariów , oraz jaką fakturę mają gabki akwarystyczne nawet te najgęściejsze że o innych nie wspomnę?

Skutecznośc filtracji to równiez skutecznośc w PRZEPŁYWIE wody,a w akwarium na kropelkowym to nam owszm zależy ale w "deni".

Kolejny przykład ; stosownay piasek równeiż w brew pozorom jest złożem filtracyjnym gdyż (teraz będe strzelał bo nie pamiętam dokładnie) do 1cm występuje tlenowa, poniżej do 3cm beztlenowa, reszta poniżej tej wartości może wytwarzać siarkowodór.

Biorąc nawet to powyżej pod uwagę to keramzyt nie ma (jeśli nawet ma znikomą) takiej przepuszczalności jak zwykły piasek,nawet drobny.

Gdyby było inaczej to niebyłoby aż takich kłopotów z jego zatapianiem bo cholerstwo pływa,a dlaczego pływa to wystarczy go rozłupać - kolega pokazał fotografie,ale warto zrobić zbliżenie na tą strukturę wewnętrzną.


Co do natleniania, otóż w akwarium mamy 3 konsumentów :

-największy i niedoceniany w swoich możliwościch absorpcji tlenu : bakterie - w gigantycznej ilości na gigantycznym złożu

-drugi co do zużycia to rośliny , przy czym są jednocześnie producentem (niezaleznie czy wyższe czy niższe)

-inne organizmy

-i na samym końcu...ryby, tymczasem to ryby potocznie się uważa za głownego konsumenta i o dostarczenie im tlenu się dba, bo reszta chodzi na...bo ja wiem, wodorze? :D

Opublikowano

Drak zdecydowanie się z Tobą nie zgodzę co do przesiąkalności keramzytu i reakcji w nim zachodzących...

ale obiecałem sobie nie zabierać głosu w tym wątku dopóki nie skończę mojej nowej filtracji - więc zakończę na tym sprzeciwie. :wink:

Opublikowano
Co do natleniania, otóż w akwarium mamy 3 konsumentów :

-największy i niedoceniany w swoich możliwościch absorpcji tlenu : bakterie - w gigantycznej ilości na gigantycznym złożu

Na gigantycznym złożu bakterii jest tyle samo co na małym złożu bo nie ogranicza ich ilość złoża tylko ilość azotynów



-drugi co do zużycia to rośliny , przy czym są jednocześnie producentem (niezaleznie czy wyższe czy niższe)

-inne organizmy

-i na samym końcu...ryby, tymczasem to ryby potocznie się uważa za głownego konsumenta i o dostarczenie im tlenu się dba, bo reszta chodzi na...bo ja wiem, wodorze? :D


No a w wodzie przy zwykłym natlenianiu mamy cały czas 5mg/l i więcej nam nie trzeba, jakim cudem? :)


Rośliny konsumują w nocy 10% tego co wydalają w dzień, czyli są zdecydowanym producentem.

Opublikowano

Makok ja powiem nawet tak : gdyby te "kulki" zrobić z cegły to zdecydowanie by przewyższyły w "zadaniach" ten nieszczęsny keramzyt,a idąc dalej w gradacji to zrobić z pumeksu.

Jak widac podstawa w użyteczności to przesiąkalność (czyli ruch wody wewnątrz),ale nie taka jakaś tam że po czasie jak wygotujesz czy kamieniem przyciśniesz to z bólem nasiąknie,a skoro nasiąknie to mamy "złoże",a G prawda :D

I jeszcze jedna istotna kwestia : od ilu już lat keramzyt jest stosowany? ktoś to zliczy?

Gdyby był tak doskonały jak się zakłada i chwali teoretycznie (a jak wiadomo jest tani i na worki mozna kupować) to ....to ta dyskusja bylaby bezprzedmiotowa, gdyz powszechnie byłoby wiadomo że jest super i w ogóle, prawda?


Przemo


Bakterie potrzebują warunków, pokarmu i paliwa.

Mniemanie jest takie : jak sie zrobi wieksze złoże (przestrzeń) to będzie większa wydajnośc i kropka.


Ja proponuje pomierzyć zawartośc tlenu w środku nocy, kiedy mamy tylko i wyłącznie konsumentów.

Tylko to najlepiej zrobić w tych klasycznych akwariach ,w naszym przypadku możemy niezauważyc skoku, chyba że zlikwidujemy bombelkowanie + ruch wody powierzchniowej, czyli tafelka.

Jeszcze taka myśl : w sumpach woda która dostaje się do niego z akwarium i przelatuje sobie przez naprawde spore złoże ma odpowiednią ilość tlenu?


I jeszcze odnośnie pomiarów : mimo że są dostępne to poza PH i przewodnością cała reszta jest zgrubna lub nawet mocna zgrubna,a jelsi nie to piekielnie droga (jesli ktoś chce dokładnie).

W związku z powyższym prawdopodobnie jeszcze długo pozostaną tylko dywagacje, chyba że ktoś ma dostęp do laboratorium.

Opublikowano
Mniemanie jest takie : jak sie zrobi wieksze złoże (przestrzeń) to będzie większa wydajnośc i kropka.
Nie prawda. Ja już podałem na to jakieś tam dowody oraz cytaty z literatury fachowej. Żadne bakterie nie będą się rozmnażać jeżeli zwiększysz im tylko fizycznie miejsce, żaden żywy organizm tak nie działa, każdy organizm do rozwoju potrzebuje głównie pożywki nie tylko miejsca. Jeżeli w dalszym ciągu uważasz, że Ty masz rację, daj na to jakieś poparcie, jakiś argument. Bo ja dałem kilka.


Ja proponuje pomierzyć zawartośc tlenu w środku nocy
Pomiar zawartość tlenu robi się tuz po pojawieniu się światła bo wtedy stężenie jest najmniejsze i właśnie wtedy dla ryb to stężenie nie może być niższe niż 4mg/l, niektórzy zalecają 5mg/l i przy typowej obsadzie i typowym natlenianiu (dyfuzorem lub ruchem powierzchni) takie stężenie jest nad ranem w akwarium. Jak jest około 3 to nasze pyszczaki pływają przy powierzchni.

Ja dałem Wam cytat oraz link do literatury fachowej, gdzie jest to napisane, czytaliście w ogóle?

Zawartość tlenu rozpuszczonego, podobnie jak zawartość azotu amonowego jest czynnikiem determinującym stopień wzrostu nitryfikantów. Przy zawartości tlenu większej niż 2 mg/l nie powinno wystąpić żadne ograniczenie procesu nitryfikacji
Oraz:
W procesie nitryfikacji zużywana jest znaczna ilość tlenu, jego zużycie wynosi około 4,6 g O2/ g NH4+.

Czyli 2mg tlenu na litr w zupełności wystarczy oraz zużycie tlenu jest czterokrotnie większe niż redukcja NH4. Ile tego NH4 jest w akwarium? Tyle co nic w porównaniu do ilości tlenu.

Czy w dalszym ciągu ktoś będzie twierdził, że dodatkowe natlenianie cokolwiek daje? Jeżeli tak to poproszę jakieś argumenty bo takie przekomarzanie się nie ma sensu.


Łopatologicznie: bakterie w akwarium głodują, jak tylko jakaś ryba zrobi kupę i przejdzie ona proces amonifikacji to wszystkie się na to rzucają i momentalnie zamieniają to do NO3, zużywając przy tym 4 krotnie więcej tlenu niż tego amoniaku, czyli tyle co nic. I dalej głodują i się nie mogą rozmnażać pomimo, że w filtrze leżą zbędne metry kwadratowe powierzchni.

Opublikowano
]

Czy w dalszym ciągu ktoś będzie twierdził, że dodatkowe natlenianie cokolwiek daje? Jeżeli tak to poproszę jakieś argumenty bo takie przekomarzanie się nie ma sensu.


Łopatologicznie: bakterie w akwarium głodują, jak tylko jakaś ryba zrobi kupę i przejdzie ona proces amonifikacji to wszystkie się na to rzucają i momentalnie zamieniają to do NO3, zużywając przy tym 4 krotnie więcej tlenu niż tego amoniaku, czyli tyle co nic. I dalej głodują i się nie mogą rozmnażać pomimo, że w filtrze leżą zbędne metry kwadratowe powierzchni.



życie w akwa nie składa się wyłacznie z nitryfikacji, stąd o ile dla ww. procesu stężenie pow. 2 mg/l ma znaczenie jedynie w tym momencie jeśli na poczatku układu nitryfikacyjnego dostarczamy np. 4mg/l a po przejściu przez układ uzyskuje 1mg/l oznacza to że zapotrzebowanie na tlen jest większe i należy dostarczyc go więcej.

4 mg/l to wartość graniczna, tzw. życia. Niewiele ryb wytrzymuje spadek poniżej tej wartości. zwiększając ilość tlenu w akwarium, szybciej następuje np. mineralizacja rozpuszczonego węgla organicznego. Stąd tez dodatek tlenu aktywnego - np. w postaci ozonu powoduje taką poprawę klarowności, barwy, zapachu wody.

Wielu akwarystów oczyszczanie wody sprowadza (m.in dowodzi tego powyzsza dyskusja) wyłacznie do procesu nitryfikacji i denitryfikacji. Przemian związków w wodzie jest jednak więcej. jakie mają one znaczenie dla akwarysty ? świadczą o tym określenia: stara woda i świeża woda stosowane w akwarystyce. Pomiar zw. azotu jest prosty, a są one jednymi z wazniejszych, odpowiedzialnych m.in. za wzrost ryb, ich płochliwość, wzrost roślin, glonów itp.

Zawartość tlenu ma znaczenie również dla ryb. Przy wyższej zawartości tlenu w wodzie, łatwiej się im oddycha, mogą spokojnie pływać, bez zmęczenia. A my nie chcemy by woda wypływająca z filtra była odtleniona - IMHO jeden z powodów utrzymania właściwego natlenienia wody. Dlatego ja staram sie by woda w moim awa, miała zawartość tlenu max. dla danej temp. wody.

Opublikowano

Przemo czytaj uwaznie co pisze, ja nie twierdze, ja przytaczam pewne "mniemanie".

Co oznacza w praktyce poziom zaawansowania/wiedzy.

Taki przykład : ilu z tych którzy decydują się na zakup i stosowanie ceramiki robi to zupełnie świadomie znając cechy materiału i jego wymogi?

A ilu robi to na zasadzie efektu domina "podobno i inny mówią że,a producent pisze co pisze ze" ? Czyli upraszczając moda stosowalności w połączeniu z głuchym telefonem + reklama.

Jak strzele tak z głupia frant że 80% stosuje taką metodę wyboru to mocno przestrzele (a może nawet niedostrzele)? Nie sądze.


A odnośnie przytaczanych twoich wartości liczbowych : żadne akwarium nie podlega standaryzacji.

U ciebie jest tyle ile sobie pomierzyłeś i wiesz.

Jedno co jest pewne to schemat konkretnych reakcji.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • U mnie piwnica jest   pod akwarium więc dużo robi grawitacja, jednak kiedyś robiłem tak jak ty możesz przez ścianę i też funkcjonowało, wygoda  jest niewyobrażalna, więc się zastanów, samo to, że nigdy nie zalejesz podłogi w salonie przy podmianie, w garażu już to nie jest takie straszne. To była moja karta przetargowa z kobietą, by w salonie nie było syfu.
    • Jest normalnie garaż ogrzewany 😉 Tak czy siak grzałka jakaś by musiała być plus pompa z izolacją która tam niby trzyma temperaturę i pianki na rury. Będziemy myśleć 😁
    • Pytanie czy garaż masz ocieplony/ogrzewany. Jeżeli nie to weź pod uwagę fakt, że temperatura powietrza w garażu może wpływać na temperaturę wody w filtracji i tym samym w akwarium. Musisz wtedy przewidzieć dodatkową zabudowę filtracji od strony garażu z izolacją np. styropianem 🙂 
    • @yaro rozumiem co masz na myśli. Ja kończę w maju dopiero 40 lat, aktywny fizycznie jestem w miarę więc nie będzie chyba problemów Wiadomo że wszystko wyjdzie w praniu podczas składania rurek, korpusów, kolanek na sucho bez klejenia, więc zawsze będzie można zrobić jakieś korekty  To akwarium planuje mieć najdłużej do 4-5 lat ponieważ za około tyle, będę robił remont całego salonu, kuchni, jadalni i zbiornik będzie budowany na cala ścianę. Już mam to zaplanowane i dogadane z moją kobietą. Zbiornik ma mieć wymiary 384 x 100 x100 (3840 litrów brutto) Dwiema szybami, frontowa i jedna boczna. Możliwe że będzie głębsze i wyższe ale to zależy ile miejsca będzie po usunięciu kawałka ściany w kuchni  Moja kobieta mnie kocha ale ma mnie już dość czasami xD I tak się dziwie że jeszcze ze mną jest   Właśnie wpadłem na pomysł taki że jak nie będzie miejsca i źle by się odkręcało korpusy podczas wymiany waty to jest opcja przewiercenia się przez ścianę do garażu i tam zrobić filtracje   Czemu ja na to wcześniej nie wpadłem ???  Ale ogólnie rozwiązanie tego narurowca jest ok ? Pozdrawiam i miłego dnia    
    • To dorzucę tylko jedno, Dlaczego zrezygnowałem z narurowców pod akwarium na rzecz kubełków? Szlak trafiał mnie gdy musiałem leżeć ba podłodze by odkręcać co tydzień korpusy. Sprawdź sobie ile miejsca będziesz miał jeśli chodzi o dostęp do korpusów, bo o ile wymiana raz na jakiś czas jak w przypadku kubełków jest do akceptacji, to cotygodniowe ćwiczenia gimnastyczne w szafce mnie osłabiały. Wróciłem do narurowca gdy mogłem go zamontować w piwnicy i wymieniać wkłady na stojąco.
    • Witam. Przespałem się z tym tematem i zrobiłem dzisiaj w pracy mały test. Mianowicie, zastosowanie kolanek 45 stopni spowoduje ze sam narurowiec będzie bardzo ale to bardzo długi. Mówię tu o zastosowaniu kolanek 45 stopni w zasadzie wszędzie, przed korpusami i za nimi. Tak jak na pierwszym i drugim rysunku. Gdzie nie było by praktycznie nigdzie rurek prostopadle, tylko po skosie ewentualnie równolegle. Test zrobiony ale niestety nie mogłem tego nagrać bo nie mogę używać telefonu w pracy za bardzo. Sprawdziliśmy jak woda grawitacyjnie przepływała przez kilka rurek i kolanek 45 stopni, co prawda bez korpusów do pojemnika i to samo zrobiliśmy na kolankach 90 stopni. Zbudowaliśmy podobne do siebie konstrukcje. Tak więc woda lepiej przepływa na kolankach 45 stopni, pojemnik 50 litrów napełnił się szybciej o około 2-3 sekundy. Czy to rzetelny test? Ciężko stwierdzić ponieważ nic nie robiło oporu dla tej wody. Tak czy siak jest jeden problem i to nie mały, zbudowanie całego narurowca w ten sposób, to braknie mi salonu na niego. Niestety wyszedłby dosyć długi. Po takiej krótkiej aranżacji tych rurek ten na kolankach 45 stopni już odstawał o kilka dobrych centymetrów a co dopiero na całym systemie.  Dodam tylko że rurki były stalowe średnica wewnętrzna 25mm, bo pcv nie mamy u mnie w pracy ale zawory kolanka itp. wszystko było.  Wiec pozostaje zbudowanie narurowca tradycyjną metodą.  Chociaż w pewnych miejscach zastosowałbym kolanka 45 stopni. To mój najnowszy prototyp narurowca z dwoma wlotami, z jednej strony rzecz jasna. Sugerowałem się tematami od @rekawiczka @stan @aurban6 i oczywiście nie ujmując nikomu innemu bo każdy dołożył przysłowiowego grosza swojej wiedzy W najbliższym czasie trzeba pospawać stelaż pod akwarium i później zbudować filtracje Jakby ktoś miał jeszcze jakieś sugestie co do ostatecznego myślę już rysunku to wysłucham z chęcią Pozdrawiam.
    • @rafalniski  O ten temat chodziło? Post 40  i dalej   
    • Co do przepływu to ja przez ostatni rok zmniejszyłem pompę 25/40 na I bieg i ogarnia spokojnie moja 500 z dużym przerybieniem. Ważne aby był odpowiedni obieg wody Przezroczyste korpusy niestety ścierają się wewnętrznie. Po 7 latach w biologi zeżarło mi te wypustki na dole  a wczoraj jeden z korpusów  poprzez mikrodziureczkę zaczął puszczać wodę. Dobrze, że popatrzyłem pod akwa. Ja bym wolał korpusy nieprzezroczyste bo chyba są mocniejsze.
    • Zawsze mogę rozwiercić korpusy. Te korpusy posiadam u siebie w domu(link na dole) w instalacji i producent deklaruje przepływ do 4000 litrów/ h. Troszkę droższe są ale ja na filtracji oszczędzać nie chce.  Co do BB10 problem jest taki że nie znalazłem transparentnych no i cena w porównaniu do innych rozwala 😁 https://allegro.pl/oferta/wessper-pojedynczy-korpus-filtr-wstepny-do-wody-1-17685366315?srsltid=AfmBOooUPk0u8GTOhZ7cjXZCpK6h23uVjxVYQ2kC75d0itBohz_kwjyb Czy mi zależy aż tak bardzo na przepływie? I tak i nie. Pomyślałem o zastosowaniu kolanek 45° ze względu na łatwiejszy przepływ wody, może to spowodować cichszy układ że tak powiem. Bez wibracji rezonansu czy co tam występuje w układzie 😁 A jak woda ma łatwiej to i wydajność się zwiększy, więc to już samo za siebie mówi. Dlatego właśnie założyłem ten temat aby omówić to, zza i przeciw. Wrócę z pracy to siądę jeszcze nad tym i będę myślał 😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.