Skocz do zawartości

Matka "polka" socolofi - czy ma szansę donosić!


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Widzisz a trzeba było przyzwyczajać pyśki do siatki...wystarczy podawać granulat w siatce i się nie boją jej.Mnie wyłowienie inkubującej samicy zajęło kilkanaście sekund :P

Opublikowano

butelka nie zawsze jest do końca przezroczysta :) chodzi o to żeby ryba uległa złudzeniu że "teren jest czysty ;p" u mnie pierwsza mamuśka red red wyszła z kryjówki sama, drugą musiałem wypłoszyć :) najlepiej żeby się ukryła, następnie przyłożyć "kufel" przy wylocie z kryjówki i poruszać delikatnie dekoracją pod którą się ukrywa:) wskoczy na bank :)

Opublikowano

Ja ją też w końcu dorwałem. Utrąciłem końcówkę stożka po paletkach, położyłem stożek na dnie i na jeden jego koniec nałożyłem siatkę. Weszła do środka i wtedy ja ją trraach! ciekawe, że jak stożek nie miał przelotu to generalnie ryby nie chciały wchodzić do środka. Zatrzymywały "się na progu", zerkały do środka i rezygnowały z inspekcji wnętrza. Przelot stożka spowodował natychmiast, że samiec socolofi chciał go obrać na dom i pewnie by mnie uziemił z tą samicą tylko, ze ona też miała ochotę na to miejsce a mnie udało się ją przypilnować.

Opublikowano

jeśli zobaczysz że nie ma już wypchanej paszczy to ją odłów...wygłodniała po paru godzinach od wypuszczenia wszystkich małych straci najprawdopodobniej instynkt macierzyński i pożywi się maluchami które nie zdążą się schować... na początku może je chować spowrotem do pyska jeśli wyczuje niebezpieczeństwo... ale jeśli nie bedzie miała już żadnego w pysku to lepiej ją odłów...małe doskonale sobie poradzą :)

Opublikowano

NORMALNIE SĄ DWA MAŁE SOCOLOFI!!!!! :D Chyba socolofi bo mają 1 dzień - podrosną to zobaczymy. :shock: Moja 'matka polka" mimo przeciwności losu, o których pisałem wypuściła dziś DWA MAŁE SOCOLOFI!!! Jakby miała klapę to trzeba by wpiąć jej medal! Trochę podrosną i się oswoją to pochwalę się fotkami.

Opublikowano

Boroch1990 dyrdymały tu wypisujesz kolego. Ja dwa lata temu byłem początkującym akwarystą i kupiłem od "hodowcy" (zresztą udzielającego się na naszej galerii) arfy Red Top Likoma. Możesz pooglądać sobie zdjęcia na galerii. Półtora roku próbowałem dociec płci tych rybek, nie mówiąc o pewności czy to rzeczywiście ta odmiana. W grudniu podjąłem bolesną decyzję o ich uśmierceniu i z czterech gatunków pozostały mi trzy. Pozostałe gatunki mam z pewnego, sklepowego źródła, są pieknie wybarwione, zupełnie inne są ich zachowania. Mimo to jestem jak najdalszy od tego, żeby rozmanać na handel te gatunki, bo nie mogę być pewien, które to pokolenie hodowlane, czy ryby nie są rodzeństwem itd. Jeśli ktoś chce sobie dorobić (choć w domowych warunkach to wg mnie mżonka) to proszę bardzo - kup ryby F0, lub F1, i możesz z czystym sumieniem wypuszczać je w świat.

Opublikowano

greghor dobrze prawi.Taki "hodowca" jeden z drugim rozmnażają ryby i oddają do pierwszego lepszego zoologa za paczkę pokarmu,później przychodzi początkujący akwarysta i po jakimś czasie się zastanawia co to za bastardy mu pływają w akwa...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.