Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na Twoim miejscu karmił bym dalej i obserwował inne samice. Jeżeli też sciemnieją to sprawa będzie jasna. Wtedy wystarczy zmienić pokarm na inny i ściemnienie ustąpi po pewnym. czasie.


Od środy nie daję i samice juz prawie wróciły do koloru z przed karmienia tym Dainichi. Ale nie o to chodzi, żeby odstawić pokarm. Wydałem kase i czuję się wprowadzony w błąd (delikatnie mówiąc). Przede wszystkim dlatego, że sprzedawca nadal sprzedaje ten pokarm reklamujac, że podkreśla kolor żółty i co najważniejsze sklep MALAWIAN to nie jest jakiś no name allegrowicz tylko (jak mniemam) renomowana marka. Do pokarmu sprzedawca dołącza reklamę Klubu-Malawi więc jakby powołuje się na autorytet Stowarzyszenia.

Opublikowano

po prostu masz pecha - Twoje ryby mają taką a nie inną budowę skóry.

producent pisze

Although reasonably successful, we belief that Dimidiochromis compressiceps, such as this specimen, won't gain as much in terms of color on the COLOR FX formula as it will on COLOR SUPREME. The reason for this is rather simple. A silver fish with a relatively small areas of red, do not need an astaxanthin-rich food. There is no point in trying to enhance yellow, orange or red colors on a fish that doesn't have much or any of these pigments.
w opisie color supreme. Czyli z zasady nie jest to pokarm dla ryb żółtych.
Opublikowano
po prostu masz pecha - Twoje ryby mają taką a nie inną budowę skóry.

producent pisze

Although reasonably successful, we belief that Dimidiochromis compressiceps, such as this specimen, won't gain as much in terms of color on the COLOR FX formula as it will on COLOR SUPREME. The reason for this is rather simple. A silver fish with a relatively small areas of red, do not need an astaxanthin-rich food. There is no point in trying to enhance yellow, orange or red colors on a fish that doesn't have much or any of these pigments.
w opisie color supreme. Czyli z zasady nie jest to pokarm dla ryb żółtych.

Czyli zgadzasz się ze mną, że sprzedawca wprowadza w błąd pisząc, że jest dla ryb żółtych?

albo (wolałbym taki wariant)

ryby muszą się przyzwyczaić do nowego pokarmu i po całkowitym zczernieniu zrobią się piękne żółte?

ps

Saulosi karmię: O.S.I speruliną, Hikari excel, Tanganyką i sporadycznie mrożonkami artemii.

Opublikowano

Nie, bo duża zawartość spiruliny to również duża ilość karotenoidów które są jak najbardziej korzystne dla ubarwienia ryb żółtych i pomarańczowych.Gdybyś poprosił o dobranie najlepszego pokarmu dla żółtych ryb i zarekomendowany zostałby ten to owszem, byłoby to wprowadzenie w błąd. Ja bym karmił dalej i zobaczył czy coś się będzie zmieniać.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Niestety ja u siebie tez zauwazylem dziwne "zczernienie" samic saulosi. Mają czarne pregi. Wczesniej uzywalem hikari gold , jak sie skonczyl kupilem dainichi veggie fx w rybarium. Nie wiem czy to zbieg okolicznoci , moze ryby podrosły i stracily ladny kolor, ale wiekszosc moich sami saulosi ma teraz czarne/ciemne pręgi. Wydaje mi sie ze przyczyna jest ten pokarm.

pozdrawiam

  • 7 miesięcy temu...
Opublikowano

Ja tez mam cos troszeczke podobnego. Ale nie dotyczy to wszystkich samic.

Zaczynam sie zastanawiac czy po prostu te ktore zmienily kolor nie sa po prostu zdominowanymi samcami ktore przez pokarm lekko sie wybarwily...

Opublikowano

U mnie stało się tak u wszystkich młodych. Moim zdaniem intensywność tych czarnych pasków jest głównie zależna od tego ile dana ryba zjadła pokarmu bo przecież nie każda zje tyle samo oraz od jakichś tam predyspozycji.

Opublikowano

No to wychodzi na to że samice saulosi mają "alergię" na pokarmy dainichi :wink: Tak jak pisałem po Dainichi color fx saulosi coral wybarwiły się bardzo ładnie a i u yello nie zaobserwowałem jakichś negatywnych skutków.

Opublikowano

Witam!!!

badales parametry wody???

intensywnosc koloru u pielegnic uwarunkowana jest wieloma czynnikami

np.parametry wody(w wiekszosci wypadkow nie badane)stres ,dominacja,itp.

co do pokarmu to jest to interesujace ze wzgledu na czas reakcji ryb na pokarm.

mam prosbe o okreslenie slowa zczernial (czy robi sie czarny czy pociemnial?)

gdyby tak bylo jak mowisz to nie tylko te ryby mialyby taka reakcje na pokarm

jak mowia wszystko jest mozliwe ale wtym wypadku malo prawdopodobne

:D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.