Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

3 szt. Red Red od niedzieli już padły :(:(:( , młodziaki takie około 6-7cm

parametry wody: Po podmianie w sobotę, dziś No3 30-35. No2 0,05-0,1. Po4 0,3. Ph 7,5

Trochę szkoda, czyżby naturalna selekcja no ale tak co dzień po sztuce jeszcze ze 2 tygodnie i zostaną same glonojady :) Mam młode w 2 kotnikach, jeden w środku akwa, a drugi obok połączony, ta sama woda. Te malutaski żyją

Karmienie: rano spirulina po południu artemia mrożona 2-3 razy w tygodniu co 2 dzień

Opublikowano

przeniosłem do odpowiedniego działu, dodaj info o akwarium i filtracji


wprowadzałeś ostatnio nowe ryby lub rośliny.Nowe dekoracje? Zmieniałeś sposób karmienia? Jakieś obrażenia na rybach? Awarie prądu lub wodociągów? Jakie robisz podmiany?

Opublikowano

Baniak 450L150x50x60 już 7 miesiąc

Filtracja- Unimax 700, Tetra EX1200, Atman AT203, Filtr Hydroponiczny 10L i 2L filtr Fluidyzacyjny

Ryb nie dodawałem, ryby bez otarć beż zmian na skórze nic żadnych śladów (sekcja przeprowadzona)

Roślin nie dodawałem ,jest kilka

Wyjąłem wczoraj 2 kamienia, ale rybki zdechły w niedziele i poniedziałek no i dziś

No2 miałem czasem na początku nawet do 0,2-0,3 i nic się nie działo

Podmiana wody 100-120L co 7-8 dni.

Opublikowano

Tak masz racje ale tych młodych nie było wtedy kiedy było 0,2-03.

Może przyczyna tkwi w tym że jakieś 10dni temu czyściłem kubły?

Mam około 12-14 naprawdę malutkich rybek 0.5-2.5cm i im nic nie jest w tej samej wodzie, a te już miały około 6 miesięcy i zdechły?

Opublikowano

No2 miałem czasem na początku nawet do 0,2-0,3 i nic się nie działo


Nic się nie działo, ponieważ zatrucie azotynami postępuje powoli.


Możesz rozwinąć :?: Czyli jeśli wpuszczę ryby do wody o dużej zawartości NO2, to ryby bez żadnych oznak zatrucia będą pływały przez jakiś czas, po czym zdechną nawet, jeśli filtracja "wyciągnie" z wody NO2 :?: Nie wiem Sławek, jak rozumieć Twoją wypowiedź... :roll:

Opublikowano

Nie Mateusz. Chodziło mi raczej o to, iż zakładając, że No2 utrzymuje się na poziomie wykrywalnym (czyli jak u naszego kolegi) to następuje powolne zatruwanie organizmu. Oczywiście przy dużych stężeniach zgon nastąpi dużo szybciej.

A pytanie co się stanie jak filtr wyciągnie no2 z wody to już czysta złośliwość :mrgreen:

Opublikowano

Panowie, nie mogło to być NO2, bo od czasu mycia kubłów minęło 10dni i nie przekroczyło więcej niż NO2 0,05-0,1. Wcześniej było NIE WYKRYWALNE. O stężeniu NO2 na poziomie 0,2-03 mówiłem jak baniak dojrzewał na początku, to było 5 miesięcy temu a wtedy tych ryb co teraz zdechły tam nie było! Wiec NO2 odpada. Inne pływają w środkowej toni, nie ocierają się o dno czy skały (rzadkie przypadki) wyglądają na zadbane i zdrowe nie uciekają (no chyba że rękę w szadze do baniaka po coś)

Zauważyłem wczoraj siedząc do późna że samiec Socolofi i samiec Red Red i Crabo(duże okazy) uczynniając sobie wyścigi i gonitwy, nie patrzą na inne mniejsze osobniki potrącały inne rybcie. To może i te 3 zgony były przyczyna takich wyścigów (może dostały w bok) Albo po prostu miały nie przeżyć, (naturalna selekcja) te małe są bardzo ciekawskie i może wpłynęły tam gdzie nie trzeba? :?:

Opublikowano

czy ryby byly obgryzione? jezeli nie to mozemy wykluczyc selekcje naturalna pozatym odbywa sie ona raczej w zakresie wlasnego gatunku ja natomiast stawiam na zatrucie prawdopodobnie sa to zlej jakosci mrozonki w polaczeniu ze szkodliwym No2, wystarczy ze osobnik jest nieco oslabiony lub mniej odporny niz inne, czy ryby zachowywaly sie normalnie czy chowaly sie nie pobieraly pokarmu i byly apatyczne?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.