Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam wszystkich. mam pytanie odnośnie narybku ostatnio jedna rybka miała w pysku ikre odłowiłem ją i dałem do kotnika po jakims czasie zauważyłem malutkie rybki było ich 7, nie wiedziałem co robić dalej więc zostawiłem tak jak było na drógi dzień przychodze z pracy patrze a tam zostały 2. Czy powinienem był odłowić tą samicę i zostawić same młode? dodam ze nie było możliwości żeby rybki się przedostały poza kotnik.


Powiedzcie mi ja postępować koolejnym razem ??? prosze


pozdrawiam

Opublikowano

A może pozostałe 5 ma w pysku ? Pyszczaki tak mają, że wypuszcza małe, a jak coś je lub ją zaniepokoi to wracają do paszczy. Oczywiście piszę o sytuacji gdy samica jest odłowiona.

Opublikowano

czester_ widocznie niepokoisz swoje samice bardziej niż ja :D . U siebie nie zaobserwowałem, aby samica po wypuszczeniu młodych później je pożerała, a mam zwyczaj zostawiać ją z z małymi, dopóki widzę, że korzystają ze schronienia w jej pysku. Choć bywają samice, które w czasie odławianie wypluwają młode i potem już ich nie zbierają /ostatnio miałem taki przypadek/ wówczas taką samicę od razu separuję nie czekając aż schowa młode głębiej :mrgreen:

Opublikowano

jak samica wypuści juz mlode na dobre trzeba ja odlowic do akwarium glownego, wyglodniala po inkubacji po krotkim czasie traci instykt macierzynski i zje mlode, czesto przy 1 noszeniu i w stresie polyka roniez ikre.

Opublikowano

Ja również nie widziałem, by samice zjadały młode, a odłowiłem ich kilkadziesiąt. Nie można jednak tego wykluczyć. Może wzięła do pyska spowrotem. Ostatnio miałem tak z parallelusową, wypuściła młode w kotniku, gdzie był już narybek msobo i maisonów, włożyłem siatkę, złapałem ją w 30 sekund i wrzuciłem do akwarium głównego. Patrzę, a ta znów ma pełny pysk! Nazbierała w moment część potomstwa. I musiałem znów ją łapać.


Odnośnie przygotowania kotnika, dobrze jest dać takie kamienie, żeby rybki mogły się schować i samica nie dała rady wziąć ich ponownie. U siebie nie mam w ogóle piasku w kotniku, tylko kilka wapieni i młode zawsze chowają się przy dnie. Przeciątnie z miotów mam 20 sztuk młodych, także 7szt, to dość mało.

Powodzenia next time.

Opublikowano

Dzieki za informacje co do konkretnego kotnika to raczej nie mam miejsca tylko posiadam taki z siatki ze stelażem plastikowym jak zauważyłem że brakuje rybek to od razu wyłowiłem samice ale no niestety ta jedna która ocalała nie przetrwała ( schade ) napiszcie jak postępować przy kolejnym razie proszę. karmienie itp.

pozdrawiam i dziekuje

Opublikowano

w moim akwa to maingamo cos takiego i właśnie jedna z nich samica miała młode z tym że kiedyś juz też zauważyłem ze miała wól ale nie odławiałem jej i nie widziałem małych rybek aż do teraz jak odłowiłem

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.