Skocz do zawartości

Filtry wewnętrzne - nie jestem zadowolony :-(


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Akwarium 200x50x50


Dwa Fluvale 405 no i dwa wewnętrzne Fluvale 3+.


Te wewnętrzne mają teoretyczny przepływ ~700 lph.


W akwarium natomiast pływa masa drobinek pokarmu i odchodów.


Według mnie filtry wewnętrzne nie radzą sobie z oczyszczaniem

ze względu na zbyt mały zasięg "ssania" (obszar, z którego

skutecznie wciągają wodę).


Ale są też inne teorie:


- że to dlatego, że mam tam teraz tylko trzy welonki, jak

będzie obsada docelowa, będzie szybciej


- że to przez karmienie welonek kiepskimi płatkami


- żeby cierpliwie poczekać :-)


Możecie się wypowiedzieć w tej materii? Zwłaszcza posiadacze

dłuższych baniaków? Nachodzi mnie ochota na wpakowanie

do zbiornika 2 x Weipro 2500 (2000 lph) lub 3500 (3000 lph),

ale mam kilka wątpliwości:


- na ile te konkretne modele radzą sobie z drobnymi zanie-

czyszczeniami


- jakie są ich wymiary - nie mogę ich nigdzie zdobyć, i nie

wiem, czy mi się zmieszczą na wysokość, tak, żeby nie ssały

podłoża :-)


- czy takimi filtrami (2000-3000 lph) nie zrobię zbyt dużej

wirówki w zbiorniku?


PS. Rybcie docelowe właśnie od dwóch godzin korzystają

z gościnności PKP w relacji Gorzów Wielkopolski (Tan-Mal)-

Kraków, więc na obiad (nomen omen) będą :-)


milc

Opublikowano

http://allegro.pl/item148558894_filtr_wewnetrzny_weipro_tc_2500_nowy_okazja_.html

http://allegro.pl/item147601887_filtr_wewnetrzny_tc_2500_weipro_nowy.html



To udało mi sie znlesc, jesli nei interesuje Cie zakup poprzez Allegro, to z pewnoscia dowiesz sie od sprzedajacych jakie rozmiary maja te filtry...


Co do reszty, mysle ze wirówki nie zrobia, na pewno mozna sterowac przeplywem i moca filtrow( :idea: :?: )


Tyle ode mnie... Teraz czas na posiadaczy filterkow , jak i tych z akwa 180 ++cm :wink:

Opublikowano

Co do Fluvala 3+ też się rozczarowałem, bo ostatnio go zakupułem do nowo odpalenago akwa 200 l i do takiego małego akwa jeżeli chodzi o mieszanie wody to jest w sam raz natomiast jeżeli chodzi o czyszczenie to jest do bani. Myśle że wynika to z tego że te oryginalne gąbki są zbyt rzadkie i wyłapują tylko grupsze zanieczyszzcenia natomiast pyłki sobie przez nie perzelatują, próbowałem pomiedzy nie wsadzić włókninę ale wtedy zapycha sie zbyt szybko a silnimk jest za słaby aby to przepchnąć, spróbuje jeszcze zamiast tych gąbek wsadzić w ten koszyk wate fuiltracyjną sery bo sprawdza mi się ona gdzie indziej i zobaczę ale generalnie filtr może być ale do mniejszych baniaków bnatomiast wkłady oryginalne są do bani.

W duzym akwa 720 l 196 cm dł jako wewnetrzne uzywam głowicę Hagena PH 802 z przystawką filtrującą o przepływie 1500 l/h i starego Weipro TC 1200 o przepływie 1000 l/h

Co do PH 802 to jest to bdb pompa ale ponownie oryginalne wkłady maja mankamnt tz są bardzo geste i wyłapują wszelkie drobiny bardzo szybko i faktycznie po jednym dniu woda jest super klarowna ale za to zapychają się tak szybko że nawet tygodnia nie wytrzymują i już po około 5 dniach jest 0 przepływu w dodatku wkłady te filcują się i płukanie niewiele pomaga bo ponownie zapch sie po 3 dniach a i tak po trzecim płukaniu mozna toto wyrzucić i zakładać nowy wkład - cena nowego wkładu 3-4 zł, ja akurat wkład ten ostatnio zastępuje watą filtracyjna sery i jestem zadowolony.

Co do Weipro to wymienionych przez Ciebie modeli o dużej mocy nie posiadałem ale budowa ich wszystkich jest praktycznie identyczna wiec będzie jakieś odniesienie.

Z mojego TC 1200 jestem super zadowolony.

Na plus to oprócz ceny jest to że jego moc jest faktycznie kosmiczna - mieli wode jak głupi i nawet zasyfiony cały czas ciągnie i nie dość że porządnie dmucha to wyraźnie widac jak ściąga syfy z całej okolicy.

Ma również pozrądne wkłady i dobrze ułożone - wodę zasysa on tylko dołem i najpierw przez taką podwójną kratkę plastikową gdzie zostaja jakięś czsci liści itd potem przez gruba gąbke gdzie zostają gówienka itd a potem przez drobniutką gąbke gdzie zostają już wszystkie drobinki.

Na minus to jego toporna konstrukcja tzn aby go rozebrać a potem złozyć to zanim nie znajdzie się na niego "sposobu" to sporo przekleństw z ust sie wyrwie - jak już się opanuje technike to łatwizna ale pierwsze razy to się zaczniesz zastanawiać gdzie jest młotek. Również po czyszczeniu trzeba go odpowietrzyć bo sam tego nie potrafi tak ajk np PH 802, a nieodpowietrzony nie działa lub działa jak traktor choć i normalnie do najcichszych nie należy. Inny minus to brak regulacji jakiegokolwiek kierunku przepływu.

jednak do dużego akwa gdzie kierunki przepływu są mniej istotne lub gdzie dzieki wielkości akwa filtr jest mniej rzucający się w oczy i można na końcówkę kształtke mu założyć to bez zastanowienia bym brał Weipro bo za małe pieniądze mamy super mocny filtr który w dodatku dobrze czyści.

Myślę że do Twojego akwa to dwa modele 2500 to max bo inaczej już będzie pralka zwłąszca że Weipro naprawdę dmucha ,tak że niewiem czy i tych 2500 nię bedzieszmusiał "przykręcać" ale lepiej mieć nadmiar mocy. Te przepływy co ja mam [1500 i 1000] to uważam ze to takie minimu do takiego akwa. Więc chyba bym się zdedydował jak już na dwa TC 2500.

Najlepiej jak w jakimś sklepie byś sobie je najpierw obmacał i sprawdził czy układ gąbek w tym modelu jest taki jak opisałem powyżej choć Tc 2500 może mieć o jeden wkład więcej. No i przetrenuj zrozbieranie i składanie i nie zniechęcaj się jak tak od razu sie nie uda to trzeba technicznie a nie na siłe.

Opublikowano
Co do Fluvala 3+ też się rozczarowałem (...) jeżeli chodzi o czyszczenie to jest do bani.


No właśnie mam podobne odczucia.


Myśle że wynika to z tego że te oryginalne gąbki są zbyt rzadkie i wyłapują tylko grupsze zanieczyszzcenia natomiast pyłki sobie przez nie perzelatują, próbowałem pomiedzy nie wsadzić włókninę ale wtedy zapycha sie zbyt szybko a silnimk jest za słaby aby to przepchnąć.


Dokładnie, na dodatek ta włóknina jest krótsza niż gąbki i efekt jest

taki, że po jej dołożeniu filtr ciagnie wodę głównie górą - nad włókniną,

co wyraźnie widać po rozkładzie zabrudzenia. Zrobiłem inaczej, dwa

kawałki tej oryginalnej włókniny dałem ZAMIAST gąbki, a trzeci,

złozony na pół, na dół, tak żeby filtr musiał ciągnąć przez włókninę.

Niestety, z czyszczeniem wody dalej jest marnie - dokładnie widać,

jak zanieczyszczenia sobie swobodnie pływają wokół otworów filtra,

a nie są wciągane do środka, tak samo jak przy samej gąbce.


Myślę że do Twojego akwa to dwa modele 2500 to max bo inaczej już będzie pralka zwłąszca że Weipro naprawdę dmucha ,tak że niewiem czy i tych 2500 nię bedzieszmusiał "przykręcać" ale lepiej mieć nadmiar mocy.


Jest jeden problem - nigdzie nie mogę znaleźć strony Weipro, nie

mam też informacji o wymiarach, najchętniej zobaczyłbym najpierw

manuale. Problem jest taki, że 2500 czy 3500 mogą mi nie spasować

na wysokość - nie zmieszczą się, albo będą "brały piasek".


Tak czy inaczej - dziękuję za obszerne i wartościowe wypowiedzi!


milc

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano
Niestety Weipro nie ma swojej strony, ani właśnej dystrybucji w Polsce. A szkoda bo robią świetne i tanie grzałki.

Mają i własną stronę (nie polską) i swojego dystrybutora :lol: .

Stronka o ile dobrze pamiętam www.sonpar.cn, a żeby nie robić reklamy informację o dystrybutorze mogę podać na priv :wink: .

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Ja zakupiłem ostatnimi dniami weipro tc-1500... i powiem Wam ,że jest niesamowicie głośny !!! wydaje mi sie ,że go odpowietrzyłem, zakładałem tez samą głowice ,a filtr powoduje takie wibracje ,że aż w szafce pod akwarium buczy :((( jestem niemile zaskoczony tym faktem i zamierzam sie go pozbyć. byle prędko. Czy ktoś zna jakąś cichą aternatywe ? może fluval 4+ ? Pozdrawiam

Opublikowano

ja mam u siebie fluvala 4+ i PH802 i musze przyznac ze PH wg mnie lepiej "dmucha" (oryginalna wloknina jak juz ktos wyzej wspomnial jest g..o warta i lepiej samemu cos zamotac- ja kupilem na allegro drobna gabke zalozylem na walec plastikowy ktory jest w koszyczku i daje rade) wspomne ze fluvala mam juz kolo 2 lat ale w baniaku o dlugosci 170cm robi zbyt malo (dopiero z PH daje jakos rade)

Opublikowano
Ja zakupiłem ostatnimi dniami weipro tc-1500... i powiem Wam ,że jest niesamowicie głośny !!! wydaje mi sie ,że go odpowietrzyłem, zakładałem tez samą głowice ,a filtr powoduje takie wibracje ,że aż w szafce pod akwarium buczy ... i zamierzam sie go pozbyć.


Tak jak pisałem powyżej to do najcichszych nie należy, ale tez bym go nie skazywał tak odrazu z listy bo ma zalety. co do odpowietrzenia to nie jest to takie proste bo nie wystrczy go tylko odwrócić na pare sekund aż duze bańki powietrza wylecą - odpowietrzanie trwa niestey ciut dłużej i trzeba poczekac aż z głowicy wyleci całe powietrze, nie opisze Ci dokładnie jak to zrobic a dokładnie jak go trzymać bo się nie da, po prostu daj sobie chwile i powoli go obracaj we wszystkich płaszczycnach pod woda i sam wyczujesz którędy powietrze najchetniej ucieka bo ku zdziwieniu nie jest to wcale otwór wlotowy i wylotowy głowicy tylko małe banieczki uciekają jakby spod obudowy. druga sprawa dopuki się w środku troche wirnik nie obklei syfem to też jest głośniejszy, dlatego np jak nigey samego wirnika i tej dziury w której on jest zbyt dokładnie nie czyszcze bo potem przez tydzień też buczy.

Spróbuj jeszcze raz odpowietrzyć i daj mu pare dni na zabrudzenie - jak dalej nie będzie Ci pasował to trudno, ale co do czyszczenia wody to jest oki

Opublikowano

Oprócz tego, co napisał Mariusz, przy odpowietrzaniu warto kilka razy zatkać palcem na parę sekund wylot filtra- po jego odetkaniu wyleci sporo powietrza. Jeśli nawet ten tydzień po czyszczeniu to za długo, warto spróbować posmarować wirnik olejem spożywczym, lub wazeliną. Jeśli i to nie pomoże, a filtr rzeczywiście jest tak głośny, jak piszesz, może warto reklamować? Być może trafił Ci się wadliwy wirnik- niestety wad konstrukcyjnych nie ma możliwości wyeliminowania w 100%, ale muszę przyznać, że rzadko mamy zwroty tych filtrów, a części zamienne zalegają u nas dość długo.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.