lexo Opublikowano 8 Października 2009 #1 Opublikowano 8 Października 2009 witam Może mi doradzicie, pyszczaki posiada juz prawie rok: maingano, saulosi i redy w 240 litrow. Niestety choc je polubilem, to zaczynam sie zastanawiac nad ich oddaniem. Moje problemy to : walki miedzy nimi, i pomimo ze zadna ryba jeszcze nie zdechłą, to jednak nie jest przyjemne dla mnie ogladanie walk, zwlaszcza jak sie jakas ryba chowa i ucieka z obgryzionym ogonem. Pyszczaki mnoża mi sie na potege, pomimo ze nie odlawiam samicy. Nie mam serca ich odlawiac i oddawac gdzies lub zabijać. Co do redukcji u mainagno i redow, nie jestem w stanie odroznic plci.Choc nawet zalozylem watek na forum, to nic mi to nie dało. Moze jestem za wrazliwy ale chcialbym zeby moje pupile plywaly spokojnie i cieszyly moje oko, a nie zebym musial ogladac co niektorych pobitych lub zastraszonych biedaków. A moze polecicie jakies fajne duze rybki, wielkosci pyszczakow ktore beda sobie razem zgodnie zyly i nie beda sie naparzały i przeganiały? pozdr.
orzechopcja Opublikowano 8 Października 2009 #2 Opublikowano 8 Października 2009 U mnie było to samo, dziś wywaliłem samca Reda (był sam korpusik 9cm szkoda fotki w galerii moich braci) jak się biły został 1 i przestraszony, ale to przez nowych lokatorów i większego samca . Czasem myślę że już mi się nie chce Paszczyków bo to wredne i agresywne ryby ale za razem piękne. Nie rezygnuj i nie bądź miętki trzeba być twardzioszek nie miecioszek, albo my albo one
peterek Opublikowano 9 Października 2009 #3 Opublikowano 9 Października 2009 Tak to juz jest z tymi pyszczakami.Ale mi sie to znowu podoba,zawsze cos sie dzieje w tym akwarium .Oczywiscie niemowie o zabijaniu sie miedzy soba,ale takie przeganianie sie nawzajem oraz walki(oczywiscie bez trupow) jest interesujace dlatego tez wybralem wlasnie Malawi i pyszczaki.Jak niemozesz patrzec na te walki to moze pomysl o neonkach .Oczywiscie zartuje
mutra Opublikowano 9 Października 2009 #4 Opublikowano 9 Października 2009 ja nic nie mówie ale 240l dla trzygatunkowej obsady z redami to stanowczo za mało. To co opisujesz to "kontrolowane przerybienie" które zazwyczaj wcześniej lub później zamienia się w niekontrolowane. pozbądź się redów, przebuduj dekoracje tak żeby narybek nie miał się gdzie chować. Z "nie pyszczaków" masz np. H.obliquidens albo różne tilapie.
lexo Opublikowano 10 Października 2009 Autor #5 Opublikowano 10 Października 2009 punkt krytyczny u mnie nastąpił pare dni temu. Rano wstaje, i patrze a tu lezy maingano na piasku ledwo sie rusza, z jednej strony zneca sie nad nim drugi maingano a z drugiej red go podgryza. MAingano ten jakos jeszcze zyje. Chyba go nie bede nawet leczyl, bo nie mam pojecia ile mam samcow w maingano, tylko 1 inkubowało. I z moich kochanych pupili zrobili sie obrzydliwi mordercy. Byl to bardzo dla mnie nieprzyjemny widok, I mysle sobie ze pyszczaki to chyba nie dla mnie ryby, wole ryby ktore beda zyly sobie zgodnie razem , beda spokojnie i radosnie razem plywaly :/
mutra Opublikowano 10 Października 2009 #6 Opublikowano 10 Października 2009 chłopie, ale czemu ty się dziwisz jak masz 3 gatunki z 240 l z redem na czele który nawet sam sie do takiego akwa nie nadaje. Skoryguj obsadę i zacznij jeszcze raz. Twoje akwarium jeszcze można naprawić . No chyba że wolisz oglądać jak sobie 50 neonków zapyla po 240litrach
yaro Opublikowano 10 Października 2009 #7 Opublikowano 10 Października 2009 No chyba że wolisz oglądać jak sobie 50 neonków zapyla po 240litrach No ale to też ciekawy widok, miałem kiedyś duże stadko neonów i było super. W końcu nie każdy musi mieć malawkę. Niestety kolego jak cieżko ci przyswoić pewne zasady, przy hodowli ryb z malawi to rzeczywiście zmień biotop, bo i ty sie męczysz i męczą sie ryby. Zawsze można pość na łatwiznę i mieć gupiki czy inne ładne rybki, jak chcesz mieć malawi too poczytaj i co najważniejsze zastosuj się do porad ludzi którzy naprawdę długo mają te ryby.
eljot Opublikowano 10 Października 2009 #8 Opublikowano 10 Października 2009 Nie koniecznie neonki możesz pozostać wśród pielęgnicowatych np. p. zebra + mekka ładnie ciekawie i nie tak agresywnie byle nie przesadzić z ilością bo to spore ryby
lexo Opublikowano 16 Października 2009 Autor #9 Opublikowano 16 Października 2009 nie zgadzam sie z opinia ze ciezko mi przyswoic zasady. po prostu nie potrafie rozroznic plci u maingano i redow, a na rozmanazanie nie mam wplywu.
yaro Opublikowano 17 Października 2009 #10 Opublikowano 17 Października 2009 no u maingano rzeczywiście jest ciężko rozróżnić. ale nie mów że łatwo przyswajasz wiedzę, gdy mówisz że masz problem z redredem samiczki żółte, samiec w pierwszym okresie szary, potem biały lub wpadający w czerwień w zależności od posiadanego zestawu kolorystycznego no chyba że masz OB
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się