Skocz do zawartości

Zmiana rozwiązania filtracji w moich 200l - więcej mocy?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dawno nie zakładałem żadnego tematu :mrgreen:


Słuchajcie, mam taki problem. W moich 200 litrach (100x50x50) wkurza mnie to, że pompa nie zbiera całego syfu z dna. Że się da, to wiem, bo w 400l nie mam tego problemu i dno jest czyste.

Obecnie w akwa 200l jest kubełek Atmana, który odpowiada za napowietrzanie i pompa AquaMedica o wydajności 1000l. Wydaje mi się, że ona jest za słaba :twisted: tak, tak. Zaraz ktoś napisze, że przesadzam, bo on ma jakiegoś tam marnego AquaEla u siebie w 240 i jest dobrze. Ale u mnie nie jest. Wiecie, że ja lubię porządną filtrację wew. A takiej w tej chwili nie mam :(


Co myślicie? zmieniać na coś mocniejszego?oczywiście takie 2000l z Atmana to za dużo, tu bym raczej się skłaniał na ok.1500l/h. Dodam jeszcze, że nie chcę za bardzo zmieniać ustawienia kamieni. W akwa jest też tło z Cr. Ryb w akwa jest 15, między 2,5cm a 3,5-4cm.

Opublikowano

Sys ,j a gdybym to robił rozwiązał bym to w następujący sposób wywalił aqua medica a za niego dał dwie pompy cyrkulacyjne np koralie bądź marea .Przy niewielkim poborze prądu dają duży przepływ oraz szeroki strumień .Ja u siebie w chwili obecnej używam jvp 202 (odałem aqua medica do naprawy chodził jak ciągnik - właśnie jak twój się sprawuje?) i powiem ,że docelowo będą dwie takie pompy ,tylko nie jvp.W 1.5 m akwa gdzie pompa zamocowana jest na przedniej szybie ok 10 cm poniżej poziomu wody i skierowana jest mniej więcej na środek tylne szyby do góry,nastąpiła zdecydowana poprawa cyrkulacji. Praktycznie nie mam problemy z zanieczyszczeniem dna mimo,że w zbiorniku jest duża ilość kamieni .Do tego zauważyłem że glony też znacznie lepiej rosną .

Opublikowano

shinuk, wywalić pompę AquaMedica mogę, ale nie zastąpię jej dwoma cyrkulacyjnymi. Bo co będzie zbierać syf? chyba, że źle Ciebie zrozumiałem. To sorry :wink: Ale jesteś drygą osobą mówiącą o pompie cyrkulacyjnej.


Czester - strumień kubła skierowany jest na taflę, żeby napowietrzać wodę. Poza tym jest nie z tej strony, musiałbym przerabiać tło, więc odpada. Ale dzięki za zainteresowanie :wink:

Opublikowano

to ja jeszcze raz powtórze:

na jednym boczku wewnętrzny, na drugim cyrkulator i wszystko się pieknie da ustawić. Co prawda trochę trzeba pokombinować z ustawieniami ale mając trzy wyloty wody powinieneś bez problemu rozwiązać problem syfu na dnie.

Opublikowano

Tak chyba będę musiał zrobić mutra. A możesz zaproponować coś konkretnego? bo ja takich cyrkulacyjnych pomp nie używałem, nie mam doświadczenia.

Opublikowano

wszystko byleby nie JVP :mrgreen: mam ten cyrkulator i jest badziewny. Najlepiej koralia albo jeszcze lepiej tunze. Z przepływem ca. 3000l/h I raczej na przyssawkach bo te z uchwytem magnesowym przenoszą drgania i są przez to głośniejsze.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
    • Wg mnie te naturalne zachowania ryb to trochę mit. Akwarium 300 czy 1300l ma się nijak do warunków w naturze. W naturze ryba ma w każdej chwili możliwość uciec po przegranym pojedynku, w akwarium takiej możliwości nie ma i to czy akwarium ma długość 100cm czy 200cm nie robi wielkiej różnicy.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.