Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie wiem co powiedziec.. dwa tygodnie temu sam siedzialem w takiej furmance.... na usprawiedliwienie powiem tylko ze bylem z 2 malych dzieci i juz im sil braklo, a w dodatku jechalem w dol :mrgreen:

faktem jest ze te konie ledwo co zipia, a kursuja bez chwili odpoczynku.jechalismy w 40 stopniowym upale, trasa ma 9,2 km dlugosci, wiec te biedactwa naprawde cierpia.

Opublikowano

Ja byłem tak 2 lata temu i widziałem w jakiej kondycji są te konie.

Naprawdę aż serce boli.

Poza tym to ci dorożkarze też w lepszej nie byli bo pod mocnym wpływem wody ognistej.

Myślałem że już się coś zmieniło w tym względzie ale widzę że raczej nie.


Film już usunięty...

...ciekawe czemu.

Opublikowano

ja odkąd pamiętam tam tak było, również serce mnie boli jak widuje te konie biedne konie :( Szczerze to tam chyba się to tak szybko nie zmieni co jest smutne :(

Opublikowano

No i co po tych smutnych waszych żalach skoro widząc naocznie co się dzieje nic kompletnie nie robicie będąc na miejscu i widząc co widząc?

Co rączki odpadną i nóżki się rozjada kiedy pójdziecie na policje?

Albo cos róbcie albo zamilczcie i nie róbcie żenady (!) swoim pustym wzruszeniem sie "nad" i pozorną troska o jakiegos konia gdzieś tam.

Kiedys na takie teksty i takie działania było jedno określenie : ręka zaciśnięta w pięść...w kieszeni.

A dla znawców literatury polecam okeślenie "dulszczyzna".

Opublikowano

W Zakopanem wydaję mi się że nikt nic (na czele z Policją) nie zrobi, jest ogólne przyzwolenie na coś takiego.

Zobaczysz co z tej akcji wyniknie - prawdopodobnie nic.

Zresztą jak chcesz to zrobić iść na Policję i co powiedzieć góral w drodze na Morskie Oko męczy konia? Padnie pytanie jaki góral, kto nazwisko?

Zakładając że Policja uda się z Tobą poszukać tego górala, to ciekawe jak go tam odszukać? Dwa jak udowodnić że właściciel konia obchodzi się z nim tak jak nie powinien - by "wydaje mi się" chyba nie wystarczy?

P.S.

Masz racje gadanie nic nie da.

Opublikowano

Nieludzkie traktowanie zwierząt swoją drogą ale ich fizyczne możliwości swoją. Nie przesadzajmy że koń nie pociągnie 12 osób na wozie bo to nie taki ciężar straszny. Mieszkam na wsi i trafiają się jeszcze gospodarze którzy nie są zbyt zmechanizowani i ciągają wozy szkapami. Taki koń naprawdę może sporo pociągnąć - nawet pod górę. Wszystko opiera się bardziej o to czy koń jest odpowiednio napojony i nakarmiony. A już z tym niestety może być problem...bo wiadomo interes to interes :evil: Niestety wydaje mi się że niewiele możemy zrobić...nikt im tachografu nie założy ;/

Opublikowano
No i co po tych smutnych waszych żalach skoro widząc naocznie co się dzieje nic kompletnie nie robicie będąc na miejscu i widząc co widząc?

Co rączki odpadną i nóżki się rozjada kiedy pójdziecie na policje?

Albo cos róbcie albo zamilczcie i nie róbcie żenady (!) swoim pustym wzruszeniem sie "nad" i pozorną troska o jakiegos konia gdzieś tam.

Kiedys na takie teksty i takie działania było jedno określenie : ręka zaciśnięta w pięść...w kieszeni.

A dla znawców literatury polecam okeślenie "dulszczyzna".





Trochę dziwnym człowiekiem jesteś.

Nic nie mówić , zamilczeć , bo na policję nie poszliśmy?

W takim razie nie mówmy o ludobójstwie w Darfurze , bo przecież nic innego nie zrobimy , nie mówmy o zadeptywaniu Taterek , no bo co to da? , nie piszmy o ociepleniu klimatu , no bo przecież nie zatkaliśmy komina w elektrowni , a to doprawdy żenua :mrgreen:

Drak , a słyszał Ty o czymś takim , jak opinia publiczna?

Pisanie i pokazywanie takich spraw , to jest właśnie nacisk publiczny , nie dulszczyzna, a pisanie o pustym wzruszaniu się?

Może piszesz o sobie , bo ja się wzruszyłem na pełno :evil:

Opublikowano

Bezpośrednia własna ingerencja jest dokadnie tym co jest potrzebne ,a nie jakieś tam "pisanie".

No nie mydlmy sobie oczu że jest inaczej.

Koniowi do życia nie jest potrzebna opinia i nagłaśnianie ze wzruszeniem a szybka reakcja.

Czyż nie? Bo co z tej całej mikroaferki skoro koń kopyta wywalił a góral się wypiął i pokazuje brudnym paluchem gdzie dokładnei możeta go całować tudziez gdzie możeta mu wszystkie skoczyć z powodu tej końskiej afery i zamieszania.

A teraz będzie się poematy pisać o "końskim nieszczęściu"...tragikomedia panie :D

Tydzień minie i wyląduje to w tylnej dziurze człowieka, oczywiście do następnego końskiego razu.

A co może się mylę bardzo ? :D

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.