Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam dylemat bo chcę przesunąć akwarium o 50 cm i nie wiem jak się za to zabrać.

Posadzka jest drewniana na belkach (również drewnianych).

Na podłodze leży wykładzina dywanowa.

Pod szafką w celu amortyzacji i wypoziomowania jest sklejka 25mm (wystaje poza szafkę po około 10cm)

Akwarium 122 cm długie 212 litrów.

Całość szacuję na jakieś 350 kg (szafka, dekoracje ...)

Mogę spuścić połowę wody (no może trochę więcej) powyciągać trochę kamieni to powinno uszczuplić wagę do ok 250 kg.

Macie jakieś sprawdzone metody przesuwania baniaków.

Najbardziej martwi mnie to że na 100% wykładzina zacznie się ściągać i wybrzuszać, a właśnie tego chciałbym uniknąć.

AKWA.JPG[/attachment:2bihfivz]

post-8420-14695712235759_thumb.jpg

Opublikowano

Moja metoda:


Spuść ile się da wody nawet więcej niż połowę. Następnie podnieś delikatnie jedną stronę półki a druga osoba niech podłoży tam koc. Potem niech jedna osoba ciągnie ten koc a druga od tyłu z drugiej strony podnosi akwarium do góry.

Opublikowano
Moja metoda:


Spuść ile się da wody nawet więcej niż połowę. Następnie podnieś delikatnie jedną stronę półki a druga osoba niech podłoży tam koc. Potem niech jedna osoba ciągnie ten koc a druga od tyłu z drugiej strony podnosi akwarium do góry.


Nie da rady bo pod calym zestawem jest wykladzina dywanowa.

Koc po wykladzinie nie za bardzo sie sliska.

Opublikowano

koc, szmata - to najlepszy sposób na przesuwanie nawet załadowanych szaf. Tak jak pisał Czester spróbój zmniejszyć wagę ile się da, podnieść z 1 str albo nawet z obu po kolei, przesuwanie po szmacie jest dużo łatwiejsze

Opublikowano

Ja juz bardziej kombinowalem zeby jakas blache pod sklejke podlozyc I na tym przesunac.

Powyzsza metoda jakos mnie nie przekonuje bo sklejka jest "wtopiona" w wykladzine jakies 8mm. Poza tym nawet jak bede z tylu przytrzymywal wykladzine to I tak na dlugosci 1,5 metra sie rozciagnie I wybrzuszy. Ostatnio przesuwalismy kanape I niestety ale sie wybrzuszylo a co to waga kanapy w porownaniu do akwa...

Opublikowano

Lewarek mały samochodowy i wałki drewniane.

Delikatnie unosisz i wsuwasz wałek (wałki), toczysz, lewarek i wyciągasz wałki.

Lub : są takie podkładki stalowe na kółkach, rozsuwane do przemieszczania ciężkich rzeczy np. pralki.

Ale...

Ja bym przerzucił ryby do pojemnika i przesuwął czyste szkło.

Łatwo i bezpiecznie.

To kombinowanie zajmie ci tyle samo czasu.

Opublikowano
Lewarek mały samochodowy i wałki drewniane.

Delikatnie unosisz i wsuwasz wałek (wałki), toczysz, lewarek i wyciągasz wałki.

Lub : są takie podkładki stalowe na kółkach, rozsuwane do przemieszczania ciężkich rzeczy np. pralki.

Ale...

Ja bym przerzucił ryby do pojemnika i przesuwął czyste szkło.

Łatwo i bezpiecznie.

To kombinowanie zajmie ci tyle samo czasu.


No I z tymi podkladkami, kolkami itp tez raczej nie wyjdzie bo podloga jest drewniana I inaczej ten ciezar rozklada sie na powierzchni 0,5 metra kwadratowego, a inaczej na 4 kolkach kiedy nacisk na kazde kolko jest nieporownywalnie wiekszy.

Do tego jeszcze toczenie tego IMHO ktoras z desek by pekla.

Raczej wiec wszystko wywale I tak przesune, myslalem ze ktos ma jakies cudowne metody zaginajace prawa fizyki :-)

Ps. Juz nawet kombinowalem z paleciakiem ale nie mam jak podjechac nim do akwa, poza0tym I tak caly czas by stal na sklejce.

Opublikowano

Najlepiej wszystko wywalić i mieć święty spokój. Ja tak zawsze akwa przesuwałam. Nie powiem raz chciałam przesunąć po podłodze ciągnąc za bok szafki, ale nic z tego nie wyszło, prędzej by szafka poszła, a z nią całe akwa :D

Opublikowano

Drak i koteczek słusznie prawią, wrzuć wszystko z akwarium i przesuniesz bez problemu. Weź pod uwagę ułożenie kamieni, jeśli masz usypane kopce to przy przesuwaniu z wodą ( działa na dekoracje jak wiatr na żagle ) może byc gorąco.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.