Battlefield Opublikowano 4 Lipca 2009 #1 Opublikowano 4 Lipca 2009 Witam! Posiadam 200 litrowy, standardowy, nieustabilizowany zbiornik, gdyż podczas ostatniej przeprowadzki z mniejszego akwa wybiłem nieumyślnie wszystkie pożyteczne bakterie i filtr startuje od nowa (już około 16 dni). Filtracja EX700 + circulator 1100. W zbiorniku jest kilka nurzańców, które w wyniku ograniczenia diety dla rybek znikaja w oczach. W akwarium pływa 5 saulosi, w tym 2 samce, z którymi mam problem. Otóż gdy je karmię pobierają pokarm i go wypluwają (tak kilkakrotnie). mają wklęśnięty brzuch. Jeden jest zdominowany, drugi ustawia inne ryby. NO2 ponad 1,0 No3 około 25-50, amoniak 0,04. Nie wiem czy to pasożyty, czy bloat spowodowany stresem bądź bakteriami. karmie obecnie tylko spiruliną OSI i Excelem. stosowałem już CAPITOX, ale bez efektu. Nie wiem czy poczekać jak zbiornik dojrzeje, czy zastosować kuracje na bloat? Czy powyższe objawy mogą być efektem stresu i wysokiego stężenia azotynów? Dziękuję za podpowiedzi i pozdrawiam!
lexo Opublikowano 4 Lipca 2009 #2 Opublikowano 4 Lipca 2009 no2 i nh3/nh4 musi byc rowne 0. nie wiesz o tym? kup sere nitrevec i lej. Może nie to nie choroba tylko biologia źle dziala, jesli dobrze przeprowadziles testy.
mutra Opublikowano 4 Lipca 2009 #3 Opublikowano 4 Lipca 2009 Czy powyższe objawy mogą być efektem stresu i wysokiego stężenia azotynów? to bardzo prawdopodobne. Wypluwanie pokarmu może być spowodowane też tym że jest zbyt duży dla ryby. Przeprowadź testy jeszcze raz. Jeżeli uzyskasz takie same jak poprzednio wyniki, to ogranicz drastycznie karmienie, zrób podmianę 30% wody i , jak było już napisane, popraw "biologię" jakimś preparatem.
Battlefield Opublikowano 4 Lipca 2009 Autor #4 Opublikowano 4 Lipca 2009 no2 i nh3/nh4 musi byc rowne 0. nie wiesz o tym? Dla Twojej wiadomości wiem o tym i na dodatek napisałem to w swoim poście. Ponadto wlałem już 200 ml nitrivecu + biostarter JBL, wymieniałem co kilka dni 20-30% wody aby zbić wysokie stężenie azotynów, a także poszła buteleczka toxivecu i nic. No2 powyżej 1mg, amoniak prawie zero. Ryby są żwawsze, ale samce jedzą tylko najdrobniejsze drobinki pokarmu, większość wypluwają, jakby sobie rozdrabniały pokarm. Nurzaniec obskubany cały - chyba tym się żywią. NH3 =0,0 NO2 >1,0 NO3 =25,00 mg/l Ph =8,0 kh = 21 GH = 13 Myslę że poczekam jak zbiornik się ustabilizuje i wtedy zobaczę, oby nie było za późno. W każdym bądź razie metronidazol + bactopur direct w pogotowiu są.
sabotage Opublikowano 4 Lipca 2009 #5 Opublikowano 4 Lipca 2009 Ogranicz mocno karmienie o czym było już napisane. Tylko tyle poki co mozesz zrobic. IMO pisanie o bloacie w tym momencie jest mocno przesadzone. Walcz z amoniakiem, potem z azotynami.
slawek gorol Opublikowano 5 Lipca 2009 #6 Opublikowano 5 Lipca 2009 jak mozesz miec bloat=z ang. rozdecie, skoro twe ryby maja wklesniete brzuchy ? poza tym testy mowia same za siebie.. skoro masz no2 wykrywalne a no3=0, tzn ze biologia z twym akwa nie daje rady... wiec zostaw metro w spokoju i czekaj..
nabe Opublikowano 5 Lipca 2009 #7 Opublikowano 5 Lipca 2009 jak mozesz miec bloat=z ang. rozdecie, skoro twe ryby maja wklesniete brzuchy ? Mogą, Sławek. Wychudzenie i nieprzyjmowanie pokarmu to też jeden z objawów. Spuchniętym rybom już nic nie pomaga a i nie wszystkie dożywają tego stadium choroby. Tak czy inaczej, kolega w poście wyżej zdecydowanie powinien skupić się na przywróceniu równowagi bio w akwa.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się