Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam!

Posiadam 200 litrowy, standardowy, nieustabilizowany zbiornik, gdyż podczas ostatniej przeprowadzki z mniejszego akwa wybiłem nieumyślnie wszystkie pożyteczne bakterie i filtr startuje od nowa (już około 16 dni). Filtracja EX700 + circulator 1100. W zbiorniku jest kilka nurzańców, które w wyniku ograniczenia diety dla rybek znikaja w oczach.

W akwarium pływa 5 saulosi, w tym 2 samce, z którymi mam problem. Otóż gdy je karmię pobierają pokarm i go wypluwają (tak kilkakrotnie). mają wklęśnięty brzuch. Jeden jest zdominowany, drugi ustawia inne ryby.

NO2 ponad 1,0 No3 około 25-50, amoniak 0,04.

Nie wiem czy to pasożyty, czy bloat spowodowany stresem bądź bakteriami.

karmie obecnie tylko spiruliną OSI i Excelem.

stosowałem już CAPITOX, ale bez efektu.

Nie wiem czy poczekać jak zbiornik dojrzeje, czy zastosować kuracje na bloat?

Czy powyższe objawy mogą być efektem stresu i wysokiego stężenia azotynów?

Dziękuję za podpowiedzi i pozdrawiam!

Opublikowano

no2 i nh3/nh4 musi byc rowne 0. nie wiesz o tym?


kup sere nitrevec i lej.

Może nie to nie choroba tylko biologia źle dziala, jesli dobrze przeprowadziles testy.

Opublikowano
Czy powyższe objawy mogą być efektem stresu i wysokiego stężenia azotynów?
to bardzo prawdopodobne. Wypluwanie pokarmu może być spowodowane też tym że jest zbyt duży dla ryby. Przeprowadź testy jeszcze raz. Jeżeli uzyskasz takie same jak poprzednio wyniki, to ogranicz drastycznie karmienie, zrób podmianę 30% wody i , jak było już napisane, popraw "biologię" jakimś preparatem.
Opublikowano
no2 i nh3/nh4 musi byc rowne 0. nie wiesz o tym?


Dla Twojej wiadomości wiem o tym i na dodatek napisałem to w swoim poście.


Ponadto wlałem już 200 ml nitrivecu + biostarter JBL, wymieniałem co kilka dni 20-30% wody aby zbić wysokie stężenie azotynów, a także poszła buteleczka toxivecu i nic. No2 powyżej 1mg, amoniak prawie zero.

Ryby są żwawsze, ale samce jedzą tylko najdrobniejsze drobinki pokarmu, większość wypluwają, jakby sobie rozdrabniały pokarm. Nurzaniec obskubany cały - chyba tym się żywią.

NH3 =0,0

NO2 >1,0

NO3 =25,00 mg/l

Ph =8,0

kh = 21

GH = 13


Myslę że poczekam jak zbiornik się ustabilizuje i wtedy zobaczę, oby nie było za późno. W każdym bądź razie metronidazol + bactopur direct w pogotowiu są.

Opublikowano

Ogranicz mocno karmienie o czym było już napisane. Tylko tyle poki co mozesz zrobic. IMO pisanie o bloacie w tym momencie jest mocno przesadzone. Walcz z amoniakiem, potem z azotynami.

Opublikowano

jak mozesz miec bloat=z ang. rozdecie, skoro twe ryby maja wklesniete brzuchy ?

poza tym testy mowia same za siebie.. skoro masz no2 wykrywalne a no3=0, tzn ze biologia z twym akwa nie daje rady... wiec zostaw metro w spokoju i czekaj..

Opublikowano
jak mozesz miec bloat=z ang. rozdecie, skoro twe ryby maja wklesniete brzuchy ?

Mogą, Sławek. Wychudzenie i nieprzyjmowanie pokarmu to też jeden z objawów. Spuchniętym rybom już nic nie pomaga a i nie wszystkie dożywają tego stadium choroby.

Tak czy inaczej, kolega w poście wyżej zdecydowanie powinien skupić się na przywróceniu równowagi bio w akwa.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.