Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Filtr pracuje od nieco ponad 2 miesięcy. Dziś rano zauważyłem, że z wylotu mojego kubła (Eheim 2224) co jakiś czas wypadają białe drobiny. Kubeł jest wypełniony wkładami, które załączył producent tj: substratpro, ehfimech, gąbka i włóknina. Czy to możliwe, aby ta włóknina się rozpadła i przedostawała przez wąż wraz z wodą do akwa? Jest to póki co jedyne rozwiązanie, które przychodzi mi do głowy (bo chyby przez 2 miesiące węże nie zaszły od wewnątrz jakimś syfem?). Rano na chwilę wyłączyłem filtr, po czym włączyłem ponownie i po starcie tych drobin wypadło więcej. Rano nie miałem czasu, ale zaraz popołudniu będę musiał go otworzyć i zobaczyć co jest?! Poza tym zauważyłem, że ryby zjadają te drobiny i to najbardziej mnie niepokoi.

Opublikowano

Przychodzą mi do głowy 3 rzeczy - powietrze, pył z ceramiki, osad z węży.

Pęcherzyki powietrza raczej byś rozpoznał, więc albo niedokładnie wypłukałeś ceramikę przed włożeniem do kubła albo z węży co jakiś czas coś odpada (raczej nic groźnego), przez dwa miechy mogły trochę zarosnąć, szczególnie jak pada na nie światło.

Włókninę z kubła tak czy siak wyciąg bo w końcu zapcha się na amen.

Opublikowano

Powietrze napewno nie. Pył z ceramiki też nie (te drobiny są większe). Być może masz rację i węże się zapchały. Może potwierdzić to fakt, że jak wyłączyłem i ponownie włączyłem kubeł to tych drobin wpadło i więcej i większe. Włókninę napewno dziś wyjmę. A węże radzisz jakoś wyczyścić (przypłukać)?

Opublikowano

nie otwieraj filtra to kolonie bakterii króre osadziły się na węrzach nic się nie stanie wylecą będzie spokój

Opublikowano

Masz racje Bonio, włoknina jest cała. To coś jest w rudze prowadzącej z kubła do akwa. Scisnąłem ją, wstrzymując przepływ, później puściłem i w akwa mam biało... jakby padał śnieg. Z wylotu kubła wyleciało pełno tych paprochów. Wyglądają jak pokarm w płatkach tyle, że biały. Rozmontowałem więc rury z kubła i przepłukałem je pod dośc dużym ciśnienie... wyleciało w nich pełno tego syfu. W świetle dziennym te paprochy miały kolor żotło-brązowy... w akwa wygladały jakby białe no może kremowe.

Opublikowano

mówiłem ci nie trzeba było otwierać kubła to bakterie zawsze w nowych filtrach tak jest mieli to chyba wszyscy nie przejmuj się będzie dobrze te farfucle nie są szkodliwe

jak wsadzisz coś nowego do baniaka po pewnym czasie pokryje się galaretowatym "śluzem" to samo masz w rurach

Opublikowano

Napisaliśmy w tym samym czasie... wypłukałem rury z kubła... pełno tego wyleciało. Te paprochy jak sie okazało to podobno flora żyjąca... więc spoko.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/1sZeDd/ Tutaj , przeważnie młode małe ryby chociaż też czasami są ogłoszenia z dorosłymi osobnikami.
    • Jest jeszcze Tanganika Konin, mają też malawi https://www.tanganika-konin.pl/oferta/ryby/ i Luk & Raf https://www.cichlid.pl/
    • Cześć, generalnie jestem w podobnej sytuacji, tzn. nie znam aktualnie zaufanych hodowców za bardzo, jedynie po przetrząśnięciu forum ostatnio (temat malawi powrócił po dwóch latach, ostatnio niestety nie dało rady ze względu na chorobę w domu), dowiedziałem się że Jacek z Żor jest (chyba, że coś się zmieniło) zaufany (jego strona), tak samo ta hodowla z Czech (ale przesyłka byłaby u nich raczej dość droga).  Z zaufanych sklepów był jeszcze Tan-mal, ale nie wiadomo czy uda im się w ogóle powrócić na rynek, mają remont od mniej więcej początku 2025...
    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.