Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Akwarium 160 l,Filtracja wew.Aqua Szut Turbo 750 ,zewn Tetra Ex 700 ,pH8,No2 -4,No3 -20,TWW-7,TWO-17 temp 26 st.C.

Pływa 5x saulosi młode 2,5cm,3x Yelow,oraz 3xPs.Elongatus mpanga 4-5 cm i tu kłopot z jednym z nich mianowicie zakupiłem dwa dni temu wraz z Ps .Saulosi ,dwa z Elongatusów czują się świetnie,wybarwiają się i stroszą płetwy ,a jeden niestety od wczoraj wieczorem pływa jakby sparaliżowany ,płetwy sklejone, a na ciele ma widoczne trzy białe aby nie powiedzieć cętki które wychodzą spod łusek z tym ,że one wyglądają nie tak jak ospa tylko tak odstają od ciała.Wczoraj ryba ledwie pływała ogon znosiło jej do góry i pływała głową w dół,straciła barwy .Być może miała tez kłopot z trawieniem gdyż odchody ciągnęły się długie i jasne.Dziś ryba jest jakby żwawsza ,żeruje ,barwy intensywniejsze pływa z innymi tylko nie porusza wszystkimi płetwami i nadal ma te białe ,,wyrostki" na ciele.Czasem obicera sie o kamyki .Nie wiem czy nie odłowić i potraktować ją czymś w rodzaju Ichtiosan. Spróbuje zrobić fotkę będzie może łatwiej w diagnozie.Pomóżćie bo szkoda aby wszystko mi padło ,a może to ospa przyniesiona ze sklepu Barakuda w Wawie.

Opublikowano

Podmiana wody 30 l.tygodniowo ,aqwa nie było przerybione,ten poziom no2 by miał wpływ na ta jedną rybkę którą przyniosłem ze sklepu? czyżbyś sugerował ospę przyniesioną czy raczej wpływ warunków w akwarium? Pomiar sprzed kilku dni, później dokonam ponownych pomiarów.Czy wlać do akwarium coś od ospy, aby inne uchronić,i wcześniej zrobić podmianę wody?

Opublikowano

przy takim stężeniu azotynów padną ci wszystkie :( w sklepie pewnie parametry były ok i gwałtowna zmiana tak szybko na nią wpłynęła. Sprawdź jeszcze raz bo to by oznaczało że twój biolog nie funkcjonuje :?: :?: takie stężenie jest toksyczne dla ryb

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

IMHO możliwe też, że po prostu dostała bęcki od jakiejś innej ryby. Wskazuje na to pływanie z ogonem do góry, znoszenie, etc. Białe plamki na płetwach mogą być śladami po walce. U moich mphang miałem też takie przypadki. Obserwuj, czy nie wdaje się jakaś infekcja, lub czy białe plamy się nie powiększają, bo to świadczyło by o jakiejś chorobie. Ale jeśli ryba jest przepłoszona, boi się pobierać pokarm mogła po prostu dostać bęcki, choć niewykluczone że wysokie NO2 też się do tego przyczyniło.

Opublikowano

Temat już jakby nieaktualny ,bo sprzed 2 miesięcy,ryba żyje ,pobiera pokarm,tylko tak jej ogon znosi do góry .Nie mam sumienia aby go uśmiercać, samo to że nie pływa zbyt przystojnie jakoś nie przekonuje mnie do kilerstwa :))

PS.Nawet się wybarwił nieco ,bo to samczyk :))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.