Skocz do zawartości

Ogólne pytania na temat starty akwa.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam wszystkich.

Jest to mój pierwszy post więc jak coś źle napisze proszę o wyrozumiałość:)

Pierwszym krokiem w stronę założenia pierwszego akwarium z biotopem Malawi było przeczytanie tego forum i zdobycie jakiegoś ogólnego pojęcia... i czym dłużej czytam tym bardziej mnie to przeraża :( I dlatego mam kilka pytań...

1. upatrzyłem akwa na allegro bo mieszkam na "zapadzie polszy" i do cywilizacji mam 50km... jest to litraż 120*50*50 300l

http://www.allegro.pl/item569531420_akwarium_300_litrow_proste_plus_pokrywa_czarna.html i teraz pytanie czy to może być? 430złotyszy + kurier nie wydaje mi się za drogi tylko czy jakość tego akwa jest dobra, czy ktoś już kupwał coś podobnego? I coraz bardziej się przykładam do obudowy DIY niż kupczej kasa podobnie wyjdzie a własna będę taka jakbym chciał czyli oświetlenie T5 a nie T8 (droższe ale mniejszy pobór mocy jak się nie myle:)

2. najwazniejsze jak dla mnie obsada... bo jak już będę wiedział co mogę trzymać to pod to będę robił resztę.. jak się nie da to mozę litraż zmienię na 150*50*50 skoro i tak pokrywę mam robić samemu... Więc czy w 300 litrach mógłbym trzymać soulosi 1+3-4, perspicax też mały haremik i m. livingstonii? Czy dało by radę te 3 gatunki połączyc? Może jakbym tak zaaranżował mijesce w akwa żeby było na uboczu miejsce dla muszlowców... A może do muszlowców jakieś inne rybcie ale soulosi wydaje mi się najspokojniejsze.. nie wiem co z perspicax i ich charakterkiem

3. tło i aranż postaram się coś wymyśleć jest tu dużo projektów i fotek na czym można się wzorować:)

4. filtry to myślałem aby był jakiś wew. o wydajnosći 1000l/h jako mechan i zewnętrzny bio odpowiedni do wielkości akwa czyli np. JBL Cristal Profi e900.. są tańsze ale jakaś gdziwaczna marka więc lepiej nie oszczędzać aby się nic nie zwaliło i wody na podłogę nie wypąpowało:/ plus co na pewno zrobię to hydroponika raz że nie drog,e dwa ze się przyda i trzy że ładnie się będą roślinki nad akwa prezentować:)

Nie mam zielonego pojecia o filtrach narurowych czy jakichś innych filtrach DIY. Czytam patrzę na schematy i jakoś nie mam wyobraźni i bym tego tak nie zrobił... może kiedyś poprobuję jakiś dodatkowy filtr do tego zrobić jak zakupione będą malo wydajne a moze mnie ktoś nauczy:) I napowietrzacz też będzie:) bo jakoś ja lubię bąbeli ale nie z filtra wew. co wali bąblami po całym kawa tylko ładnie za skałkami wkomponowany napowietrzacz:) się zobaczy jak wyjdzie.... z aranżem można eksperymentować.. najważniejsze jak dla mnie to w chwili obecnej dobór odpowiedniego akwa i mediów

5. Półka to DIY z własnych mebli, coś dodam, coś wzmocnie, gdzieś coś przylepie i powinno wyjść... zastanawia mnie o nacisk na samą podłogę. Nie strop tylko to z czego mam podłogę.. czy to nie zerwać na wymiar akwa... bo mi się wydaję że nawet pod 300l nie wytrzyma.. ale tego akurat nie mam jak sprawdzić... jak nie zerwać paneli i zobaczyć na czym to leży bo na pewno nie na samym betonie tylko na jakichś belkach, deskach, płycie i ciul wie jeszcze czym.


Prosze o rady co do moich wstępnych wątpliwości jak coś będzie zmierzać do kupna akwa to będę dopiero zadawał następne pytania aby teraz głowy nie zawracać:)

PS. I niestety w moim przypadku są ograniczenia finansowe:( Nie na same akwa tylko meble w pokoju do wywalenia i zamiana na jakieś mniejsze bo akwa ma stać w honorowym miejscu a nie jakieś graty:)

Opublikowano

Witaj, jak dla mnie wypowiem sie tylko na temat pkt 1 i 4. Na temat pkt 2 najlepiej jak się wypowiedzą doświadczani koledzy, np. Harisimi, guru od pysiów w moim mniemaniu ;) Proszę aby inni również doświadczeni się Tu nie obrazili, jest tu naprawdę dużo osób, które również się znają - na pewno ja do nich nie należę :mrgreen:



ad. 1. Myślę, ze akwa może być, całkiem nie najgorsza propozycja. 300 litrów to już coś :D

ad 4. Co do filtracji, to co proponujesz to jest dużo, dużo za mało. W takim akwa moim zdaniem to filtracja mechaniczna powinna dochodzić do 3000l/h. Co do biologa, to wybierz filtr o jak największej pojemności, na przepływ za bardzo nie patrz :)


Kończąc, co do pkt. 5 to szafka po prostu musi być solidna... i tyle :!: Mimo iż ja osobiście umiem obliczać naciski i siły zginające, to jest to trochę przerost formy nad treścią w Twoim przypadku, w przypadku 300l ;) Po prostu solidna szafka :!:

Opublikowano

co do filtracji to sugerowałęm się tym że jak pisze że do akwa 200-300l albo do 300-400l to się nada.. no nic będę szukał coś o silniejszym przepływie... a co do szafki... to za nią się zajmę jak mebelki wstawię do pokoju. jest to szfka 150cm długości moze ją dotne na wymiar aby nie wystawała z płyt meblowych grubości 18mm tył góra boki i na środku jest ścianka. Myślę to po prostu wzmocnić wbijajać dodatkowe drewniane slupki co 20cm a górę odbić i przybić blat kuchenny, choć nie wiem bo nei wiem ile kosztuje :( Ale to później na razie muszę dowiedzieć się czy moja propozycja obsady będzie do siebie pasować. I bardziej się obawiam podłogi niż szafki :(

Opublikowano

Mooje pierwsze spostrzeżenie - jeśli możesz mieć 150 cm to bezapelacyjnie startuj od tego akwarium, między 120 cm a 150 cm to naprawdę jest przepaść jeśli chodzi i o obsadę i rozwojowość twojego hobby.

Co do perspicax-a to zastanawiała by mnie jego dostępność - sam nie miałem tej ryby i moóże niech się wypowie ktoś kto ja ma (jeżeli ktoś taki jest) jak się zachowuje ta ryba.

Jednak jeżeli jest to twój początek w malawi, to pierwszą rzeczą jaką bym Ci poradził to wybór akwa - i jeśli się uda to 150, gdy już będziesz miał lub będziesz na 100% pewny jakie to akwarium to pomożemy ci z obsadą.

Opublikowano
Mooje pierwsze spostrzeżenie - jeśli możesz mieć 150 cm to bezapelacyjnie startuj od tego akwarium, między 120 cm a 150 cm to naprawdę jest przepaść jeśli chodzi i o obsadę i rozwojowość twojego hobby.
jak najbardziej. jak masz miejsce na 150 cm to weź akwa 150x50x50. Tym bardziej że pewnie będzie kosztować niewiele drożej lub tyle samo co 120cm.

Pokrywę zrób sam, mało jest równie nieudanych wynalazków co "pokrywa-wydmuszka" z ABS.

Filtracja mechaniczna w akwarium 150cm musi mieć co najmniej 2000l/h.

Akwarium 375l z wyposażeniem i dekoracją może ważyć 500-600kg- pamiętaj o tym przy budowie szafki.

Jeżeli obawiasz się o wytrzymałość samej podłogi to podłóż pod szafkę kawałek płyty osb 12mm - rozłożysz ciężar na większą powierzchnię.

Opublikowano

Problem nie tkwi w cenie akwa bo to ma być prezent od dziewczyny więc czy będze 400zł czy 600zł to wsio ryba:) tylko o dostępność... u mnie w sklepie 200l kosztuje ok 300zł i to bez pokrywy:/ Czytam dużo że ludzie zamawiają akwa.. mi by pasowało 150x40x50 i też będzie 300L ale jak dojdzie tło i skałki to za wiele miejsca w nim nie będzie a chcę tylko i wyłącznie 3 gatunki... teraz skłaniam się do opini że lepiej niewiele dopłacić a wziąść większe akwa np. 150x50x50 to już by było jak dle max :D Mam ograniczenia co do dostępu do sklepów albo akwa na zamówienie - uroki wsi, spokój sielanka cisza.. i do wszystkiego strasznie daleko :evil: Będę na razie kombinował z meblami akwa samo przyjdzie na urodzinki:) No i nie wiem co z tą obsadą... ale chyba zrobi się tak że najpierw szafka i akwa... a dopiero później będę głowił się co dalej :)

Opublikowano
Problem nie tkwi w cenie akwa bo to ma być prezent od dziewczyny
250x50x50 :mrgreen:


A tak na serio: akwaria na zamówienie są zawsze droższe. Ode mnie chcieli 150zł więcej za 130x40x50 niż za 150x50x50. Napisz skąd jesteś. W dobie internetu i kurierów nawet skrajne zadupie nie stanowi przeszkody w kupieniu czegokolwiek :wink:

Opublikowano

W sumie szkoda ale 240 na 3 gatunki to nie bardzo tak mi się wydaje przynajmniej. Na necie wyczaiłem że robią 1.40zł za litr szyba 10 albo 1.70 szyba też 10mm. A jeden oferuje 1.15zl za szybę 8mm ale przy długości 150 zł przy 8mm mógłbym mieć koszmary :) Więc na razie pozostaje mi popytać się czy wysyłają kurierem. A może ktos jest z okolic ZAMOCIA albo LUBLINA i wie że w tych miastach robią na zamówienie... bo okazało sie że nie moge 150x50x50 bo szafka ma wymiar 150 na ok. 45cm więc chyba poszukam 150x40x50. I widze że pewnie z pół roku będę przygotowywał miejsce na akwa niż samo akwa... meble do wymiany aby było miejsce i marzy mi się podciągnięcie wody do pokoju i odpływ do kanalizacji.. mała inwestycja ale to by ułatwoło sprawę. Przynajmniej po podmianie wody by nie było motania się:) I z kranu bezpośrednio można lać bo woda źródlana prawie:) gdyż na mojej wsi mamy studnie głębinowe 300m i całą wioskę zasilają... a nie z rzeki czy zbiorników. Mam testy jeszcze pozostałości po innych akwa to sobie z ciekawości zbadam bo wiem ze woda chyba twarda jak pamiętam.



PS. po tygodniu czytania KM śnią mi się akwaria malawi.. to chyba dobry znak :D



PS2

zrobiłem test tym co miałem... czyli PH zoolek wyszło mi 7.5 a GH testem tetry to aż 18 coś dużo jak na mój gust kiedys w roślinnym to ta woda i jej twardosć spadała do 12.. nie wiem jak w malawi czy się nada no i jeszcze KH musze zakupić i porobić... i oczywiście na chlor bo dranie :twisted: nie inforumją kiedy chlorują... rok temu wszystka ryba mi padła w oczku po podmianie wody.

Opublikowano

te 5 cm przy szafce to nie problem - na mebel układasz blat kuchenny, ktory z jednej i z drugiej strony będzie wystawał tylko po 2,5 cm i nie ma problemu,

Jak dasz wapienie to spokojnie podwyższy ci się pH, twardość wody którą zmierzyłeś też jest w porządku, co do chloru - sam mówisz że mieszkasz na wsi więc chyba problemu z odstaniem 50 l wody nie będzie problemu.

Przemyśl sprawę bo wybór szkła to jedna z najważniejszych rzeczy jaka cię czeka.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.