cacy Opublikowano 26 Października 2006 #1 Opublikowano 26 Października 2006 Akwarium 240l (120x40x50), planuję obsadę jak w temacie, czyli: Maylandia estherae red-red 1+4 Pseudotropheus msobo 1+4 Melanochromis cyaneorhabdos maingano 1+4 Pytanie czy taka obsada jest ok, jeżeli nie to dlaczego? Trochę wertowałem po sieci i wydaje mi się, że powinny do siebie pasować. Kalkulator z malawi.pl twierdzi, że taka obsada jest ok, tyle tylko, że to tępe urządzenie ;-) Czytając opisy tych ryb, stopień agresywności, wielkość, dieta, uznałem, że pasują do siebie. Oczywiście nie jestem pewien swoich przemyśleń stąd ten post.
wejderozmo Opublikowano 26 Października 2006 #2 Opublikowano 26 Października 2006 kallkultor to bardzo madre uzadzenie nie pokazuje ci ile gat mozesz trzymac, tzn pokazuje ale nei jest tak do końca ;] on podaje przykładowy układ płci w takim baniaczku moim zdaniem to jest ważniejsze jak ci wychodzi 3+12 i 3 gatunki nie znaczy to ze masz wrzucic 3 gatunki w ukladzie 1+4 kazdy on sugeruje że w takim baniaku mogą znajdować sie 3 samce i 12 samic o wiele lepszy efekt osiągniesz trzymając 2 gatunki w układzie 2/6 jeśli ma to byc twoje pierwsze amawi to wrzuc do niego rdzawe i saulosi np w tym ukladzie a bedie naprawde kolorowo red redki i msobo hmm bojowa mieszanka;] jesli 3 gat to moze jakis elongatus yellowki i rdzawe nie mam teraz czasu myslec wiec jesli walnolem gafe w ktores z obsad wybaczcie i poprawcie ;]
harisimi Opublikowano 26 Października 2006 #3 Opublikowano 26 Października 2006 IMHO będzie ładnie i ciekawie nawet z jednym samcem w każdym gatunku.
kisor Opublikowano 28 Października 2006 #4 Opublikowano 28 Października 2006 dość mocna ekipa, jak na 240 litrów, ale jeśli wpuścisz wszystkie na raz, od małego będą ze sobą, to powinno być OK. Z tym, że kupić musisz więcej rybek, żeby później zrobić selekscję samców (o ile same ryby nie zrobią tego za Ciebie..).
PiotrQ Opublikowano 28 Października 2006 #5 Opublikowano 28 Października 2006 dość mocna ekipa, jak na 240 litrów, ale jeśli wpuścisz wszystkie na raz, od małego będą ze sobą, to powinno być OK. Z tym, że kupić musisz więcej rybek, żeby później zrobić selekscję samców (o ile same ryby nie zrobią tego za Ciebie..). nie no bez przesady... ___ cacy- moim zdaniem obsada jest cacy
cacy Opublikowano 29 Października 2006 Autor #6 Opublikowano 29 Października 2006 Z tym, że kupić musisz więcej rybek, żeby później zrobić selekscję samców (o ile same ryby nie zrobią tego za Ciebie..). Wiem o tym, tylko tak się zastanawiam i nie daje mi to spokoju. Wszędzie piszą by kupić więcej młodziaków, żeby później zrobić selekcje oddać samce i zostawić właściwy układ. Hmmm... tu powstaje pytanie, skoro właściwym układem jest harem, czyli przewaga liczebna samiec to proszę mi powiedzieć jak mam znaleść chętnego na samce? W sklepie przyjmą? A później wcisną początkującemu jako samice? Skoro statystycznie samic i samców rodzi się 50/50, a prawidłowy układ to przewaga samic to może jednak nie robić selekcji samców tylko pozwolić by ryby same to załatwiły i się zredukowały. Ktoś powie, że to nieludzkie, ja uważam żę to naturalna selekcja (o ile można mówić o naturze w sztucznym zbiorniku jakim jest akwarium). Zakładając, że nikt nie topi w toalecie ryb, naturalnej selekcji nie stosuje bo to nieludzkie, a na samce zawsze znajdzie się chętny to ktoś do licha musi trzymać w akwarium same samce lub obsadę odwróconą czyli np. 1 samica +10 samców. Takie mnie wątpliwości dopadły w niedzielę bladym świtem.
kisor Opublikowano 29 Października 2006 #7 Opublikowano 29 Października 2006 hehe, każdego kiedyś dopadły takie same jest kilka opcji: część olewa układy haremowe i trzyma ryby w takich układach jak im się trafiły, czyli np. 4+2, 5+1 czy inne "nieszczęśliwe". Kiedy samców tyle, ta agresja rozkłada się w akwa i bywa spokojniej, niż z 1-2 samcami z gatunku. Inna opcja, to włąśnie redukowanie ich liczby. Gdzie je "pchnąć"? Albo do sklepu akwarystycznego, ale to rzadko się udaje. "Dobrym momentem jest, gdy Ty już wprawnym okiem jesteś w stanie określić na 90% płeć rybek po zachowaniu i wyglądzie, a w sklepie może ktoś się nie zna i weźmie Ci jako jeszcze niewybarwione. Ale to trąci cwaniactwem i jakąś nieuczciwością. czasem zdaża się, że są chętni na samce, bo... mieli 1+4 (niby idealnie), ale samiec zszedł, bo albo go trafił inny z gatunku, albo ze starośći czy choroby, albo się chłopak zajechał obrabiając 4 samice (to chyba najprzyjemniejsza wersja ) NIemniej, ludziom czasem samców brakuje. Inna opcja, którą już stosowałem, to sprzedaż np. 1+1. Chętniej ktoś weźmie parkę, niż samego samca. Inna opcja, to czekasz, aż w neszczęśliwym układzie, np. 4+2 samica wypuści młode, czekasz aż podrosną, wybierasz sobie np. 2 samice z młodych (jest 4+4), reszte sprzedajesz/oddajesz za jedzenie, starasz się sprzedać 1+1, 2+1, czasem się udaje i są chętni. Można spróbować więcej samic wziąć z młodych. Można też dokupić same samice, tak też się zdaża, że ktoś sprzedaje. Można spróbować, jeśłi gatunek popularniejszy dokupić samice w zwykłym sklepie akwa, jeśłi widać już trochę płeć, możńa ją domniemywać, to mówisz, że chcesz tą konkretnie rybkę i się sprzedawca gimnastykuje, żeby Ci ją złapać Zdaża się też tak, że samce zrobią robotę za Ciebie, ale na to bym nie liczył za bardzo. Częściej samce męczą jednego, a ten na resztkach sił pobity, gdzieś się ukrywa w akwarium, trochę dojdzie do siebie i znów obrywa. Można takiego odłowić i podleczyć, ale wtedy dostanie bęcki wracając do akwarium. A może po prostu trafią Ci się dobre układy? Tematu nie wyczerpałem, ale moim zdaniem tak to mniej więcej wygląda...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się