Skocz do zawartości

Jak często i ile podmieniacie wode w akwarium Malawi?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

Mam takie małe pytanie. Mam akwarium 300 litrów. I chciałem się spytać jak często i ile podmieniacie wode w akwarium Malawi? Ja się staram co tydzień 25%. Ale przyznaje że czasami wychodzi to nawet co dwa tygodnie tak 2/5 akwarium podmieniam. Nie wiem czy to prawidłowo. Ponad dwa tygodnie to już nie przesadzam. Mam w głowie stare książki profesora Kornobisa gdzie pisał on o "starej i świeżej" wodzie. Ta stara to taka powyżej dwóch tygodni. Szkoda że odszedł w 2008 roku, w wieku 60 lat. Młody chłop jeszcze był.

Opublikowano

Ja robię podmiany raz w tygodniu około 15% i u mnie to się sprawdza. Przy większych podmianach około 30% często ryby ocierały się o kamienie.

Opublikowano

No ja staram się pilnować tych 25% co tydzień ale człowiek nie tylko akwarium żyje. I ja osobiście nie zauważyłem aby moje ryby ocierały się o kamienie. Wręcz przeciwnie jakby nowe siły w nie wstąpiły bo są żywsze i chętniej pływają.

Opublikowano

Podmiany to zazwyczaj indywidualną sprawą każdego akwarium. Zależy od ilości wody w nim, obsady, zmieniających się parametrów.

Jeżeli robisz podmiany i jest ok, to super, jeżeli zaczyna dziać się coś niepokojącego, znaczy, że trzeba szukać przyczyn.

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)

Podmiany robi się dla ryb, a nie dla schematu...obserwacja ryb i parametrów wody prawdę Ci powiedzą.

Mam stałą automatyczną podmianę... wg mnie rewelacja. Polecam 

Edytowane przez crav
  • Lubię to 5
Opublikowano

Jeszcze mam pytanie w kwestii podmian. Czy stosujecie antychlor lub inny środek uzdatniający wode? Bo czytam w necie i troche zgłupiałem. Jedni mówią że trzeba stosować inni że nie. Ja jestem łodzianinem i mam bardzo dobrą jakościowo wode ponieważ w 90% jest pobierana ze studni głębinowych a reszta z Pilicy. Ale no nie wiem, jak to jest? Mam dwa antychlory JBLa i Zoolka i nie wiem czy użyć.

Opublikowano

Generalnie oprócz konieczności "czyszczenia instalacji" wodociągi nie stosują już chloru.

Dla bezpieczeństwa można używać tzw "ustrojstwa" - poszukaj na forum

Ja od ponad 30 lat leje prosto z kranu

Opublikowano

Uzdatniacza używam za każdym razem. U mnie woda jest chlorowana i to czuć. Z wyników badań dla wody uzdatnionej jest że chlor wolny wynosi 0,19 mg/l .

Opublikowano

Zrobiłem właśnie podmiane wody tak z 70 litrów i zastosowałem Biotopol czyli uzdatniacz i dodałem jedną łyżeczke sody oczyszczonej.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Posty

    • https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/1sZeDd/ Tutaj , przeważnie młode małe ryby chociaż też czasami są ogłoszenia z dorosłymi osobnikami.
    • Jest jeszcze Tanganika Konin, mają też malawi https://www.tanganika-konin.pl/oferta/ryby/ i Luk & Raf https://www.cichlid.pl/
    • Cześć, generalnie jestem w podobnej sytuacji, tzn. nie znam aktualnie zaufanych hodowców za bardzo, jedynie po przetrząśnięciu forum ostatnio (temat malawi powrócił po dwóch latach, ostatnio niestety nie dało rady ze względu na chorobę w domu), dowiedziałem się że Jacek z Żor jest (chyba, że coś się zmieniło) zaufany (jego strona), tak samo ta hodowla z Czech (ale przesyłka byłaby u nich raczej dość droga).  Z zaufanych sklepów był jeszcze Tan-mal, ale nie wiadomo czy uda im się w ogóle powrócić na rynek, mają remont od mniej więcej początku 2025...
    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.