czester_ Opublikowano 11 Maja 2008 #1 Opublikowano 11 Maja 2008 Po nieprzespanych dwóch nocach zdecydowałem się przenieść akwarium z domu do mojego nowego mieszkania w Krakowie. I pojawiło sie pare pytań.... Boje się tylko jednego, że nie odtworze wystroju z przed. Może i śmieszne ale prawdziwe bo bardzo mi sie podoba i zależy by było tak samo. Jakieś sposoby poza zdjęciami i ustawianiu? Cały proces mam już przemyślany. Tzn. Duża beczka do której wlewam całą wode. ( z rybami czy moze je dać do worków, botelek etc. ?? ) Piachu nie wyjmuje nawet, nad tłem się zastanawiam. Akwa przesówam na blat i z tym blatem ląduje w samochodzie także pęknąć nie powinno i nie widze potrzeby wyjmowania. Kamienie oczywiście idą do wiader. I teraz pytanie chyba najważniejsze czy moje piękne glony nie zdjechną?? Co zrobić by te pokrywające tło i kamienie były w formie? Podlewanie coś da? Sprzęt: Wewnętrzny to nie problem, co to kubła to fluvalek jest wyposażony w ręczną pompke i podczas całego transportu raz na pare minut woda sie będzie pompowała do wiadra i spowrotem. Jazda trwa ( z akwa godzine z minutami ) wynoszenie, ustawianie z godzine także zajmie. Całą operacje licze na 3 godziny. Choćbym miał przygotowywać się 4 dni w 3h musze się wyrobić. Także radźcie którzy coś wiecie na temat moich zapytań. Głównie mi o glonska chodzi chyba bo reszta już bardzo dokładnie przeanalizowana. Fajnie by było sie przed targami wyrobić ale niestety nie będzie takiej opcji chyba. Wprowadzam się 27 maja w weekend wesele a potem goszcze KM Ale nie ma rzeczy niemożliwych:D
MateuszT Opublikowano 11 Maja 2008 #2 Opublikowano 11 Maja 2008 Przy zmianie akwarium kamienie z glonami miałem poza wodą dobre pół dnia. Też bałem się, że może coś się z nimi stać, więc profilaktycznie wszystko nakryłem mokrymi szmatami. Podejrzewam jednak, że i bez tego nic by się nie stało. Godzina, czy dwie, to nie dużo, więc raczej nie ma się o co martwić.
romekjagoda Opublikowano 28 Maja 2008 #3 Opublikowano 28 Maja 2008 Nie wiem jak poszło z tą przeprowadzką, ale Mateusz myślę, że niestety nie masz racji. Ja u siebie ok 2 miesiące temu z kolegą naprawialiśmy szafkę pod akwa (spód zamókł) musiałem spuścić 4/5 wody do wanny, zdjąć akwa naprawić szafkę, zmienić blaty i zalać od nowa. Trwało to pewnie dobre 8h (w międzyczasie musiałem skoczyć po płytę bo brakło). Z pięknych brunatnych glonów na tle zostało zero. Od 2 miesięcy powoli się odbudowują, ale mam wrażenie, że jakby oporniej rosną na tych co wcześniej obumarły. Dlatego też uważam, że mogą być jednak problemy z wytrzymaniem kilku godzin bez wody. Szmaty mokre są tu b. dobrym rozwiązaniem. Polecam, bo po takim restarcie akwa wygląda smutno. ja wykorzytałem to do zmiany skał i aranżacji. Pozdrawiam
czester_ Opublikowano 28 Maja 2008 Autor #4 Opublikowano 28 Maja 2008 Przeprowadzka za miesiąc;) takze jeszcze kombinuje co zrobie ale chyba kamienie włoże do beczki. Najgodsze tło:/
romekjagoda Opublikowano 28 Maja 2008 #5 Opublikowano 28 Maja 2008 no właśnie mnie o to tło chodzi, bo kamienie to nie problem. Pomyśl nad patentem Mateusza - szmaty mokre na tło. Sądzę, że powinno pomóc zniwelować szkody. Ja gdybym robił tą naprwę szafki teraz też zastosowałbym tło. Ale teraz to mądry Polak po szkodzie...
MateuszT Opublikowano 28 Maja 2008 #6 Opublikowano 28 Maja 2008 Romek, godzina, czy dwie, to jednak nie osiem . To po pierwsze. Po drugie, gdyby to było takie proste, to ludzie nie mieliby problemu z nadmiarem glonów - wystarczyłoby spuścić na kilka godzin wodę i byłoby kilka miesięcy spokoju . Szmaty to dobry patent, polecam.
romekjagoda Opublikowano 29 Maja 2008 #7 Opublikowano 29 Maja 2008 Kurka no właśnie u mnie wystarczyło spuścić wodę i po 'kłopocie' Trochę się grzebaliśmy z tą naprawą szafki (o te 2 piwa za długo )
czester_ Opublikowano 24 Czerwca 2008 Autor #8 Opublikowano 24 Czerwca 2008 odświeżam temat. W sobote przewoże akwa. Na tło daje mokry ręcznik. Wode biore z 90% bo ten mułek wyleje. Pytanie do doświadczonych wynikające z mojej niewiedzy. Czy pompowanie pąpką co jakiś czas kubła podczas 50min drogi to przesada czy moze nitrivec wystarczy? Kubeł w domu będzie szedł cały czas, po przyjeździe również odrazu go podłączam. Pamiętajcie ze mam fluval 204 w 240l takze złoże jest "na cyk". Jak zachowują sie ryby gdy od malenkiego nie były "ruszane" a nagle wylądują w beczce czy workach? Śmiało mogę np do dwóch 150l beczek wrzucic te ryby czy moze porozdzielać je bardziej po workach?
M_sobo Opublikowano 25 Czerwca 2008 #9 Opublikowano 25 Czerwca 2008 Czesiu, przez 50 minut czy nawet więcej w kuble nic się nie stanie, dlatego zbędne jest pompowanie i lanie Nitrivecu, wlej go jak już będziesz miał gotowe akwarium, co do ryb to dał bym je do worków, droga jest krótka, rybcie albo będą zdziwione tą przeprowadzką albo się nieźle postresują, musisz im zaoszczędzić stresu.
grzechp Opublikowano 25 Czerwca 2008 #10 Opublikowano 25 Czerwca 2008 Moim zdaniem filtr powinien wytrzymać . Ryby myślę do worków - z workami do wiadra i zaciemnić czymś z góry. Jak zachowują sie ryby gdy od malenkiego nie były "ruszane" a nagle wylądują w beczce czy workach? Stres który przeżyją jest niczym w porównaniu z tym co przechodzą ryby z odłowu. Odnoszę wrażenie, że twój stresior jest większy Przy tym przygotowaniu logistycznym i twoim podejściu do tematu jestem spokojny o całą operację. powodzenia
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się