Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witam Was w moim skromnym, własnym Malawi...

 

Trochę danych technicznych:

- akwarium przód i boki OW, 135x50x55 -> 371 litrów

- pokrywa, baniak i szafka od Nexus

- oświetlenie moduły Led, 12x 1100, 4x 6500, 12x RGB na profilu aluminiowym,  sterownik LedDimmerPro  V5

- narurowiec na pompie IBO Beta 25-40/180, 3x korpus mechaniczny, 1x chemiczny i 3x biologia, rury 3/4

- tło spienione czarne PCV, białe spienione PCV jako podkład pod skały

- ok 100 kg zielonego serpentinitu + 15-18 kg piasku

- roślinność: jedna średnia kryptokoryna karbowana

 

Po ok czterech miesiącach czytania, planowania i tworzenia oraz 28 dniach dojrzewania zbiornika pojawiły się u mnie wyczekiwane przez cała rodzinę pysie:

- 14 szt  (2 sztuki nadmiarowe - gratis) Chindongo Saulosi Taiwan Reef

- 12 szt (4 sztuki nadmiarowe:  2 szt gratis) Cynotilapia Hara Gallireya Reef F1

- 9 szt (1 sztuka nadmiarowa - gratis) Labidochromis Perlmutt Higga Reef 

- 8 szt Metriaclima estherae Blue/Red/OB Minos Reef F2

 Ryby kupowałem u dwóch hodowców, pierwszy dał mi coś w gratisie, drugi także. Hara była to końcówka miotu (rodzice już sprzedani)  i głupio było zostawić komuś 4 sztuki, zwłaszcza, że czekały na mnie odłożone prawie tydzień.

 Łącznie daje to 43 sztuki i tutaj pojawia się problem... Gdybym wiedział, że tyle pysi się uzbiera wziąłbym trzy, a nie cztery gatunki.  Tak się złożyło, że te gatunki na których mi najbardziej zależało czyli Hara i Saulosi kupowałem jako ostatnie. 

Foty z transportu:

IMG_5638.thumb.JPG.e6a51029491aaa93397dd9393c028e1e.JPGIMG_5639.thumb.JPG.0ad34b5a52ee54336e3b75199c4007c2.JPGIMG_5641.thumb.jpg.190e2aa13f70477773d73667d83a79a6.jpgIMG_5642.thumb.JPG.76750061ffae757405b3657f32925ef0.JPGIMG_5643.thumb.JPG.755e5c2a25e7ee52358b154029b1fb91.JPG

Pysie po 70 minutach aklimatyzacji zostały wpuszczone do zbiornika i zaczęły bardzo żywiołowo pływać i poznawać całe akwarium:

 

IMG_5654.thumb.JPG.5bfabb1843fcfd7540eb5f1d57ddef90.JPG

   

 Po dwóch godzinach od wpuszczenia zaczęło się...

Samce zaczęły się okresowo wybarwiać i mierzyć ze sobą, tańce, pozowanie czyli to co każdy z nas kocha najbardziej... 😁

 

Saulosi:

IMG_5663.thumb.JPG.4547e8e40d82b987bdd2474ed76c00c8.JPGIMG_5662.thumb.JPG.2ff2f8f7d36c568b3e8f75e13e3e83d6.JPGIMG_5661.thumb.JPG.f1a231b02020e94ba86cfadad1ffdbe5.JPGIMG_5660.thumb.JPG.d1143cbfa8bd68044bf2be7cb1a69829.JPG

Dwie godziny od wpuszczenia już niektóre osobniki poczuły się swobodnie 😁

   

Perlmutt:

Cieżko odróżnić samca od samicy, na pewno jest jeden, ten którego widzimy poniżej

IMG_5688.thumb.JPG.90c38552fa2cdddae0b2bfb79626ce81.JPGIMG_5691.thumb.JPG.0677a60ce687d7f2e1a17ccbbb1f51dd.JPG

Jak się później okazało powyższy jegomość to samiec dominujący w stadzie Perłowców.

Hara:

IMG_5665.thumb.JPG.8808482ee7f6ca67bfcbe5e622f379cf.JPG

Takie rzeczy już po dwóch godzinach od wpuszczenia, chłopak naładowany teściem jakby był na cyklu sterydowym 😅😆

IMG_5677.thumb.JPG.39a6ba49109cdb3fd6b0fe411ceabac9.JPG

Tutaj młodzian chyba myślał, że coś będzie, najlepsza jego irytacja na końcu 😂

W trzeciej dobie, czyli dzisiaj pojawiły się już poważniejsze sprzeczki, doszło do tego, że chłopcy łapali się za pyski i próbowali swoich sił. Trochę zaczynam się obawiać o resztę obsady bo na 12 sztuk mam minimum sześciu samców, a prawdopodobnie nawet siedmiu (plus to co się ukrywa) 😅

   

 

Metraclima:

Tutaj mam mam największy problem z uchwyceniem osobników, są bardzo ruchliwe i nie chcą pozować. Na dzień dzisiejszy jeżeli będę musiał zrezygnować z jednego gatunku (pomimo redukcji) prawdopodobnie będzie to ten. 

Dwa ciemne osobniki na tym filmiku to prawdopodobnie samce (jedna z wielu prób pokazania siły i charakteru). Jak urosną mają być błękitne. 

Podobno dwie samice OB, tyle chciałem, to one ostatecznie zadecydowały o wyborze tego gatunku jako czwartego, mam nadzieje, że się nie zawiodę 🤗

Ostatnie 4 sztuki, podobno jasne to 100% samica, teraz nie jestem pewien, bo jeden zachowuje się jak samiec (przepędza pozostałe trzy sztuki). Czytałem, że samice mogą być agresywne wewnątrzgatunkowo. Poza tym mają ciemne plamki w okolicach głowy, jedna na ogonie, podobno z wiekiem mają zniknąć, zobaczymy.

IMG_5700.thumb.JPG.1890b4fcd52326df3093c3c2e10f9041.JPGIMG_5701.thumb.JPG.8438b272eea59db76c2f2a99b40232a6.JPG

 

Po trzech dobach obserwacji prawdą jest co piszą o Harze, samce są mocno agresywne, cały czas są przepychanki pomiędzy nimi. Ciekawe jest, że nawet najmniejszy samiec nastroszony i odpowiednich barwach  jest w stanie przepędzić dwa razy cięższego Perlmutta dominującego i każdego z dwóch samców Metraclimy (tutaj pewnie do czasu).

Dwa samce Metraclimy lubią pływać razem od jednego do drugiego końca baniaka, jakby robiłī zawody.

Saulosi za to są najbardziej żarłoczne ze wszystkich, pierwsze są przy lustrze wody (gdzie spędzają dużo czasu) przy karmieniu i mam wrażenie, że najwięcej pochłaniają pokarmu.

 

Obecna dieta moich dzieciaków:

- tylko płatki: Sera Flora Nature, Tetra Algae Mix, JBL PREMIUM SPIRULINA 40%, Tropical 3-algae flakes, TROPICAL D-ALLIO PLUS oraz Tropical super sporulina forte 36%

 

Długi pierwszy wpis, ale myślę, że fajnie będzie do niego zajrzeć za 2/3 lata... 😀

Edytowane przez Bartek_De
Literówki. Na prośbę autora.
  • Lubię to 8
Opublikowano
15 godzin temu, KapitanCzysty napisał:

Ryby kupowałem u dwóch hodowców

Możesz zdradzić od których?

15 godzin temu, KapitanCzysty napisał:

na 12 sztuk mam minimum sześciu samców, a prawdopodobnie nawet siedmiu (plus to co się ukrywa) 😅

Dopóki samice nie zaczną inkubować ciężko odróżnić płeć, u mnie jedna z samic broniła terytorium i wybarwiła się jak samiec, widziałem że to samica bo miała zaokrąglone krótkie płetwy ale barwa i zachowanie miała samca.

15 godzin temu, KapitanCzysty napisał:

Jak urosną mają być błękitne.

Hara też jest jasno niebieska, będziesz miał dwa podobnie ubarwione gatunki.

A tak po za tym wszystko wygląda elegancko.

Opublikowano (edytowane)

Przy niedzieli, odświętnie, zaserwowałem moim maluchom "schabowego" w postaci ok 30 szt młodziutkich gupików (z akwarium mojego taty). Sami zobaczcie co się działo...

 

 

 

Masakra jednym słowem. Ryby wpadły w szał, tak jakby w genach miały zapisane polowanie na wszystko co jest mniejsze i się rusza 😅. Sytuacja od wpuszczenia żywego pokarmu trwała z 30 minut. Pysie w tym czasie wyglądały jak na łowach ponieważ kilku gupikom udało się schować w skałach, a te próbowały je dorwać kopiąc, wpychając się w szczeliny 

 

 

Jak się ponownie okazało najbardziej łasymi okazały się Saulosi, na filmiku widać jak jeden pożera swoją ofiarę.

21 godzin temu, Pikczer napisał:

Fajny baniak :) Ładne maluchy :)

Czas pokaże co dalej, może się okazać , że wszystkie gatunki fajnie się dogadają :)

Dzięki, chciałbym aby tak się stało. Moim ideałem byłoby zostawienie trzech haremów z jednym samcem i 3/4 samicami + stadko Saulosi z 2/3 samcami i 5-7 samicami. Czasem cuda się zdarzają 😂.

 

16 godzin temu, Tomasz78 napisał:

Możesz zdradzić od których?

Dopóki samice nie zaczną inkubować ciężko odróżnić płeć, u mnie jedna z samic broniła terytorium i wybarwiła się jak samiec, widziałem że to samica bo miała zaokrąglone krótkie płetwy ale barwa i zachowanie miała samca.

Hara też jest jasno niebieska, będziesz miał dwa podobnie ubarwione gatunki.

A tak po za tym wszystko wygląda elegancko.

Nie od kogo innego jak od Panów z Żor... 🙂

Z tą Harą to racja, słyszałem, że samice potrafią i wyglądem i zachowaniem przypominać samców. Jednak posiadanie w takim małym akwarium 6-7 bojowo nastawionych samców to istna bomba z opóźnionym zapłonem, coś będę musiał zrobić. Czuje, że będzie dla mnie największym wyzwaniem zidentyfikować i wyłapać tych nadmiarowych samców.

Co do samców Metracilmy to w wersji "Blue" mają swój urok i pomimo podobieństwa w kolorystyce z Harą, myślę, że ładnie będą się uzupełniać. Docelowo chce mieć po jednym samcu Hary i Metraclimy, chociaż wiem, że życie napisze swój scenariusz 😉.

Dzięki za miłe słowo!

Edytowane przez KapitanCzysty
  • Lubię to 2
Opublikowano (edytowane)
8 godzin temu, Bartek_De napisał:

@KapitanCzysty jeśli chcesz aby filmy wyświetlały się w poście, musisz przekonwertować je na format MP4. 

Dzięki za przypomnienie. Sprawdź proszę czy teraz jest ok bo edytowałem te z wczoraj, ale nie wiem  czy filmiki z pierwszego postu wyświetlają się poprawnie? (ich już nie mogę zmienić)

Edytowane przez KapitanCzysty
Opublikowano

Dodaj trochę mięsnych pokarmów, bo hara i perlmutt preferuja mięso a i saulosi nie zaszkodzi. Najlepiej jakbyś in dietę wypośrodkował

Opublikowano
8 godzin temu, Bezprym napisał:

Dodaj trochę mięsnych pokarmów, bo hara i perlmutt preferuja mięso a i saulosi nie zaszkodzi. Najlepiej jakbyś in dietę wypośrodkował

Cały czas się nad tym zastanawiam. Sprawdziłem skład moich obecnych pokarmów i na pięć mam jeden typowo mięsny: TROPICAL D-ALLIO PLUS oraz dwa, które w składzie mają m.in. ryby i skorupiaki czyli Sera Flora Nature oraz Tropical 3-algae flakes. Najgorsze jest to, że nie wiadomo ile % tego jest w całości. Na etykiecie są wysoko w pozycji mniemam więc, że nie jest to kilka %. Poniżej zdjęcia:

IMG_5734.thumb.JPG.28057af0a3ed6a45023b1b14618718cf.JPGIMG_5733.thumb.JPG.055ce6b33abaf8f3ab594dcffbdbad06.JPGIMG_5732.thumb.jpg.ccf2f8241d90aa30dc950be327fe8302.jpg

Pytałem też hodowców czym karmili do tej pory i w przypadku Perlmutta m. in tym co ja (dopiero przy dojrzałych osobnikach dodawali jakąś mrożonkę), a przy Harze Pro Defence od Tropicala i jakimiś niemieckimi mieszankami dostępnym tylko dla hodowców 😄.

Niemniej jednak chce kupić jakiś jeszcze jeden, typowo mięsny z tym, że mam problem z wyborem. Może Ty coś doradzisz? Nie chce granulek, tylko płatki, odpada więc Naturefood, Northfin nie mogę znaleźć, Tropicala już mam. Nie wiem czy O.S.I. Cichild Flakes lub OMEGA ONE Cichlid Flakes to jedne z lepszych czy coś jeszcze innego jest?

Opublikowano

Nie bój się granulatów. Polecam Hikari Vibra Bites, jak dla mnie nie ma lepszego pokarmu miesnego. Jest w formie małych robaczków i nie trzeba go moczyć przed podaniem. Polecam również Tropical soft lina Africa carnivore. Jest w formie miekkich chipsów, również znakomity pokarm. Dla małych ryb wybierz rozmiar S.

Opublikowano (edytowane)

Omega One Cichlid flakes to bardzo dobry pokarm jest sam go podawałem. Ogólnie pokarmy Omega One zawierają bardzo dużo mięsnych składników. Tak jak Bartek już Ci napisał świetnym pokarmem jest Tropical Soft Line Africa carnivore ja jeszcze podaję Tropical Soft Line America., Hikari Vibra Bites (Bartek mi go też polecał 🙂) Sprulinę możesz zastąpić też spiruliną firmy Ocean Nutrition ma bardzo dużo mięsa (poznasz po zapachu) też świetnym pokarmem jest Omega One SUPER COLORS CICHLID PELLETS 

Edytowane przez Bezprym

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.