Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
I tu zrobiłeś duży błąd. Piszesz, że potłukłeś Serpentynit aby porobić groty Ja tych grot tutaj nie widzę, chyba że chodzi o te dla narybku Brakuje kryjówek dla dorosłych ryb, a te urosną dość szybko. Taki wystrój pasowałby pod non mbunę a że litraż jest jaki jest niema takiej opcji. Dla mbuny jest za mało kryjówek i możesz szybko się zniechęcić. Niestety pośpiech jest złym doradcą. Pomyśl nad tym puki jeszcze nie rozpoczął się cykl azotowy...

Oczywiście pomyśle coś, żeby dodać trochę więcej tego. Nie za bardzo rozumieM Twojego ostatniego zdania. Przecież skały zawsze mogę dołożyć raczej?
Opublikowano
3 minuty temu, Szkodziu napisał:

Nie za bardzo rozumieM Twojego ostatniego zdania. Przecież skały zawsze mogę dołożyć raczej?

Robertowi zapewne chodziło o to, że w trakcie startu cyklu azotowego nie poleca się żadnego grzebania w akwarium, a potem to wiadomo, jest jak jest i nie chce się nic zmieniać i tylko ryby na tym cierpią.

  • Lubię to 1
Opublikowano

Dokładnie jak pisze @Robson79 pod mbune powinieneś budować z większych elementów. Baniak mały, kilka dużych kamieni zrobi lepszą robotę od wiaderka drobnego gruzu. Przestrzenie między drobnymi kamieniami są bezużyteczne dla większych ryb.

  • Lubię to 1
Opublikowano

Obawiam się że robienie dużych kryjówek pod dorosłe ryby nic nie da a może tylko wywołać skutek odwrotny - wielką agresję dominanta chcącego władać wszystkim na tak maleńkim terenie.

Innymi słowy to akwarium jest za małe na jakiekolwiek pyszczaki z malawi, chyba że jeden gatunek, jeden samiec na minimum 8 samic.

Kiedyś miałem pyszczaki w tak małym akwarium ( były to moje początki z malawi ) i kończyło się to albo źle albo bardzo źle.

Bardzo źle bo się wybijały a źle bo się tłoczyły i męczyły na małej przestrzeni.

Raz w tak małym akwarium miałem jeden gatunek labidochromis hongi, jednego samca i 8 albo 10 samic, był w miarę spokój, samiec tylko ciągle zalecał się do samic albo się tarł z którąś a samice zawsze siedziały stłoczone na jednym końcu akwarium bo każde wypłynięcie gdzie indziej to było wypłynięcie na teren samca który się zalecał i albo samica na to odpowiedziała albo nie więc była przepędzana.

 

  • Lubię to 2
Opublikowano
11 godzin temu, Robson79 napisał:
I tu zrobiłeś duży błąd. Piszesz, że potłukłeś Serpentynit aby porobić groty Ja tych grot tutaj nie widzę, chyba że chodzi o te dla narybku Brakuje kryjówek dla dorosłych ryb, a te urosną dość szybko. Taki wystrój pasowałby pod non mbunę a że litraż jest jaki jest niema takiej opcji. Dla mbuny jest za mało kryjówek i możesz szybko się zniechęcić. Niestety pośpiech jest złym doradcą. Pomyśl nad tym puki jeszcze nie rozpoczął się cykl azotowy...


Uwierz mi, nie było żadnego pośpiechu. Groty są lecz na zdjęciach może mało widoczne. Tak czy siak dziś planuje dodać kilka sztuk i to w zupełności wystarczy

 

8 godzin temu, pulpet napisał:
Dokładnie jak pisze [mention=5400]Robson79[/mention] pod mbune powinieneś budować z większych elementów. Baniak mały, kilka dużych kamieni zrobi lepszą robotę od wiaderka drobnego gruzu. Przestrzenie między drobnymi kamieniami są bezużyteczne dla większych ryb.


Troszkę źle się zrozumieliśmy - to że napisałem, że rozwaliłem większe bryłki na mniejsze nie oznacza, że Maję po kilka cm - spokojnie. Dziś coś dorzucę. Dzięki za komentarz.

 

8 godzin temu, Tomasz78 napisał:
Obawiam się że robienie dużych kryjówek pod dorosłe ryby nic nie da a może tylko wywołać skutek odwrotny - wielką agresję dominanta chcącego władać wszystkim na tak maleńkim terenie.
Innymi słowy to akwarium jest za małe na jakiekolwiek pyszczaki z malawi, chyba że jeden gatunek, jeden samiec na minimum 8 samic.
Kiedyś miałem pyszczaki w tak małym akwarium ( były to moje początki z malawi ) i kończyło się to albo źle albo bardzo źle.
Bardzo źle bo się wybijały a źle bo się tłoczyły i męczyły na małej przestrzeni.
Raz w tak małym akwarium miałem jeden gatunek labidochromis hongi, jednego samca i 8 albo 10 samic, był w miarę spokój, samiec tylko ciągle zalecał się do samic albo się tarł z którąś a samice zawsze siedziały stłoczone na jednym końcu akwarium bo każde wypłynięcie gdzie indziej to było wypłynięcie na teren samca który się zalecał i albo samica na to odpowiedziała albo nie więc była przepędzana.
 


Dziękuje kolego za Twoją opinię lecz uważam, że jest ona zbędna i bardziej próbuje mnie zniechęcić całkowicie do Malawi aniżeli pomóc dostosować zbiornik jeszcze przed zarybianiem.

Osobiście uważam, że jeśli w takim zbiorniku miałeś łącznie 11 osobników to duża przesada, a sam próbujesz wmówić mi, że zbiornik za mały? Osobiście planuje obsadę 1+4 bądź 1+5. Na forach akwarystycznych jestem już oddawana i wiedzę, że zawsze ten sam temat jest wałkowany - masz 112L, mówią, że fajnie gdybys jednak ogarnął 240. Masz 240 - fajnie gdybys miał 500 itd. Ja bardzo szanuję, że troszczycie się o te żyjątka ale niektórzy naprawdę nie mają fizycznych bądź finansowych możliwości. Jeśli coś jest zrobione książkowo (112L jest dopuszczone) to nie drąż już tematu szczególnie, że prosiłem o to w 1 poście.

Dodatkowo miałem okazje czytać wiele tematów gdzie ludzie trzymają w 112 Saulosi i z powodzeniem żyją sobie od kilku lat. Pamietajmy, że to ryby są dla nas, a nie dla odwrotnie. Z całym szacunkiem ale uważam Twój komentarz za zbędny.

Pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

@Szkodziu staraj się nie pisać postów jednego pod drugim. Nie jest to zabronione, ale nie wygląda dobrze. Swoje posty możesz edytować 24 godziny po ich publikacji. Można także wielokrotnie cytować innych użytkowników w jednej swojej odpowiedzi. Opcję edycji znajdziesz, klikając trzy kropki obok numeru postu.

  • Lubię to 1
Opublikowano
6 godzin temu, Szkodziu napisał:

Osobiście uważam, że jeśli w takim zbiorniku miałeś łącznie 11 osobników to duża przesada, a sam próbujesz wmówić mi, że zbiornik za mały?

To nie była przesada, samiec miał 11cm a samice były maleńkie 5-7cm.

Nic Ci nie wmawiam, stwierdzam fakty z mojego doświadczenia.

Potrzymasz rybki przez jakiś czas nabierzesz trochę doświadczenia będziesz sam podejmował decyzje jakie rybki trzymać, w jakim akwarium i z jakim wystrojem, sam zobaczysz co daje lepsze efekty.

Jak już wspomniałem sam trzymałem rybki w tak małym akwarium (choć moje miało 130l), różne gatunki w różnych ilościach i układach płci, raz z większą ilością kryjówek raz z mniejszą, widziałem jaki był skutek różnych wariantów.

A na koniec zobaczyłem jak ryby się maja w większym akwarium i jakie to stwarza możliwości i porównałem to do tego co było w małym. Ty na razie nie masz takiego porównania ale uwierz mi jak będziesz miał to sam nie będziesz chciał trzymać żadnych pyszczaków w 112 litrów ani też nikomu nie będziesz tego polecał.

A na razie póki co to będziesz miał małe rybki i przez jakiś czas na pewno się nimi nacieszysz, a jak urosną to już różnie to bywa, wiedz jedno: pyszczaki są nieprzewidywalne i różnie może być, także może być i tak że rybki będą Ci się dobrze chowały i cieszyły opiekuna, bynajmniej przez jakiś czas.

Nie jest moim zamiarem zniechęcanie Ciebie do malawi tylko uświadomienie że w małym akwarium jest większa szansa na porażkę i zniechęcenie się do pyszczaków, lepiej jak akwarysta jest świadomy że nie zawsze coś może pójść po naszej myśli i lepiej jak będzie na to przygotowany.

Ale jak sam wspomniałeś pewnie niebawem pojawi się większy zbiornik czego Ci życzę to na pewno będzie lepiej a do tego czasu jak już napisałem nacieszysz się rybkami w mniejszym akwarium.

Wielu z nas zaczynało od małych akwariów, potem następowała choroba malawi i my chorzy na malawi bierzemy coraz większe akwaria a Ci z nas którzy najciężej chorują mają największe akwaria, to jest klub chorych ;) , chorych na malawi. 

  • Lubię to 3
Opublikowano
To nie była przesada, samiec miał 11cm a samice były maleńkie 5-7cm.
Nic Ci nie wmawiam, stwierdzam fakty z mojego doświadczenia.
Potrzymasz rybki przez jakiś czas nabierzesz trochę doświadczenia będziesz sam podejmował decyzje jakie rybki trzymać, w jakim akwarium i z jakim wystrojem, sam zobaczysz co daje lepsze efekty.
Jak już wspomniałem sam trzymałem rybki w tak małym akwarium (choć moje miało 130l), różne gatunki w różnych ilościach i układach płci, raz z większą ilością kryjówek raz z mniejszą, widziałem jaki był skutek różnych wariantów.
A na koniec zobaczyłem jak ryby się maja w większym akwarium i jakie to stwarza możliwości i porównałem to do tego co było w małym. Ty na razie nie masz takiego porównania ale uwierz mi jak będziesz miał to sam nie będziesz chciał trzymać żadnych pyszczaków w 112 litrów ani też nikomu nie będziesz tego polecał.
A na razie póki co to będziesz miał małe rybki i przez jakiś czas na pewno się nimi nacieszysz, a jak urosną to już różnie to bywa, wiedz jedno: pyszczaki są nieprzewidywalne i różnie może być, także może być i tak że rybki będą Ci się dobrze chowały i cieszyły opiekuna, bynajmniej przez jakiś czas.
Nie jest moim zamiarem zniechęcanie Ciebie do malawi tylko uświadomienie że w małym akwarium jest większa szansa na porażkę i zniechęcenie się do pyszczaków, lepiej jak akwarysta jest świadomy że nie zawsze coś może pójść po naszej myśli i lepiej jak będzie na to przygotowany.
Ale jak sam wspomniałeś pewnie niebawem pojawi się większy zbiornik czego Ci życzę to na pewno będzie lepiej a do tego czasu jak już napisałem nacieszysz się rybkami w mniejszym akwarium.
Wielu z nas zaczynało od małych akwariów, potem następowała choroba malawi i my chorzy na malawi bierzemy coraz większe akwaria a Ci z nas którzy najciężej chorują mają największe akwaria, to jest klub chorych  , chorych na malawi. 

To widzę, że w takim razie się rozumiemy doskonale :-)
Szczerze - jestem świadomy, że w większym będzie im lepiej i uwierz mi, że zmienię jak tylko fizycznie warunki pozwolą. Na chwile obecną skupmy się na moim obecnym zbiorniku, bo po to tu jestem żeby się od Was „chorych” doszkolić :-)

Chętnie usłyszę jakieś dobre rady w stosunku do tego setup-u.
——————————-

Dziś dokładam trochę gruzu jak wspomniałem. Zakupione testy zoolek: pH, NH3, NO2, NO3. Dodatkowo bakterie. Jutro wrzucam ampułkę i robię tez testy. Pierwszy raz będę używał takich testów ale już poczytałem więc solidna podstaw na temat procesu dojrzewania wody jest. Mam nadzieje, że wspólnymi siłami odczytamy wyniki. W czwartek dojdzie jeszcze trochę pistii na powierzchnie i to koniec wydawania kasy na chwile obecną.

Moje dwa pytania:
1. Jak dawkować / jak często i ile / pokarm jako pożywka w procesie dojrzewania?
2. Jak często podmianki i ile % w okresie dojrzewania?


Pozdrawiam
  • Lubię to 1
Opublikowano
5 godzin temu, Szkodziu napisał:


To widzę, że w takim razie się rozumiemy doskonale 🙂
Szczerze - jestem świadomy, że w większym będzie im lepiej i uwierz mi, że zmienię jak tylko fizycznie warunki pozwolą. Na chwile obecną skupmy się na moim obecnym zbiorniku, bo po to tu jestem żeby się od Was „chorych” doszkolić 🙂

Chętnie usłyszę jakieś dobre rady w stosunku do tego setup-u.
——————————-

Dziś dokładam trochę gruzu jak wspomniałem. Zakupione testy zoolek: pH, NH3, NO2, NO3. Dodatkowo bakterie. Jutro wrzucam ampułkę i robię tez testy. Pierwszy raz będę używał takich testów ale już poczytałem więc solidna podstaw na temat procesu dojrzewania wody jest. Mam nadzieje, że wspólnymi siłami odczytamy wyniki. W czwartek dojdzie jeszcze trochę pistii na powierzchnie i to koniec wydawania kasy na chwile obecną.

Moje dwa pytania:
1. Jak dawkować / jak często i ile / pokarm jako pożywka w procesie dojrzewania?
2. Jak często podmianki i ile % w okresie dojrzewania?


Pozdrawiam

Jeśli chodzi o dawkowanie pokarmu jako pożywki nie powiem, nigdy nie stosowałem...

Jeśli chodzi o podmianki wody, to w czasie dojrzewania akwarium nie robimy ich i w ogóle nie grzebiemy w akwarium. No poza robieniem testów 😉

  • Lubię to 2
Opublikowano

Dobry wieczór wszystkim,
Zgodnie z rozmową skały dołożone - groty gotowe.

Poczytałem dziś bardzo dużo literatury jak i tematów na różnych forach na temat procesu dojrzewania akwarium. Co strona to innej podejście lecz znalazłem artykuły bardzo doświadczonego człowieka, który udziela się publicznie. Miałem z nim okazję również porozmawiać i chciałbym Wam przedstawić być może dość kontrowersyjny dla niektórych sposób prowadzenia dojrzewającego akwarium. Bardzo zaciekawił mnie ten temat więc podzielę się tym.

Przedstawiłem mu dokładnie swój projekt. Wspomniałem, że akwarium zostało wczoraj zalane. Wspólnie dochodząc do konsensusu ustaliliśmy podejście jak poniżej:

1. W dniu jutrzejszym dodanie ceramiki do filtra (połowa gąbki, połowa ceramika) gdyż bakterie nitryfikacyjne lepiej się tam powstają i sobie później funkcjonują. Jest to dla nich po prostu lepszy punkt zaczepienia. Oczywiście w międzyczasie pomiar pH, NO2, NO3, NH3 aby zebrać wartości bazowe.
2. Po 24h dodanie ampułki z bakteriami.
3. Wpuszczenie kilku żywych istot. Powiedział, że mogą to być gupiki lub helmety (jaki tymczasowa obsada), a on osobiście radzi od razu pyszczaki szczególnie, że są jeszcze młode więc mało amoniaku będą produkować i przy 5 sztukach poziom jego nie powinien wzrosnąć do niebezpiecznych wartości.
4. Po wpuszczeniu żyjątek, pomiar amoniaku 2 razy dziennie i reakcja w postaci podmianki 20-30% gdyby było go za dużo.
5. Potem standardowy pomiar wszystko parametrów poprzez testy wody co 3-4 dni.

Rozmawiałem też na temat użycia pokarmu, moczu itp jako pożywki - robił wiele analiz oraz powołuje się na wiele informacji w literaturze gdzie jest jest napisane, że raczej to nie ma sensu, gdyż to po prostu marna pożywka, która potrzebuje dużo czasu aby wytwarzać amoniak bądź łatwo przedawkować itd. Więcej w jego poniższym artykule:

http://www.akwanauka.pl/2021/02/dojrzewanie-akwarium-i-wszystko-o-cyklu.html?m=1

Takie podejście też mniej więcej jest opisane przez użytkownika [mention=2561]pozner[/mention] w dziale podstawowych informacji na temat dojrzewania (podpięty temat).

Dajcie znać co sądzicie, bo jestem ciekaw Waszej opinii.

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
    • Generalnie chodzi o konstrukcję samego komina. Wklejasz standardowy komin, ale nieco niższy (górna krawędź musi być poniżej lustra wody) i obudowujesz go drugą ścianą, która u góry musi wyjść ponad taflę wody, a dół zostawiasz otwarty i wklejasz grzebień. Mniej więcej tak w dużym uproszczeniu  
    • Po śmierci Jarka firma została sprzedana. Ta spirulina to był chyba jakiś "patent" Jarka, on to porcjował i wysyłał, więc po sprzedaży nikt chyba tego nie ciągnął.
    • Sumpa też da się zbudować z zasysem z dna 😉
    • No właśnie... Też mnie to ciekawi, gdybym miał sumpa to musiałbym ręcznie te kupy odmulaczem usuwać, ewentualnie dobrze zagruzować tak że te kupy będą niewidoczne w gruzach się rozkładały.
    • Cześć, Przesiadam się z dotychczasowego akwarium 180x50x50 na nowe 220x70x50 (zmiana z 450 na 770 litrów) i mam dylemat odnośnie filtracji. Do tej pory korzystam z dwóch kubełków Aquael Ultramax 2000 i jestem zadowolony, bo woda klarowna i brak zalegających odchodów na dnie. Oczywiście wiem, że wydajność sumpa byłaby nieporównywalnie większa, ale jak zakładam, nie ma on szans zaciągać odchody ryb z podłoża, a jak wiadomo w Malawi ich produkcja jest na wysokim poziomie Zastanawia mnie więc jak osoby posiadające sumpa radzą sobie w tym aspekcie, aby widok zalegających zwałów rybich kupek na białym piasku/żwirku nie psuł estetyki zbiornika - czy odmulacie dno niemal codziennie, czy dodatkowo stosujecie jakieś filtry zewnętrzne z wlotem zasysającym wodę blisko dna? Ale przy takiej długości nie ma chyba szans, aby jeden taki filtr załatwił całą sprawę, więc dodatkowo jeszcze cyrkulatory...? Ostatnio w swoim obecnym akwa (180 cm długośći), na próbę wlot zasysający wodę jednego filtra przeniosłem z dołu zbiornika do góry pod samo lustro wody, aby zasymulować działanie sumpa, natomiast wlot drugiego filtra pozostał bez zmian przy dnie. I już po pierwszej nocy zobaczyłem na dnie mnóstwo zalegających na piasku odchodów, widok nieobserwowany przeze mnie od dawna. Co dało mi jeszcze więcej do myślenia, jakby to wyglądało, jeśli w dużo dłuższym zbiorniku postawiłbym tylko na sumpa?  Stąd moje pytanie do użytkowników sumpów, jak sobie radzicie z oczyszczaniem dna? 
    • A szkoda, bo moje ryby przepadały za northfin. Kiedyś chyba @BombeL organizował jakiś zakup grupowy pokarmów northfin.
    • Ok dzięki  ale zapytam jeszcze o spirulina z  Fisch Magic jak mogę  ją  zamówić  kontakt  znaleziony w internecie nie aktualny, ktoś  wie?  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.