Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam. 

Ten ślimak na pierwszym zdjęciu nie wygląda mi na Helmeta. Bardziej przypomina mi Ampularie, ale mogę się mylić. Coś te zdjęcia z ostatniego posta takie bardzo niebieskie. Zdjęcia z wcześniejszego posta moim zdaniem lepiej wyglądają. Bardzo dobra decyzja względem ryb. 

  • Dziękuję 1
Opublikowano
22 minuty temu, Mynio Akwa napisał:

Witam. 

Ten ślimak na pierwszym zdjęciu nie wygląda mi na Helmeta. Bardziej przypomina mi Ampularie, ale mogę się mylić. Coś te zdjęcia z ostatniego posta takie bardzo niebieskie. Zdjęcia z wcześniejszego posta moim zdaniem lepiej wyglądają. Bardzo dobra decyzja względem ryb. 

Ponoć to Helmet ale kory styka coś za bardzo brązowa :D Ampularia to na pewno nie jest - nie ten kształt muszli.

Niestety aparat w telefonie bardzo przekłamuje to co widać na żywo (ze względu na niebieskie diody) - pierwsze zdjęcia są edytowane aby osiągnąć stan faktyczny. 

  • Lubię to 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Zmiany..., zmiany..., zmiany.. :)

Wreszcie udało się skompletować pełną obsadę Saulosi czyli 15 sztuk młodych osobników około 3-4cm. Zdecydowałem się na zakup z wysyłką od znanego hodowy z Żor (MalawiTanganika). Z całego serducha polecam. Ryby były bardzo dobrze zabezpieczone na podróż, są bardzo dobrej jakości. Teraz tylko czekać na wybarwianie i redukcja.

Podczas ostatniego grzebania w akwarium znalazłem jeszcze kilka kamieni - postanowiłem je dołożyć + zmienić trochę aranżację  po prawej stronie. 

Dojrzewanie zbiornika - musiałem się posilić preparatem Sera Nitrit minus i ampułkami z bakteriami aby zbić NO2 gdyż wywaliło je na poziom 1 co jest horrendalną wartością (a za chwilę minie 6 tydzień od zalania...). Jakieś pomysły dlaczego to tak długo dojrzewa? Nawet amoniak jest wykrywalny według testów zoolek... U ryb nie widzę żadnych objawów zatrucia. Pływają po całym akwarium, są żywotne, ładnie żerują.

Pojawiły się pierwsze okrzemki (3-milimetrowe plamki na kamieniach) - jakoś bardzo się tym nie przejmuje. Jestem świadom, że ten glon zostanie wyparty przez inny lecz na pewno nie chce doprowadzić do wielkiej inwazji okrzemek.

Czekam teraz tylko aż zamknie się ten cykl azotowy i można cieszyć oko, a aktywności ograniczyć do cotygodniowej podmiany, karmienia i przecierania szyb. 

IMG_3541.JPEG

IMG_3539.JPEG

IMG_3543.JPEG    IMG_3546.JPEG

 

 

Edytowane przez Szkodziu

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.