Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Super, bardzo fajne kamienie 👌 Nic tylko pozazdrościć już sprecyzowanej pod względem płci obsady,  większość z nas przebijała się przez maluchy i redukcje 😉 Powodzenia w hodowli! 

Opublikowano

Jako, że nadeszła tygodnica 😀 zarybienia mojego zbiornika spieszę donieść co słychać. Jak ktoś nie ma nic lepszego do roboty to zapraszam do lektury.IMG_20210225_162920.thumb.jpg.5ceb62f985d7cd1f5d514740e0625c22.jpg

Otóż dzieje się fajnie i coraz fajniej. Czemu pierwsze Malawi mam po 35 latach uprawiania wszelkiej akwarystyki, tego nie wiem, ale to był błąd. Jak patrzę na roslinniaka, to mam wrażenie, że oglądam relację z domu starców ogarniętego Covid 19.

Nowe akwa żyje pełnią życia, załoga ma się świetnie, a żywotność przekracza moje akwarystyczne oczekiwania.

Ale do brzegu. Szefem zbiornika został na razie największy rdzawy. Trochę się wybarwil i uprawia politykę, gdzie ja pływam tam nikt inny. Dotyczy to całego zbiornika. Goni wszystko co się rusza, ale bez przesadnej agresji. Wszelkie dymy, jakie próbują kręcić inne ryby rozpędza natychmiast, rozdając delikatne prztyczki. Dzięki temu spokój na dzielnicy i miłość panuje. Reszta młoda, Maingano małe, Saulosi samice śliczne, samce brzydkie kaczątka w trakcie metamorfozy. Próbują się tłuc ale rdzawy zaraz robi porządek. Acei robią śliczne tło, ale w moim odczuciu, takie pyszczakowe neonki. Są i są śliczne, ale grę w zbiorniku robi kto inny, a one dopełniają. Może się zmieni ale jak na razie najmniej ciekawe dla mnie jeśli chodzi o zachowanie i najładniejsze.

Wszystkie ryby aktywne, wiecznie głodne  i wredne dla karmiciela. Mają taki system, że codziennie wyrywają jednego anubiasa, chociaż wciskam je między skały, że lepiej się nie da. Chyba tylko po to, żeby mnie pogryźć ja go będę znowu sadził po powrocie z roboty 😀

Na kamieniach pierwsze zieloności się pojawiają.

Każdy ruch w pomieszczeniu powoduje masowa demonstracje przed przednia szybą, pod hasłem MY CHCEMY JEŚĆ !!!

Dwa razy zaobserwowałem coś dziwnego. Tak jakby ryby coś wystraszyło. Nagle, bez żadnej widocznej dla mnie przyczyny, akwarium zrobiło się puste. Ani jednej ryby w toni, wszystko pochowane po dziurach, żadnej reakcji na pukanie w szybę. Jakby nagły atak ciężkiej paniki. I po 10 minutach wszystko wraca do normy. Jakieś pomysły czemu tak?

A  poza tym wszytko ok. Filtr Hamburg, pierwszy raz stosowany przeze mnie za namową  @SlavekG robi robotę. Akwarium zarybione szybko, bez zbędnych ceregieli i sporą ilością ryb (parę ścinków gąbki z żywego filtra, trochę "starej wody", dwa tygodnie podkarmiania pustej wody) a woda klarowna i chemicznie do przyjęcia. Ale karmię bardzo oszczędnie na razie. Delikatne skoki NO2 ani mnie nie przerażają, ani nie dziwią. Nikt nie cierpi wszystko w normie, dojrzeje jeszcze i będzie super. Na podorędziu gotowy kubeł z biologia podpięty do innego zbiornika i mechanik w  pudełku, ale mój głos wewnętrzny mi mówi, że się nie przydadzą raczej. To co jest robi robotę. Ukłony dla pomysłodawcy.

Miałem robić podmianke pierwsza, ale chyba się wstrzymam. Baniak jeszcze jałowy, no3 tak pod 30, niech się pobuja jeszcze parę dni. Siadam i napawam się widokiem czego i Wam życzę.

Pozdrowionka 

 

  • Lubię to 8
Opublikowano
9 minut temu, pulpet napisał:

Mają taki system, że codziennie wyrywają jednego anubiasa, chociaż wciskam je między skały, że lepiej się nie da. Chyba tylko po to, żeby mnie pogryźć ja go będę znowu sadził po powrocie z roboty

 

Przypnij anubiasa do małego kamyka za pomocą żyłki i wciśnij między większe kamienie. 

  • Lubię to 1
Opublikowano

 

23 minuty temu, ziemniak napisał:

Przypnij anubiasa do małego kamyka za pomocą żyłki i wciśnij między większe kamienie. 

Nie mam ciśnienia, że wszystkie muszą się uchować. Jak mi się znudzi codzienne sadzenie, to zostanie co zostanie. Rozrośnie się i będzie dobrze. Pochodzą z przycinki, jak bym nie wsadził to bym wyrzucił. Nie przepadam za klejami,  drutami i żyłkami. Co ma rosnac, będzie rosnąć i tyle. A jak nic nie zostanie też będzie ładnie. Tylko mniej zielono.

  • Lubię to 1
Opublikowano

Wczoraj zrobiłem malą podmianke 20 procent wody. Jako, że parametry wody stabilne, zacząłem troszke mocniej karmić. Absolutnie nie przekarmiam. Jak do tej pory soliłem, to teraz mocniej sole z odrobiną pieprzu. Zwiększyłem dawki o ok. 20 proc. Wiadomo, nie apteka.

Rano 5.00

Naturfood Premium Cichlid Plant 

Naturfood Premium Cichlid 

JBL Spirulina

15.00

JBL Spirulina

21.00

Northfin Kryll

Northfin Veggie

JBL Spirulina

Wszystko naprawdę delikatnie.

Dzisiaj zauważyłem leżące po kątach Marsy i Snikersy, więc podkręciłem pompe w Hamburgu i dołożyłem mechanika. Zmieniła się oczywiście cyrkulacja wody, nieczystości zniknęły po kilku godzinach. Ale ryby zaczęły się ocierać o dno i kamienie. Szczególnie Acei, ale innie też. 

Co może być przyczyną?

Zwiększenie/ zmiana cyrkulacji, zwiększenie dawek pokarmu? Parametry wody te mierzalne podstawowe brzytwa.

NH3 brak NO2 na testach JBL minimalnie widzialne, NO3 tak ponad 20 troszkę.

Dodam, że granulatów nie moczę.

Jeśli trzeba w innym dziale, to jaśnie nam panujących poproszę o przeniesienie.

Z góry dzięki za sugestie.

 

 

 

 

 

 

Opublikowano
4 minuty temu, AndrzejGłuszyca napisał:

Odstaw na kilka dni Northfin Kryll i poobserwuj.

Tak zrobię.

Ale jedzą to samo cały czas, może zmiana cyrkulacji wypłukała coś z między kamieni, albo w fabrycznie nowym mechaniku coś nie zniknęło przy myciu i płukaniu w wodzie z uzdatniaczem. Ogólnie mnie też czasem plecy swędzą, że się mam ochote o ścianę czochrać 😀.

Jutro pracowita niedziela. Po powrocie z pracy popatrzę i jak będzie dramat to się będę martwił. Na razie poza tym ocieraniem wszystko wygląda normalnie. Nikt się nie dusi ani nie palpituje. Jak się kręcę to krzyczą jeść. Czyli chyba ok.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poszukuję sprawdzonego sklepu z tubami led i cała resztą do zabawy z oświetleniem tj. moduły, sterowniki i co tam jeszcze potrzebne  Polecicie coś? A może jakiś forumowy rzemieślnik
    • Wydaje się mi, że nie masz się czym martwić. Są to dość młode osobniki, pewnie cały czas stresują się. Wiele razy czytałem o takich zachowaniach, u mnie podobnie było z Acei, które może nie regularnie, ale jak były młode to często zbierały się w grupę i tak robiły. Spróbuj z zakryciem boków np. kartonem.
    • Witam tydzień temu wpuściłem do dojrzałego akwarium 375l (150x50x50) 15 sztuk Placidochromis Mdoka white lips. Wcześniej były tropheusy nie było restartu, akwarium cały czas funkcjonuje od stycznia. Przy wpuszczeniu do akwarium były 4 sztuki synodontisow, 2 dni później czyli w niedzielę wpuściłem 7 sztuk Yellow i o ile Yellowy zachowują się w miarę normalnie to Mdoki cały czas pływają w jednym rogu akwarium nerwowo. Miałem dużo gatunków z Malawi ale to pierwszy raz z non mbuna i zawsze takie zachowanie po wpuszczeniu trwało max 1 dobę. Tymczasem Mdoki zachowują się już tak od tygodnia. Jest się czym przejmować? Z rzeczy ważnych ryby normalnie przyjmują pokarm, nie ocierają się o dno. Z tej strony co pływają leci zawsze pokarm ale nawet jak nikogo nie ma w pokoju to tak pływają więc nie jest to chyba to. Być może za krótka aklimatyzację zrobiłem? Ryby od razu wlałem do pojemnika i kranikiem metoda kropelkową przez kilkanascie minut aklimatyzowalem i potem wpuściłem do akwarium oczywiście bez wody. Miałem też problem z sinicami tylko na piasku jak były tropheusy. Podmianę wody zrobiłem po 3 dniach i ściągnąłem resztki sinic z piasku. Dodam że tropheusy zachowywały się normalnie. Proszę o porady :) VID20251121184751.mp4 VID20251121184526.mp4
    • Przez miesiąc to już pewnie decyzje zostały podjęte, ale może ktoś kiedyś też będzie chciał o to zapytać. Mój narurowiec działa od sześciu lat. Planuję małą modyfikację ale nie śpieszy mi się. Moje rozwiązanie nie jest standardowe, bo jest w układzie pionowym, na ścianie i na dodatek piętro niżej niż akwarium. Koło akwarium nie było miejsca miało być cicho. Zmiany jakie mam zamiar zrobić: - wymiana pompy na sterowalną (by w razie czego przedmuchać akwarium), - rezygnacja ze śrubunków i niepotrzebnych zaworów, - zmiana zaworów na stalowe (dotychczasowe pvcu, po ok 2 latach zaczynają cieknąć, śrubunki też) - rezygnacja z korpusu na żywicę (już nie pamiętam ale jest jakiś parametr wody, który powoduje, że żywica nie działa) - rezygnacja z rotametrów i zaworów regulujących przepływ wody przez złoża biologiczne (rotametry się zatarły po roku, a zdławić przepływ przez złoża można wklejając na stałe do rury jakieś przewężenie) Przez ten czas wymieniałem tylko wkłady filtrujące i te nieszczęsne zawory. Kiedyś jak będę miał czas to opiszę całość
    • Ja od 30 lat leje prosto z baterii termostatycznej kranówę. Ważna jest temperatura i tyle. Woda RO do Malawi to przesada,  chyba że masz masakryczne parametry wody w kranie - zwłaszcza NO3. Na to trzeba uważać.    
    • Tak, do sumpa dolewam kranówkę. Więcej, nie zawsze chce mi się puszczać przez węgiel i leję prosto z kranu.
    • Czyli rozumiem, że uzupełniasz odparowaną wodę zwykłą kranówką przefiltrowaną przez węgiel i dłuższy czas nic się nie dzieje. To jest dla mnie jakaś wskazówka. Dzięki.
    • Malawi to nie morszczak. Tak, szukasz problemu tam gdzie go nie ma.
    • A no po to, że mnie chodzi o wodę do dolewki nie do podmian. Temat podmian mam, jak pisałem ogarnięty, i podobnie jak Ty daję kranówkę przepuszczoną przez węgiel, a wcześniej przez filtr mechaniczny i odżelaziający. Dolewka ma uzupełniać wodę wyparowaną, w moim przypadku ok. 30-40 l/tydzień. Paruje czyste H2O, różne związki rozpuszczone w wodzie kranowej, a w konsekwencji  akwariowej, głównie sole wapnia,  zostają. Jeżeli będę uzupełniał ubytki kranówką, a u mnie jest twarda, faktycznie idealna dla pyszczaków, to z czasem stężenie tych substancji będzie rosnąć. Podmiany tylko spowolnią proces. Analogicznie, jeżeli w akwarium morskim będziesz uzupełniał wodę odparowaną solanką, to za jakiś czas będziesz miał biotop Morza Martwego.😉 Być może szukam problemu, tam gdzie go nie ma, może można w nieskończoność uzupełniać wodę odparowaną zwykłą kranówką i nic się nie dzieje,  ale na logikę, żeby nie zaburzać parametrów wody w akwarium, lepiej jest uzupełniać ubytki tym, co ubyło.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.