Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
edna z samic pyszczaka złotego przeskoczyła z akwarium o wodzie z temperaturą 25°C do drugiego akwarium wypełnionego wodą prosto z wodociągu. Temperatury wody z wodociągu nie mierzyłem, ale działo się to w styczniu więc temperatura ta nie mogła mieć więcej jak 16°C. Sądziłem, że ryba natychmiast zginie. Nie wyciągałem jej jednak z wody od razu, ponieważ chciałem ją zakonserwować.


To rzuciło mną o podłogę :lol:

Opublikowano

Doskonałym pokarmem są: larwy komarów (czarne i białe), larwy ochotek, małe kijanki żab, wazonkowce, dżdżownice, pawie oczka (dorosłe). Zimą można podawać im także kawałki surowego mięsa cielęcego, wołowego oraz końskiego - oczywiście odpowiednio rozdrobnione. Dobrym pokarmem jest również mięso z dorsza .Ryby te są żarłoczne i aby były w dobrej kondycji należy je karmić często i obficie.



A mnie to :) Jakby moje mbuna końskie mięso jadły to i w 800l by sie nie zmieściły:P


O co chodzi z tym alkoholem? On je tam wkładał?

Opublikowano

Chyba nie :) jako ze to lata 70 i ogólnie znane było podejście do alkoholu moze poszedł sobie walnąć kielona zanim to auratusik nie wyzionie ducha :)

Kurcze jakby znalazł się dziś taki gość na forum to chyba by go zjedli :)

Opublikowano

Świetna sprawa - żyć w czasach (nie chodzi mi o sytuację polityczną), kiedy cała fauna jeziora Malawi była niezbadana i nie wiadomo było co się wpuszcza do akwarium.


Co do wielkości zbiorników to pamiętajcie, że wtedy praktycznie wszystkie akwaria były w ramach uszczelnionych kitem. 100l to już potęga była. Większe akwarium było tykającą bombą zegarową. Ojciec pod koniec lat 80-tych miał 105l klejone silikonem i większość jego kolegów akwarystów powątpiewało, czy silikon to się nadaje i w ogóle takie akwarium bez ramy.


@czester

W następnym artykule gość pisze, że dał roślinę do akwarium i kiedy ją zjadły uzupełnił dietę o pokarmy roślinne - pełen szacun za odpowiednią reakcję.

Opublikowano

TAk tak czytałem oba. Ogólnie respect za obeserwacje i reakcje. Wbrew pozorą mówił bardzo podobnie do dzisiejszej wiedzy i co ciekawe nawet litraż podał 100cm. Jak na tamte lata naprawde podziwiam.

Opublikowano

To się nie ma co śmiać. Ja pod koniec lat 80-tych też karmiłem pyszczaki żywymi rozwielitkami (na Śląsku mówi się na nie "fleje") i żywymi gupikami łowionymi na elektrowni. Akwarium miałem oczywiście ramowe, chyba około 180l (pamięć jest zawodna, a sprzedałem to akwarium prawie 20 lat temu). Odziedziczyłem je wraz z kilkunastoma pyszczakami po znajomym rodziców, który wyjechał wówczas do Niemiec. Jak jeszcze mieszkał w Polsce to pamiętam, że trzymał pyszczaki w bardzo dużym zagęszczeniu, na pewno sporo większym niż zalecane na stronach Klubu Malawi.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.