Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Panowie, od jakiegoś czasu coś brzydkiego zaczęło się dziać w moim  akwarium. Na początku myślałem, że są to okrzemki i tylko okrzemki ale teraz sprawa znacznie się skomplikowała, ponieważ kamienie (łupek drzewiasty) są porośnięte na brązowo na grubo natomiast na niektórych nieokrytych kamieniach zaczęło się robić coś takiego brzydkiego zielonego może są to sinice. I tak mam helmety 4 sztuki na akwarium 215 litrów ale one tak jakby nic nie działają. Jakiś czas temu może 3 miesiące temu zmieniłem oświetlenie na diody led 8 sztuk zimne i parę niebieskich ale włączam tylko zimne i to nie intensywnie choć długo. Dodatkowo dałem wcześniej duży kamień który myślę, że mógł coś pomieszać w tej całej cyrkulacji. Jak się tego pozbyć? Może zaciemnić akwarium? Temperatura około 25 stopni.

Opublikowano
24 minuty temu, Miszle napisał:

Panowie, od jakiegoś czasu coś brzydkiego zaczęło się dziać w moim  akwarium. Na początku myślałem, że są to okrzemki i tylko okrzemki ale teraz sprawa znacznie się skomplikowała, ponieważ kamienie (łupek drzewiasty) są porośnięte na brązowo na grubo natomiast na niektórych nieokrytych kamieniach zaczęło się robić coś takiego brzydkiego zielonego może są to sinice. I tak mam helmety 4 sztuki na akwarium 215 litrów ale one tak jakby nic nie działają. Jakiś czas temu może 3 miesiące temu zmieniłem oświetlenie na diody led 8 sztuk zimne i parę niebieskich ale włączam tylko zimne i to nie intensywnie choć długo. Dodatkowo dałem wcześniej duży kamień który myślę, że mógł coś pomieszać w tej całej cyrkulacji. Jak się tego pozbyć? Może zaciemnić akwarium? Temperatura około 25 stopn

Tym się nie masz co martwić do pożywka dla naszych ryb, dla jasności podaj parametry wody , jak możesz podrzuć jakieś fotki akwarium.

  • Lubię to 1
Opublikowano

Przyznam że z glonami na kamieniach w Malawi na siłę nie ma co walczyć. W tradycyjnym zbiorniku wyciągniesz jakiegoś kamyka wyszczotkujesz i dalej czysty. Tutaj sprawa zdecydowanie bardziej skomplikowana.  Ja od wczoraj zacząłem  walkę na zasadzie testu. Tzn. czy środek Femanga algen stopp general  coś będzie u mnie warty. Zobaczę czy zahamuje lub wybije dany gatunek glonu a mam trzy rodzaje.  Jak nic nie pomoże to daję sobie spokój z glonami. 

  • Lubię to 1
Opublikowano

Jeżeli chodzi o parametry wody to wykonałem je starymi testami (przeterminowanymi)

NH4 < 0,05

NO2  0,05-0,1

Ph 7,8

kH 9 dkH

innych testów nie posiadam. 

Opublikowano

No2 masz za wysokie, jeszcze nie tragiczne, ale już może być niebezpieczne dla ryb. Może to być błąd spowodowany starym testem i jeśli jest to test kropelkowy JBL to pewnie tak jest. Tak dla świętego spokoju kup jutro obojętnie jaki test No2, Zoolek dostaniesz raczej w każdym zoologu i zmierz. Przydałby się również pomiar No3. Tak czy inaczej, jak wcześniej wspomniał @TOMEKSIEDLCE bez zdjęcia możemy tylko gdybać.

  • Lubię to 1
Opublikowano
8 godzin temu, Miszle napisał:

Jakiś czas temu może 3 miesiące temu zmieniłem oświetlenie na diody led 8 sztuk zimne i parę niebieskich ale włączam tylko zimne i to nie intensywnie choć długo.

Światło nie ma znaczenia. Mam 200W i świecę 12h i nie mam i nie miałem od początku sinic. Możliwe, że też ich nie masz, ale musisz pokazać zdjęcia. 

Opublikowano
13 godzin temu, pozner napisał:

Światło nie ma znaczenia. Mam 200W i świecę 12h i nie mam i nie miałem od początku sinic. Możliwe, że też ich nie masz, ale musisz pokazać zdjęcia. 

Światło ma również na to wpływ i tutaj dochodzę do wniosku, że właśnie zmiana oświetlenia do tego się przyczyniła. 

 

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, przemo-h napisał:

Światło ma również na to wpływ i tutaj dochodzę do wniosku, że właśnie zmiana oświetlenia do tego się przyczyniła. 

Bardziej bym obstawiał zmianę cyrkulacji, a właściwie jej utratę. Te światełko (8 diod), to żadne istotne światło, dlatego napisałem o swoim świetle. To światło ma od 3 miesięcy, a nie napisał od kiedy ma te problemy. Nie wiadomo nawet czy to są sinice. Zdjęcia by dużo pomogły. Z reguły jest tak, że glony wypierają sinice, nie odwrotnie. Mało kto ma świadomość, że zarodniki sinic są w każdym naszym akwarium i tylko czekają na sprzyjające warunki. Jaki jest wpływ cyrkulacji na wykwit sinic pokazują chociażby zdjęcia Bałtyku, gdzie w Zatoce Gdańskiej widać wykwit sinic, a poza nią sinic już nie ma. Do tego dochodzą pewnie dodatkowe czynniki; temperatura, też światło, natlenienie wody, stan biologiczno-chemiczny wody. 

W dojżałym akwarium, odpowiednio natlenionym, z odpowiednią cyrkulacją i parametrami nie ma prawa być sinic. Rodzaj światła moim zdaniem odgrywa drugorzędną rolę. 

Edytowane przez pozner
  • Lubię to 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.