Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

I stało się. Postawiłam moje 600 litrów, zarybiłam. Z Saulosi kupiłam 10 sztuk ok. 3 cm wersji coral. I tak sobie siedzę i je obserwuję... i co zaobserwowałam? Wszystkie 10 sztuk ma już ciemniejące płetwy (jedne bardziej, drugie mniej), ale wszystkie mają (mniej lub bardziej widoczną) pojedynczą atrapę jajową.

10/ 10 samców? Ja się chyba popłaczę. T.T Proszę powiedzcie, że niektóre wasze samice tez miały chociaz jedną maleńką atrapkę jajową i ciemno obrzeżone płetwy.


Jeśli utrafiłam 10 na 10 samców to czemu to akurat nie jest multilotek XD Wygrałabym 100 tysięcy. życie jest okrutne.

Opublikowano

Nie martw się na zapas. Obrzeżenie płetw może być cechą ojca lub matki tych rybek tak jest w moim przypadku samiec od dzieciaka miał obrzeżoną częściowo płetwę grzbietyowa i na 13 młodych ryb 10 tak miało. Nie ma to jednak nic wspólnego z płcią. Atrapy występują bardzo często u samic choć wszystko zalezy jak wyraźne są atrapy i jak wyraźne obrzeżenie, 3 cm ryby trudno jednak rozpoznać imho bez nadmiernych zmartwień odczekaj jakiś czas. Ostatnio przez pół roku byłem pewny że układ który posiadał kolega to 5 na 1 a okazało się ze jednak ma 2 samice. Cierpliwości.

Opublikowano

To mnie pocieszyliscie. :D Bo ja już załamywałam ręce i się zastanawiałam co począć z 10 samcami. Szczególnie jak przegladam topiki o saulosi u was i pojawia się często opinia, że u samic saulosi raczej nie występuja atrapy. Pozostaje mi jedynie czekać ;]


wiem, że jeden jest na bank mężczyzną ;] ma juz ciemne pionowe paski po bokach i paski na czole. Do tego wściekle broni swojego kamienia, mimo, że reszta mieszkańcow jest przynajmniej o centymetr większa od niego. XD


Inny maluszek uznał za kamień 20 centymetrowego plecostomusa (o którym już kiedyś pisałam) i uparcie próbuje schowac mu się pod ogonem :P

Opublikowano
I stało się. Postawiłam moje 600 litrów, zarybiłam. Z Saulosi kupiłam 10 sztuk ok. 3 cm wersji coral.

Oooo i to się nazywa prawidłowe podejscie do tematu - jednogatunkowe 600 litrowe akwa z dziesięcioma saulosi :D nawet najbardziej zagorzali, radykalni biotopowcy się nie przyczepią co do obsady :wink::lol:

Opublikowano

zrozumiałem zrozumiałem, to był mój "żartobliwy" komentarz co do pewnej tendencji forumowej :lol:

Opublikowano
(...) plus glonek


Na dzień dobry to temu podaj pomocną dłoń i go oddaj. Zależy od temperamentu rybek ale jak podrosną może mieć ciężko, nie uświadczy też korzenia który lubi, nie zdąży się najeść bo to co wrzucisz dla niego zdążą rozszarpać pysie, parametry też słabo. No i co więcej... nie życzę Ci żadnych chorób, ale takowe u pysiów bywają. A spora część specyfików jest dla zbrojników zabójcza...

Opublikowano

To ja Cię zmwartwię :)

Mam 8szt . Saulosi coral i 7szt nie ma atrap jajowych ani zaciemnionych płetw ( 3 szt. z nich juz nosily wiec ewidentne samice ) a tylko jeden zaczyna się wybarwiac i to właśnie w sposób o którym piszesz- zaczynaja mu sie zaczerniac końcówki płetw , posiada atrape jajowa i delikatnie zmienił kolor na inny odcien pomaranczowego od całej reszty .

Opublikowano

Nie ma co się martwić, Neno patrz post wyżej harisimiego i czestera. Miałem podobne doświadczenia nie tylko u saulosi tak jest, obecnie mam msobo i sytuacja się powtarza i w tym gatunku, samice posiadają atrapy, obrzeża i są przybrudzone, na 10 sztuk wybarwiają się 2 samce.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.