Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
13 minut temu, Jacek M. napisał:

U m.auratus to chyba żadna anomalia, przypadek przebarwiania się  starszych, dominujących samic tego gatunku  ten jest często opisywany.

Wiem, sam to opisałem w moim artykule. U wszystkich melanochromisów  jak i innych niektórych gatunków zdarza się takie przebarwienie samic jeśli nie mają większego dominującego samca ze swojego gatunku. Ale nigdy nie przybierają takich samych i tak intensywnych barw, kolorów jak ma samiec i nie robią im się ostro zakończone płetwy odbytowa i grzbietowa w takim stopniu jak ma samiec.

Z redami miałem przypadek że samica była największą dominującą rybą ale nie przybrała barw ani kształtów płetw samca, była bardziej intensywnie czerwona od innych samic.

Opublikowano (edytowane)

Na fotkach inkubująca samica chipokae, która też sama urządziła sobie tarło. Miałem dwie takie samice. Podzieliły sobie zbiornik 200 cm na pół i niezłe wodowiska urządzały. Byłem przekonany, że to samce aż do momentu tarła. Jedna z nich nawet Maisonowi stawiała opór. 

 

20180429181102_IMG_6392.JPG

20180429183420_IMG_6438_01.jpg

I tak z domniewanego układu 2+4 zrobiło się 0+6.

Edytowane przez przemo-h
  • Lubię to 2
Opublikowano
8 minut temu, bakus_44 napisał:

Gdzieś czytałem, że u auratusów w przypadku braku samca samica potrafi się w niego przekształcić. Może dotyczy to wszystkich melanochromisów :P

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C27264%2Cokolo-450-gatunkow-ryb-moze-zmieniac-swoja-plec.html

Hehe :) a gdzie kolega czytał takie rewelacje :) . Gdyby tak było to u wszystkich pyszczaków następowałaby zmiana płci.  Już dawno obserwowalibyśmy takie zjawiska we własnych akwariach :) .

Opublikowano

Nie ma co się wyśmiewać, w przypadku wielu ryb ta zasada funkcjonuje, u nas też nieraz obserwujemy i nie raz było pisane na forum, że akwarysta miał same samice lub samce a tu nagle któraś z  ryb zaczyna nosić. Żaden z nas nie przeprowadzał  badań naukowych ale wynikało to tylko że zwykłych obserwacji. 

Opublikowano (edytowane)
52 minuty temu, bakus_44 napisał:

Gdzieś czytałem, że u auratusów w przypadku braku samca samica potrafi się w niego przekształcić. Może dotyczy to wszystkich melanochromisów :P

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C27264%2Cokolo-450-gatunkow-ryb-moze-zmieniac-swoja-plec.html

Ja też gdzieś czytałem o możliwości zmiany płci samicy w samca auratusa. To był artykuł sprzed kilkunastu lat, może jeszcze starszy. 

Edytowane przez Jacek M.
Opublikowano

Jeśli już tak się zapędziliśmy... 

Jeden z moich samców Labeotropheus trewavasae Chilumba ostatnio wytarł samicę i przy okazji sam zebrał część ikry do pyska. Tarło po części udane- samica nosi, ale samiec po kilku dniach wypluł zgnite resztki. 

  • Lubię to 1
Opublikowano
9 minut temu, przemo-h napisał:

eśli już tak się zapędziliśmy... 

Jeden z moich samców Labeotropheus trewavasae Chilumba ostatnio wytarł samicę i przy okazji sam zebrał część ikry do pyska. Tarło po części udane- samica nosi, ale samiec po kilku dniach wypluł zgnite resztki. 

To by wyjaśniało film z postu 19. To nie samica wybarwiona jak samiec tylko samiec noszący ikrę.

Opublikowano
6 minut temu, przemo-h napisał:

Jeśli już tak się zapędziliśmy... 

Jeden z moich samców Labeotropheus trewavasae Chilumba ostatnio wytarł samicę i przy okazji sam zebrał część ikry do pyska. Tarło po części udane- samica nosi, ale samiec po kilku dniach wypluł zgnite resztki. 

Może ma znajomego tanganicodusa na fejsie i sam też chciał spróbować, ale nosić to trza umieć 😁.

Wracając do tematu u mnie opisywana samica od początku wyglądała jak samiec. Zobaczę za dwa dni co będzie się działo.

W ogóle w zbiorniku cały czas dzieje się bardzo dużo, ryby po przeprowadzce z 300-setki, gdzie żyły już w lekkim ścisku zaczynają pokazywać swoje charakterki :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • 1. Odpływ w panelu to  zły pomysł. Zmiana poziomów wody zależna od wydajności pompy. Po wyłączeniu pompy ucieczka wody do kanalizacji, na starcie brak wody i dopiero się uzupełnia. Przy małym panelu pompa zacznie pracować na sucho. W zbiorniku stabilniej. 2. Kup kilkanaście m rury np. igielitowej i włóż tam wężyk do osmozy. Ciepło spływającej wody będzie ogrzewało wodę do akwarium i dodatkowo pęknięcie wężyka nie zaleje domu.  3. Ilość wody regulowana kroplownikami z kompensacją ciśnienia. Dokładnie i niezawodnie. Ewentualnie regulatory przepływu do osmozy.  Poszukaj w stopce....
    • Najprostsze możliwe rozwiązanie. Standardowo przyjęło się w hydraulice 1 cm spadku na metr odległości. Nie będzie Ci tam leciało nie wiadomo z jakim ciśnieniem, na pewno spłynie. 40 mm będzie wystarczająco, ja mam u siebie jak dobrze pamiętam standardowo 32mm. Ogólnie stała podmiana wody jest najprostszym i praktycznie bezobsługowym rozwiązaniem. W zasadzie nie ma co tam się zepsuć i gdy już ustawisz ilość podmienianej wody to wszystko dzieje się samo. Kolanko spływowe ustaw na takiej wysokości abyś miał wygodna regulacje w pełnym zakresie. U na forum jest kilka zbiorników z takim lub podobnym sposobem podmiana wody i chyba wszyscy sobie chwalą.  U mnie wszystko jest w sumpie, wolewka w pierwszej komorze a spływ w ostatniej z pompą. Rozwiązanie bardzo podobne do Twojego opisywał w swoim wątku o zbiorniku @triamond, zerknij tam, ładnie wszystko opisał. Powodzenia!  Łukasz  
    • Nie martwię się o rachunek, tak naprawdę pierwszy raz od wielu lat będę miał akwarium na kranówie i z tak chłodną wodą 😄 Biorąc pod uwagę odpad z ro, myślę że to będzie tańsze w utrzymaniu niż 1000 litrów Ameryka Południowa.  Myślałem też żeby przetestować ile z tego filtra węglowego leci na minutę, albo założyć taki licznik na ten jeden kran.  Zapomniałem wspomnieć o jednej kwestii. Ten odpływ na jakiej powinien być wysokości? Ciężko to przewidzieć. Górna granica 0,5 cm poniżej wzmocnień będzie ok? I wtedy w razie potrzeby można przekręcić kolanko i obniżyć.
    • Będzie działało, dolewka w bardzo podobny sposób działa i u mnie, najważniejsze to dobrać tak olość wody dolewającej się do akwarium, by nie zrujnował Cię rachunek, na piczątku u mnie kapało za szybko i licznik wody potem mnie przeraził, wyregulowałem ilość wody o było potem już ok. System jak go opisujesz jest prosty i w prosty sposób działa. W tej chwili zrezygnowałem ze stałej podmianki, bo denerwowało mnie kapanie wody i na bazie tego co miałem wodę spuszczam i dolewam.
    • Baniak zbliza się wielkimi krokami, pora pomyśleć o kilku kwestiach. Na początek może podmiana, bo wiadomo ze te 30 minut wygodniowo lepiej poświęcić na podziwianie mieszkańców, niż latanie z wężami 😉 Chcę zrobić automatyczną podmianę, ale nigdy nie miałem z tym do czynienia. Mam kilku bardzo pomocnych kolegów akwarystów na miejscu, ale akurat w tym temacie też nie działali.  Trochę poszperałem i wychodzi na to, że chyba najprościej rozwiązać to na zasadzie dolewki i przelewu nadmiaru wody górą.  Może ktoś tutaj ma doświadczenie z taką podmianą wody i podpowie czy dobrze myślę. Może są jakieś minusy takiego rozwiazania, o których nie mam pojęcia?  W kwestii dolewki zrobiłbym dodatkowy kran w kotłowni, z którego kranówka przez filtr węglowy będzie lecieć bezpośrednio do akwarium. Myślałem o elektrozaworze, bo podobno z tego ustrojstwa do podmian wody leci 2-3 litry na minutę, to wychodzi 30-60 minut dolewki dziennie. Wychodzi na to, że potrzebuję tylko zmodyfikować lekko rury w okolicy gdzie mam obecnie podłączony filtr ro, kupić elektrozawor, kilka metrów wężyka 3/8 cala, parę kolanek, zrobić dziury w 2 ścianach i gotowe.  Ale jak tak o tym myślę to wydaje się aż zbyt proste. Zapomniałem o czymś? Odpływ wyglądałby tak, że w ścianie akwarium otwór ze śrubunkiem, kolanko, kawałek rurki i tam górą będzie się przelewał nadmiar wody. Obracając kolankiem można wyregulować poziom wody w akwarium. Do odpływu muszę zrobić kolejną dziurę w ścianie i mam do położenia na scianach garażu ok 11 metrów rury do odpływu. Spadek na tym dystansie to tylko ok 130 cm. Nie za mało? Nie wiem jaka średnica odpływu? 40 mm wystarczy? Dołączam schemat akwarium, zaznaczyłem gdzie wstępnie zaplanowałem dolewkę i odplyw.  1. Odpływ  2. Dolewka Lubie mieć czysty zbiornik w środku, dlatego odpływ napewno w panelu. Dolewka moze być do akwarium, bo wężyk jest niewielki i można go wymierzyć do powierzchni.  Tak jak mówiłem, to wszystko wydaje się zbyt proste. Mam wrazenie że coś istotnego mi umyka.
    • No ja bym dał zamiast hary maisona. Melano i crabro to duże i silne ryby. Maison moim zdaniem bardziej do nich pasuje.  Redy oczywiście też mogą zostać. Przy tych pięciu gatunkach już bym nie dawał acei. Tu wypadało by dać przynajmniej kilkanaście sztuk, a przy tych pięciu gatunkach może zrobić się ciasno.
    • Witam, z racji tego, że nowy zbiornik już prawie do mnie jedzie, więc muszę zrobić miejsce w salonie 😉 Sprzedaję tylko w zestawie. Cena jaka mnie interesuje to 4000 zł Zestaw 720 litrów
    • https://www.olx.pl/d/oferta/filtr-narurowy-do-akwarium-na-pompie-ibo-beta-25-60-CID103-ID19DvPp.html
    • Cześć, Nikt już się zazwyczaj nie włącza w tematy o doborze obsady bo było tego na forum "miliony" postów i zazwyczaj każdy ma inny pomysł na baniak. Ja natomiast zawsze lubię coś od siebie zaproponować   Jeśli w grę wchodzą tylko te gatunki, które wymieniłeś to ja obsadę w tym zbiorniku widziałbym taką: - Melanochromis Chipokae - stadko 8-10 sztuk - Pseudotropheus Crabro - stadko 8-10 sztuk - Labidochromis Careuleus  - stadko 8-10 sztuk - Cynotilapia hara gellireay reef - stadko 8-10 sztuk Jeśli chodzi o Pseudotropheus Crabro, to polecam kupować je z naprawdę dobrego źródła. Miałem okazję hodować takiego kupionego w niezłym sklepie zoologicznym i takiego z dobrej hodowli. Ten z hodowli był po prostu przepiękny. Dominujący samiec był kompletnie czarny i jakby matowy a samice piękne brązowo - żółte. Te ze sklepu zoologicznego po czasie robiły się brunatne i samiec nigdy nie miał tak wspaniałych płetw. Z obserwacji tego gatunku (przynajmniej u mnie) wynikało, że lepiej hodować dwa samce ponieważ nie były dla siebie zbyt groźne (miałem je w zbiorniku 450 litrów) a dzięki temu dominujący samiec wyglądał cudownie. Gdy usunąłem samca "beta", samiec dominujący już się tak nie wysilał i był po prostu ładny.
    • Witam. Wiem, że temat był już wałkowany, ale poszukuję obsady do zbiornika dekoracyjnego 200x60x60 i przychodzi mi do głowy np. coś takiego? 1. Matriaclima fainzilberi maison reef / Cynotilapia hara gellireay reef (hary mam u siebie w akwa 160x40x50 i mój samiec bardzo przypomina samca maison, z tym że jest zapewne mniejszy) 2. Melanochromis chipokae / Melanochromis maingano (maingano mam u siebie jw) 3. Pseudotropheus acei luwala / Pseudotrohheus acei itungi (luwala miałem, a itungi mam obecnie u siebie jw - moim zdaniem luwala są ładniejsze) 4. Metriaclima estherae red red (mam u siebie, ale póki co to młodzież) 5. Labidochromis careuleus kakusa? (mam u siebie, ale nie do końca jestem zadowolony, bo ryby mimo upływu czasu i sporej ilości mięsa w diecie są małe / bardzo wolno rosną albo nie rosną w ogóle - może źle trafiłem?) Chodzą mi jeszcze po głowie: Pseudotropheus crabro (nigdy nie miałem, a ryba piękna) i Cynotilapia afra jalo reef / Cynotilapia zebroides red top likoma (również nie miałem).  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.