Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ilość ryb nie jest jakaś szokująca, ale ilość gatunków jest faktycznie duża. Chociaż ponad 60 ryb, w większości podrośniętych, z rozróżnioną płcią, to faktycznie dużo. To może determinować zachowania ryb. Ryby nie potrafią znaleźć swojego miejsca. Zastanów się, czy to jest dobry pomysł, żeby trzymać 20 gatunków, w dużej części pojedyncze sztuki. Może lepiej ograniczyć ilość gatunków, a zwiększyć ilość szt. poszczególnych gatunków. Jaki jest cel trzymania pojedynczych przedstawicieli danego gatunku? To jest spotykana metoda trzymania pyszczaków, na pewno może ograniczać agresję w akwarium, ale czy o to powinno chodzić? 

Moim zdaniem powinieneś skupić się na kilku (8-10) gatunkach. I nie mam na myśli klasycznych układów. Drapieżniki w zestawieniu 1+1/2 może być dobrym układem. Każdą grupę traktując w odpowiedni sposób możesz doczekać ciekawych obserwacji. Zadowolenie z tego, że ryby nie walczą, że się nie zabijają, paradoksalnie nie jest właściwym objawem przy takim zestawieniu gatunków. 

W odpowiednich warunkach Taeniolethrinops nie powinien mieć możliwości normalnego funkcjonowania z drapieżnikami. U Ciebie funkcjonuje. Czy we właściwy sposób? 

  • Lubię to 1
Opublikowano

Odpowiem w ten sposób; zapewne z punktu prowadzenia rzetelnych obserwacji należałoby ograniczyć ilość i ryb i gatunków.Nie to jest jednak moim celem.Ja trzymam ryby dla przyjemności,a ta,jest wybitnie mniejsza,kiedy moi podopieczni tłuką się,ranią i zabijają.Dobierając ryby starałem się szukać gatunków w niewielkim stopniu terytorialnych,charakterystycznych z punktu widzenia ich kształtów i atrakcyjnych kolorystycznie.Mam istotnie także ryby w jednym egzemplarzu,najczęściej ze względu na fakt utratę drugiej ryby do pary,lub kupna pojedynczej dostępnej sztuki.Taeniolethrinops jest pewnie do przeniesienia do drugiego akwarium,tyle, że przy tych gabarytach zbiornika nie jest łatwe i proste.Dziękuję Ci za interesujący komentarz,zawsze z przyjemnością czytam wszystkie Twoje wypowiedzi.Pozdrawiam serdecznie.

  • Lubię to 2
Opublikowano

Piękne zbiorniki 👍.

Nurtuje mnie natomiast inna kwestia. Jak rozwiązałeś problem wilgoci - widzę, że obydwa zabudowane są płytą. Masz jakąś wentylację odciągającą wilgoć, że płyta nie pęcznieje?

Opublikowano
17 minut temu, Chelydra napisał:

Dobierając ryby starałem się szukać gatunków w niewielkim stopniu terytorialnych,charakterystycznych z punktu widzenia ich kształtów i atrakcyjnych kolorystycznie

Trudno takim mianem określić saulosi, a tym bardziej maingano, ale może to jest dobry sposób na trzymanie pyszczaków. Planuję mix u siebie i ciekaw jestem, jak to się sprawdzi. Może taki mix okaże się dobrym rozwiązaniem. U Ciebie to jakoś funkcjonuje. Ciekawe, czy i jaki wpływ ma ilość ryb i gatunków. Może schemat, albo mbuna, albo non mbuna, jest błędny. Może mix jest lepszym rozwiązaniem. Oczywiście ogranicza takie możliwości wielkość akwarium. Miałem kiedyś Aulonocary z mbuną i wszystko funkcjonowało bezproblemowo. Pewne ograniczenia dotyczą diety, ale może relacje między mbuną a non mbuną i ich współistnienie w akwarium może pozytywnie wpływa na ich zachowania w akwarium. 

  • Lubię to 1
Opublikowano
10 godzin temu, rekawiczka napisał:

Piękne zbiorniki 👍.

Nurtuje mnie natomiast inna kwestia. Jak rozwiązałeś problem wilgoci - widzę, że obydwa zabudowane są płytą. Masz jakąś wentylację odciągającą wilgoć, że płyta nie pęcznieje?

Nie mam specjalnej wentylacji.Problem rozwiązalem stosując specjalną wodoodporną płytę, a ponadto poprzez przykrycie akwariów pokrywą ze stali nierdzewnej, natomiast sumpa szybami nakrywkowymi.Ponadto w płycie pozostawione są duże szpady,a także wycięte otwory o średnicy 8 cm.Wszystko to sprawia,że obieg powietrza jest wystarczający.IMG_20190507_091812.thumb.jpg.e717324178bcf869439f011ec3d3992d.jpgIMG_20190507_091743.thumb.jpg.c28ac2f33357d3a67b0cf74d3cc52549.jpgIMG_20190507_091705.thumb.jpg.f20bb969db737e3a28fdebf2e16ae6ba.jpg I

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1
Opublikowano
11 godzin temu, pozner napisał:

Trudno takim mianem określić saulosi, a tym bardziej maingano, ale może to jest dobry sposób na trzymanie pyszczaków. Planuję mix u siebie i ciekaw jestem, jak to się sprawdzi. Może taki mix okaże się dobrym rozwiązaniem. U Ciebie to jakoś funkcjonuje. Ciekawe, czy i jaki wpływ ma ilość ryb i gatunków. Może schemat, albo mbuna, albo non mbuna, jest błędny. Może mix jest lepszym rozwiązaniem. Oczywiście ogranicza takie możliwości wielkość akwarium. Miałem kiedyś Aulonocary z mbuną i wszystko funkcjonowało bezproblemowo. Pewne ograniczenia dotyczą diety, ale może relacje między mbuną a non mbuną i ich współistnienie w akwarium może pozytywnie wpływa na ich zachowania w akwarium. 

Oczywiście masz rację przy Saulosi i Maingano,ale ich terytorializm nie jest u mnie w żaden sposób kłopotliwy.W większym stopniu terytoria wyznaczają i ich bronią  towarzyszące im Aulonocary.Ja cały czas uczę się tych ryb,bo chociaż akwarystyka towarzyszy mi przez całe życie,to pyszczakami zajmuję się niespełna dwa lata.

Opublikowano

Fajnie, że zareagowałeś na moją prośbę. Ja Ci kibicuję i rozumiem twoje podejście do doboru obsady. Wiem też, że nic w naszym hobby nie jest na stałe i każdy coś ciągle kombinuje z obsadą. Każdy lubi co innego i każdego co innego jara. Może Ci się zmieni. A jak nie to moim zdaniem też super.

  • Lubię to 1
  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.