Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam mam pytanko będę w końcu zmieniał akwarium na większe ale tak przeglądałem na allegro i bez rewelacji cenowo jeżeli chodzi o całe zestawy z pokrywą, chciałbym tak około 300 - 375 Litrów, wiec lepszym rozwiązaniem będzie kupić osobno chyba. Tutaj od kolegi z forum Akwaria.pro wydaje się całkiem sensowna oferta, tylko teraz moje pytanie gdzie byście polecili żeby zrobili pokrywę na wymiar? Znalazłem jednego gościa na olx z Trzebini  co robi pokrywy z drewna na wymiar, ale nie wiem czy robi dobrze czy warto zaufać? Ktoś miał może styczność albo może polecić gdzieś indziej pokrywy na wymiar? Z góry dziękuje za wszelką pomoc. :)

Opublikowano (edytowane)

Nie mam takich zdolności niestety i nie wiem jakbym miał się za to zabrać. 🤣🙄

Edytowane przez oscarr
Opublikowano

Mi robiła firma pod Warszawą. Jak dla mnie rewelacja. Robią też na rynek niemiecki.

Mają własny profil aluminiowy i dopiero do niego wklejają płytę meblową. Z zewnątrz rewelka, a od środka płyta nie ma styczności z wilgocią.

Profil przysłania linię wodną, tak chyba 4 cm od krawędzi szkła.

Opublikowano

Mnie pokrywę do 200x60 będzie robił facet w Rudzie Śląskiej który będzie kleil dla mnie zbiornik. Pokrywa będzie z białego Lacobelu a więc nic nie spuchnie anie nie napecznieje:) lepszego rozwiązania chyba nie ma:) 

Opublikowano
35 minut temu, benjam napisał:

Pokrywa będzie z białego Lacobelu a więc nic nie spuchnie anie nie napecznieje:) lepszego rozwiązania chyba nie ma:) 

To zależy jakie rozwiązanie będzie zastosowane czyli coś na wzór aquael glossy czy korona będzie wklejona na zewnątrz baniaka. Jeżeli na wzór glossy to może być problem z pojawiającymi się pecherzykami powietrza lub tak jak mam u siebie czyli zacinajacym się skimmerem. Szyba jest gruba więc pływak blokuje się o wewnętrzną szybę. Jeżeli lacobel przykleisz na zewnątrz to czy będą w nim wycięcia z tyłu na przewody i rurki od filtrów.

Opublikowano
1 godzinę temu, AndrzejGłuszyca napisał:

A Marcin nie robi pokryw?

W opisie faktycznie pokrywy też są ale to zorientuje się w cenach jeszcze. 

Godzinę temu, benjam napisał:

Mnie pokrywę do 200x60 będzie robił facet w Rudzie Śląskiej który będzie kleil dla mnie zbiornik. Pokrywa będzie z białego Lacobelu a więc nic nie spuchnie anie nie napecznieje:) lepszego rozwiązania chyba nie ma:) 

Ruda to blisko mnie więc by pasowalo, wysłałem priv :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.