Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jak w tytule tematu - kiedy można wpuścić podrostki/młodzież do zbiornika ogólnego?
Mam 9 szt. saulosi w ogólniaku (240l), do redukcji bo 7 to samce, 2 samice. Kupione jako całkowicie małe w salonie akwarystycznym Opole, Dlatego pojechałem jakiś czas temu do Malawiana i kupiłem kilkanaście sztuk ,,99% samice".
Jak się okazało są tam też samce (4 samce + 8 samic, ot co), z czego jeden już ładny, drugi go chce kolorystycznie dogonić, trzeci ma lekko niebieskawy pyszczek + czarne krańce płetw, ostatni do odróżnienia od samic wyłącznie przez atrapę jajową. Reszta nie ma atrap jajowych - dlatego zakładam że to samice - ale może się jeszcze jakiś samiec uzewnętrznić... Oby nie.
W domyśle chciałbym zachować wszystkie samice (10(2 starsze, 8 młodych), chyba że jakieś się jeszcze okażą być samcami) i 2, 3 samce, zapewne od Malawiana bo moje są słabej jakości.
Ale nie o tym.
1. Jeśli wyłowiłbym i oddał 100% dorosłych samców z ogólniaka, zostawił w nim tylko dwie dorosłe samice to mogę ,,już" wpuścić stadko młodych (+ oddanie jednego bądź dwóch samców od Malawiana).
Samice w ogólniaku które chciałbym zostawić mają jakieś 7-8cm, młodzież w kwarantannie/baniaku tymczasowym jakieś 5cm, oczywiście wszystko na oko. Czy, mówiąc prosto - nie zostaną zamęczone? Kryjówek jest sporo, ale będę jeszcze jechał do opuszczonego kamieniołomu po wapienie.

2. Druga kwestia - pytanie znów z tych amatorskich - czy lepiej zostawić wszystkie samce ,,młode", lepszej jakości od Malawiana, ale na 99% spokrewnionych ze sobą jak i z młodymi samicami, czy może lepiej zostawić jednego, najładniejszego samca ze starej gwardii dla urozmaicenia genów (swoją drogą raczej kiepskich)?
Pytania nie byłoby gdybym miał w nosie ewentualne potomstwo - ale ot co nie wiem czy chcę mieć swoje, małe sauloski czy też nie, dlatego wolę wiedzieć na zapas.

Za wszelkie odpowiedzi z góry dzięki i mam nadzieję że trafiłem z tematyką w odpowiedni dział :)

Opublikowano (edytowane)

Witaj!

Młodzież możesz dopuścić kiedy tylko chcesz. Dopuszczanie większej ilości jest bezpieczne, ponieważ taka ilość rozproszy uwagę starszych ryb. Dodatkowym plusem jest ich wielkość. Ryby 5cm to już podlotki, które nie zostaną potraktowane jako pokarm.

Moim zdaniem można by wyłowić również te dwie starsze samice. Czasem większe samice potrafią być zadziorne względem młodszych samców. Takie młodziki nie są w stanie zdominować tych samic przez długi czas i przez to nie mogą się wybarwić. Oczywiście nie jest to regułą, ale zdarzają się takie przypadki. Samice wtedy przejmują rolę samca, rosną większe niż zwykle i są przez to utrapieniem. Kolejna rzecz to taka, że również te samice są słabej jakości, więc może lepiej pozostać przy tych od Malawiana. Układ 4+8 na dłuższą metę spokojnie będzie funkcjonował. Czasem zbyt duża ilość samic też nie jest dobrym rozwiązaniem. Samce nie poświęcają im odpowiednio uwagi i może to być powodem agresji. Samice saulosi wbrew pozorm potrafią się skutecznie eliminować. 

Edytowane przez przemo-h
Opublikowano

Dzięki za odpowiedź. Czy jeżeli zdecydowałbym się na wyłącznie młodą obsadę - 4 samce to nie za dużo na zbiornik o wymiarach dna 120x40?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.