Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 minutę temu, eljot napisał:

Panowie nawet rzadka gąbka nie czyszczona z czasem stanie się gęstsza ;) i wyłapie drobiny, no i ważne jaki jest przez nią przepływ (za czasów zmywaków szału w temacie przepływu raczej nie było :) ). U mnie w turbogąbce 1500l/h czyszczonej co tydzień, rzadka gąbka fundowała mgiełkę, za gęsta szybko się zapychała, trochę się ich nakupowałem aż osiągnołem zamierzony efekt, dobrze że to grosze ;). W sumpach czy panelach jak u kolegi, ilość gąbki nawet rzadkiej zrobi swoje (zwłaszcza nieczyszczonej :) ).

Trzeba tu jeszcze podkreślić jeden istotny fakt. Gąbka leży na ponad metrowym odcinku od samej góry do dna. Nie jest to 10-20 litrów wkładu, a 80-100. To robi różnicę.

Opublikowano

kurcze, temat się mocno rozwija, niestety pracowałem (na to mi przyszło :-)) tyle nowych wpisów i nie wiem, czy dam radę na wszystko odpowiedzieć.

@JemioloSeba, nie pomyliłem się mam 1000l akwarium i 250l sumpa, a w nim ok 70l  różnych mediów filtracyjnych 50 l ceramiki + 20 l gąbek. I jeszcze wolne miejsce na inne gadżety (miałem kiedyś TMBT, ale wywaliłem, bo wtedy była mgiełka :-)) Nie jest to nic nadzwyczajnego. Jak poczytasz inne fora, gdzie sump to podstawa w dużych zbiornikach, to taka sytuacja jest normą.

"więc pytam jeszcze raz - po kiego grzyba mam trzymać pod akwarium zbiornik i kisić w nim litry ceramiki? No po co? Wytłumacz mi bo nie zrozumiem."  

Ten lekki sarkazm w pytaniu świadczy o tym, że po kilkuset postach o kaseciaku wielu nie jest już w stanie wyjść poza jego ramy. Filtracja to nie tylko nitryfikacja. U mnie grys daje ogromny bufor i jak już kiedyś pisałem ciężko jest zmienić nawet solami akwarystycznymi kH, czy pH. Dla mnie taka stabilność jest ważna. Poza tym woda u mnie przechodząc przez sumpa jest dodatkowo natleniana. Nie będzie czegoś takiego jak ryby łapczywie łykające powietrze tuż pod powierzchnią (co mi się kiedyż zdarzyło przy filtracji kubełkiem). 

Ja do tego nie namawiam, każdy wybiera swoją filtrację. Nota bene sumpem również zostałem zainspirowany przez to forum ładnych kilka lat temu.

@spiochu jak startuje nowy baniaczek, to przeważnie na szybko, albo dla parki, albo żeby młode oddzielić. Kiedyś mierzyłem parametry i były OK, teraz już nie mierzę. Oczywiście nie daję pełnej obsady. Jak koledze dawałem mojej ceramiki, to raz ktoś startował baniak, ale to było dawno i się nie mierzyło parametrów (tak, były takie czasy) a innym razem ktoś zastosował antybiotyk i poprosił mnie o trochę ceramiki po na bank miał wybite bakterie. Też nie mierzył parametrów, ale nic mu nie padło.

Z tym roślinniakiem to pytałem Cię, bo ta teoria jest słaba, że na tyle litrów akwarium tyle ceramiki, a jak dać więcej to jej bakterie nie obsiądą. Rośliny pobierają tak duże ilości NO3 i PO4, że roślinniacy muszą to dodawać do wody. A jednak złoża filtracyjne nie są jałowe. A jeszcze oprócz tego, że rośliny zużywają azot i fosfor, to przecież na nich samych też są bakterie nitryfikacyjne, gigantyczne ilości.  

Wszystko sprowadza się do tego, że nasze rozważanie nie są poparte wiedzą. A testowanie na jednym zbiorniki poprzez pomierzenie parametrów, to nie jest dobra podstawa, żeby budować teorię.

@przemo-h, mam wodę klarowną, nawet coraz częściej myślę, o zmianie gąbek na grubiej ziarniste, a przynajmniej wywalę te ppi45, żeby tak szybko się nie zapychały. Ale baniak mam z 3 stron zabudowany, więc zdjęcia nie zrobię po długości. 

@fish_magic,w dawnych czasach (jakieś 30 lat temu), to był filtr z pończochy napędzany brzęczykiem i wszystko hulało, a mój kolega gdzieś cudem przyniósł nowinkę (bo nie było takiego dostępu do wiedzy jak teraz) i nad akwarium podwiesił wiaderko z piaskiem, przez który sączyła się woda z baniaka.  

  • Dziękuję 1
Opublikowano
7 minut temu, wojtekr napisał:

en lekki sarkazm w pytaniu świadczy o tym, że po kilkuset postach o kaseciaku wielu nie jest już w stanie wyjść poza jego ramy. Filtracja to nie tylko nitryfikacja. U mnie grys daje ogromny bufor i jak już kiedyś pisałem ciężko jest zmienić nawet solami akwarystycznymi kH, czy pH. Dla mnie taka stabilność jest ważna. Poza tym woda u mnie przechodząc przez sumpa jest dodatkowo natleniana. Nie będzie czegoś takiego jak ryby łapczywie łykające powietrze tuż pod powierzchnią (co mi się kiedyż zdarzyło przy filtracji kubełkiem). 

No może i to był lekki sarkazm ale co do kaseciaka i wyjścia poza jego ramy to już nie trafiłeś. Obecnie jestem posiadaczem narurowca. Przerobiłem zatem kubły,  mechaniki, kubły z korpusami, kaseciaki i teraz narurowiec. Masz rację - sumpa nie miałem i pewnie miał nie będę bo najzwyczajniej w świecie nie mam tyle miejsca pod akwarium a nawet gdybym miał to i tak nie postawię bo tego nie potrzebuję. Na 1-2 litrach ceramiki i po 8 miesiącach parametry wody mam stabilne jak Ty z 70cioma litrami ceramiki i grysu. Mierzę średnio raz na miesiąc i żadnych skoków PH, KH i GH nie odnotowałem. Stabilizacja parametrów w takich litrażach to żaden cud ani zasługa tego Twojego złoża. Może w 200-300 litrowych akwariach takie skoki miały miejsce ale przy blisko lub ponad 1000 litrów tworzy się swego rodzaju stabilny ekosystem, który przy małym nakładzie pracy funkcjonuje bardzo stabilnie. O wiele łatwiej było zakłócić jego funkcjonowanie w małym akwarium, gdzie byle wsadzenie łapy do wody skutkowało pogorszeniem jakiegoś parametru. 

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Godzinę temu, eljot napisał:

Panowie nawet rzadka gąbka nie czyszczona z czasem stanie się gęstsza ;) i wyłapie drobiny, no i ważne jaki jest przez nią przepływ (za czasów zmywaków szału w temacie przepływu raczej nie było :) ). U mnie w turbogąbce 1500l/h czyszczonej co tydzień, rzadka gąbka fundowała mgiełkę, za gęsta szybko się zapychała, trochę się ich nakupowałem aż osiągnołem zamierzony efekt, dobrze że to grosze ;). W sumpach czy panelach jak u kolegi, ilość gąbki nawet rzadkiej zrobi swoje (zwłaszcza nieczyszczonej :) ).

Zrobi swoje. Taka niepłukana gąbka nie jest pełna szitu i nie jest żadną fabryką NO3 itd. Wręcz odwrotnie. To co niektórzy usuwają ze złoża poprzez płukanie okresowe z powodu spadku przepływu w swoich filtrach jest najbogatszym źródłem bakterii nitryfikacyjnych dla akwarystów w innych krajach. Te zmywaki żyłkowe stosowane są przez wielu akwarystów w Stanach i innych krajach jako bardzo dobry i tani materiał na złoże biologiczne, który dodatkowo klaruje skutecznie wodę. Więc proszę wszystkich o zapoznanie się z innymi metodami filtracji, które funkcjonują skutecznie już od wielu lat, a dopiero po tym jakiekolwiek komentowanie. Niektórzy idą z biegiem czasu, a inni wracają do korzeni, lub po prostu są tego zdania, że skomplikowana filtracja mechaniczno-biologiczno-chemiczna jest im do niczego nie potrzebna, ponieważ to, co mają działa bez zarzutu. Staję w obronie @Przezda, bo wiem, że ma świetnie funkcjonujący zbiornik. Ja równierz mam prostą kasetę, czy jak go tam zwał, bo to funkcjonuje też od wielu lat. Zrobiłem ją ze szkła, na grzebieniu i działa. Nie dotykam ostatnich gąbek i nic mi się zbędnego nieprodukuje. Brunatnice rosną, coś tam pochłoną, a resztę załatwię podmianką. Woda lux, oczywiście jakieś gówienko raz na jakiś czas się pojawi, ale pokręci się chwilę i po sprawie. Jest link podany przez @michal_j, jeśli są problemy z językiem, zawsze ktoś z nas może pomóc. Ta filtracja jest oparta na obserwacjach natury. Warto w to się zagłębić, a nie ostro krytykować po założeniu pierwszego baniaka i przeczytaniu kilku postów na tym forum. Nie mam na myśli Ciebie Eljot. Inni koledzy mają też odmienne podejście do tej sprawy, są zadowoleni z tego, co mają i elegancko, że jest w rozmowie @pozneri@wojtekr

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)
7 minut temu, przemo-h napisał:

Taka niepłukana gąbka nie jest pełna szitu i nie jest żadną fabryką NO3 itd. Wręcz odwrotnie. To co niektórzy usuwają ze złoża poprzez płukanie okresowe z powodu spadku przepływu w swoich filtrach jest najbogatszym źródłem bakterii nitryfikacyjnych dla akwarystów w innych krajach.

Trochę sobie zaprzeczasz ;), złoże nitryfikacyjne to właśnie fabryka NO3 a na gąbce w "dobrym" mechaniku po tygodniu jest mnóstwo szitu który nie jest bezwonny jak wcześniej pisałeś. Dopiero przerobiony szit przez bakterie nie "śmierdzi". 

Oczywiście ten zapach jednym śmierdzi innym nie :) .

Edytowane przez eljot
Opublikowano (edytowane)
7 minut temu, eljot napisał:

Trochę sobie zaprzeczasz ;), złoże nitryfikacyjne to właśnie fabryka NO3 a na gąbce w "dobrym" mechaniku po tygodniu jest mnóstwo szitu który nie jest bezwonny jak wcześniej pisałeś. Dopiero przerobiony szit przez bakterie nie "śmierdzi". 

To co jest na gąbce mechanika jest tym samym w pierwszej partii mojej kasety. Nieprzerobiony szit. Na samym końcu mojej filtracji wygląda to trochę inaczej, więc nic tutaj nie zaprzeczam. Te pierwsze dwie gąbki są płukane. 

Edytowane przez przemo-h
Opublikowano

Na rzadkich nieczyszczonych gąbkach jest szit ten "świeży" i ten przerobiony, po pewnym czasie ustala się to na określonym poziomie, oczywiście przy założeniu stałej "dorosłej" obsady. 

Ten szit świeży przerabiany przez bakterie między innymi jest źródłem NO3 (nie głównym bo jak pisałem ryby też sikają :) ). Niestety bardzo ciężko stwierdzić ile tego dokładnie jest ale jest.

Opublikowano
3 minuty temu, eljot napisał:

Na rzadkich nieczyszczonych gąbkach jest szit ten "świeży" i ten przerobiony, po pewnym czasie ustala się to na określonym poziomie, oczywiście przy założeniu stałej "dorosłej" obsady. 

Ten szit świeży przerabiany przez bakterie między innymi jest źródłem NO3 (nie głównym bo jak pisałem ryby też sikają :) ). Niestety bardzo ciężko stwierdzić ile tego dokładnie jest ale jest.

Gąbki mam 36x12x5cm. Nie jest łatwo taką gąbkę zapchać. Na samej górze mam watę, którą wymieniam co tydzień. Pierwszą gąbkę ppi45 płuczę ok 1x w miesiącu, drugą ppi35 może 1x na dwa miesiące, gdy obniża się poziom w komorze pompy. Dalej jest gąbka ppi10, grys, ceramika. Leży to na kolejnej gąbce ppi10 razem z pompą w drugiej komorze. Czyli woda przepływa przez ten ostatni płat gąbki do komory pompy. To, jak i pokrojone w kostkę gąbki w komorze pompy jest nieruszane od zalania zbiornika w maju zeszłego roku. 

Opublikowano
@spiochuZ tym roślinniakiem to pytałem Cię, bo ta teoria jest słaba, że na tyle litrów akwarium tyle ceramiki, a jak dać więcej to jej bakterie nie obsiądą. Rośliny pobierają tak duże ilości NO3 i PO4, że roślinniacy muszą to dodawać do wody. A jednak złoża filtracyjne nie są jałowe. A jeszcze oprócz tego, że rośliny zużywają azot i fosfor, to przecież na nich samych też są bakterie nitryfikacyjne, gigantyczne ilości. 

Chyba nie możemy się zrozumieć. Gdzie ja piszę, że jak masz 70 litrów ceramiki to cała nie będzie zasiedlona przez bakterie? Będzie, ale na każdym litrze będzie jej procentowo mniej niż gdyby cała kolonia miała osiedlić się na litrze ceramiki (pomijam cały czas inne powierzchnie w akwarium dostępne dla bakterii). Może przykład wyjaśni o co mi chodzi. Możesz wyprodukować dziennie 25 chlebów. Więcej nie (to jest amoniak produkowany przez ryby). Te 25 chlebów starcza na utrzymanie przy życiu 25 ludzi. No więcej ich nie będzie bo nie starczy chleba. I teraz ci ludzie mogą mieszkać na 25m2 (to mój litr ceramiki) lub na 2500m2 (to Twoje złoże) i tu i tu mogą być w takiej samej odległości od siebie. Ale w drugim przypadku statystycznie jest ich mniej na każdy metr kwadratowy.
Jeśli Tobie pasuje i masz miejsce na dodatkowy baniak pod szafką to ok. Ja wolę mieć minimalną ilość złoża a w szafce trzymać różne pierdoły ;)

Nie rozumiem natomiast o co Ci chodzi z tą zależnością między roślinami a złożami... Przecież bakterie produkują NO3 a rośliny je wcinają. Jak więc złoża mogły by być jałowe?

Wysłane z telefonu

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Czyli mniej więcej tak jak myślałem🙂   Wiem, czytałem od deski do deski wielokrotnie... Ale ja nie jestem małym chemikiem😉 myślałem, że to co robiłem wystarczy, no niestety życie zweryfikowalo... Czekam, nic innego nie zostało. Może dla pewności kupię jakaś używana pompę obiegową i zrobię ten filtr. Dzięki raz jeszcze!👍
    • Ja mam wolną Jebao DCP 2500. Jak coś namieszam, to fitr piankowy oparty o dno (nie mam piasku, tylko pcv na dnie; jak piasek, to można korek od dołu...)) dociśnięty wlotem pompy od góry. W pompie wymienione amortyzatory na przyssawki - przyklejone do szyby. Sposób nie ważny, istotne by przepuścić wodę przez filtr... A co do biologii... to dojrzewała u mnie w wiaderku  przez  miesiące na karmie I NH3/NO2- (https://forum.klub-malawi.pl/topic/25309-projekt-akwarium-280x60x60-pokrywa-filtr-szafka/?do=findComment&comment=371935. ) Przy starcie akwa wrzuciłem medium do filtra + cukier + fosforany +  Nh4Cl, NaNO2 i brud z dna wiaderka. Po pewnym czasie (godziny ?) zmętniało... i po 3-4 tygodniach zrobiło się klarowniej, ale nie idealnie.  Potrzeba czasu...   
    • Mam nieużywany korpus 10" z filtra RO, mam jeszcze Pata Mini ale raczej nie jest to "wydajna głowica"😉 co można by było dobrać do tego i jak ogóle ma to działać? Głowica tłoczyła by wodę przez korpus mam rozumieć, nie wiem czy moja wyobraźnia działa dobrze😉
    • Wrzucam raz jeszcze. VID_20250404_102632.mp4   Mam nadzieję, że teraz będzie widział 
    • Nie widzę twoich filmików. Nie wiem czy przyczyna leży po mojej czy Twojej stronie. Zakładam , że po mojej bo nikt nic na ten temat nie napisał.
    • Dziękuję za cenne rady. Nie pozostaje mi chyba nic innego niż czekać jak polecacie. Jedno mnie zastanawia z N03 było ono praktycznie niewykrywalne od samego początku. Wynik max 2. Tłumaczyłem to sobie tym, iż  azotany są pochłaniane na bieżącą przez bakterie które się cały czas namnażają bo mają ku temu dobre warunki (chodzi o powierzchnię na 70l kształtek). Jeżeli kolonia ma gdzie się rozwijać, to robi to do osiągnięcia max powierzchni jaką jej zapewnimy. Taka moja teoria apropo niewykrywalnych NO3. Biologię praktycznie przeniosłem z innego zbiornika dodając jeszcze na start brud z gąbek. Miałem jedną przygodę ze skokiem N02 ucząc się dozować karmienie (pisałem o tym wcześniej) a tak to, do tej pory woda była w miarę klarowna. Skąd to nagłe zachwianie biologii teraz po czasie, jeżeli żadne zmiany nie zostały wprowadzone. Pierwotniaki teraz? Kurcze trochę nie chce mi się wierzyć...( Oczywiście nikogo nie krytykuję, po prostu jestem mocno zdziwiony) Znaczyło by to, że cykl jest jeszcze nie zamknięty? Idąc tym roku myślenia wypadałoby wyciągnąć żywice i grzecznie czekać na dojrzenie zbiornika? Zalane było ok 3 mc temu, ryby pływają 2 mc. Biologia dalej nie hula? Dla mnie mega dziwna sprawa. Wrzucam jeszcze filmik na którym dokładniej widać to zmętnienie: VID_20250404_102632.mp4  
    • Jeżeli chcesz sprawdzić czy to pierwotniaki to nic nie rób a same znikną. Jeżeli nie znikną to znaczy , że problem leży w tym co wyżej koledzy napisali.
    • Wg mnie pierwotniaki, NO3 niewykrywalne? A powinno być. Duża wymiana wody powoduje klarowność, a potem zmętnienie ponownie wraca. Dla mnie to typowy objaw braku sprawnie działającej biologii. Nie martwił bym się w tej chwili o klarowność, uważał bym na parametry, nie podmieniał wody ponad miarę, a nawet przez chwilę w ogóle. Jak zacznie pojawiać się NO3 , podejrzewam, że zbiornik zacznie się klarować i pierwotniaki zaczną się wycofywać.
    • Możesz spróbować filtr piankowy 1 mikron + wydajna głowica. Jeśli zmętnienie nie ustąpi, to prawdopodobnie jest pochodzenia mineralnego - czyli coś może z modułów się uwalniać o rozmiarach poniżej 1 mikron. Jeśli filtr będzie się szybko zapychał (minuty) i klarowność będzie się poprawiała, to mogą być to bakterie/pierwotniaki lub coś powyżej 1 mikrona. Moduły też mogą uwalniać jakąś pożywkę dla bakterii... Z drugiej strony to dopiero 6 tygodni prawdziwego "życia" ....  biologia potrzebuje miesięcy aby wszystko grało. Może trzeba poczekać...
    • Prośba o pomoc, skończyły mi się pomysły😕 Chodzi mianowicie o przejrzystość wody a konkretnie o jej brak. Z nieznanych mi przyczyn od jakiś 2-3 tygodni walczę z mętna wodą. Nie jest to stan który występuje od początku zalania, pojawił się niedawno. Po całkowitym dojrzeniu zbiornika, woda była w miarę klarowna. Co najdziwniejsze nie zmieniło się nic jeżeli chodzi o dokładanie czegoś nowego, zmianę pokarmu czy cokolwiek innego w zbiorniku z czym mógłbym powiązać ten stan rzeczy... VID_20250331_135859.mp4 Zmętnienie wody jest w kolorze białym, widoczne normalnie gołym okiem jakby falowało w toni wodnej. Na początku myślałem, że to pierwotniaki jak przy świeżo zalanym zbiorniku. No ale nie jest to możliwe patrząc na testy wody.NO2, NO3, PO4 niewykrywalne. Woda dobrze natleniania przez sump. Biologia działa normalnie. Pokarm aller futura oraz spirulina forte podawane przez karmnik, znika w 15 sekund.  Dołożyłem do sumpa watę filtracyjną/owatę polecaną kiedyś już u nas oraz mała głowice filtra ze ściereczka z mikrofibry w zbiorniku idąc w stronę zanieczyszczenia mechanicznego. Nie pomaga. Również w zbiorniku znajduje się litr węgla aktywnego (został zalany dwukrotnie wrzątkiem). Też nie pomaga. Jedyną rzeczą jest podkręcenie podmiany wody i po ok 1,5 dnia jest w zbiorniku klarowna lecz po powrocie do kropelkowania staje się po 2 dniach znowu mleczna. Próbowałem w odstępach czasu już 3 razy i problem nadal wraca. Od wczoraj rana wrzuciłem litr żywicy PA202 luźno w pończochach do sumpa. Na razie brak zauważalnej różnicy. Prawie skończyły mi się pomysły😕 Mam jeszcze jeden ale mam nadzieję, że to nie to. Zacząłem podejrzewać moje skały DIY. Wykonane z cementu( atest BHP do kontaktu z wodą pitną) siatki rabatowej, waty szklanej oraz farb śnieżki również atest BHP do zabawek dla dzieci. Co tu może puszczać do wody? Wszystko wyschło bardzo dobrze zanim wylądowało w zbiorniku oraz wcześniej było odmoczone. Nagle zaczęło puszczać syf do wody? Po 2 miesiącach od zalania? Jak już coś to chyba powinno odrazu?  Ktoś, coś, jakieś pomysły? Na szczęście zmętnienie nie wpływa na zachowania ryb. Ale jak patrzę na akwarium to płakać się chce...    
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.