Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam.

Chciałbym się zapytać jakie karmniki automatyczne polecacie?

Chcę pojechać z żoną na wczasy i potrzebuje takiego sprzętu, ktoś z was używał tego i może polecić.

Z góry dziękuje za odpowiedzi.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Kiedyś też przed wyjazdem wakacyjnym szukałem automatycznego karmnika i kupiłem Juwel-a.

Na początku wydawało się, że zda to egzamin, ale karma złapała wilgoci i zakleiła częściowo wylot, więc nie było karmienia :) Przy następnym podejściu, z testami przed wyjazdem, podczas uzupełniania karmy niechcący przestawiłem szczelinę dawkującą karmę na maksa... i dobrze, że jeszcze byłem w domu jak poszła pierwsza dawka. Odławiałem karmę siatką :(

Karmnik więc powędrował do szuflady i leży już tam 8 lat, a ryby 2 tygodniowe wyjazdy wytrzymują bez karmienia. Skubią glony i zabierają się za świderki.

Uważam, że to zdecydowanie lepsze rozwiązanie. 

 

 

-

  • Lubię to 2
Opublikowano

Ja przez wyjazdem na urlop zakupilem Sobie 2 karmniki, oba zwykle jakies tanie. Zakupione w,firmie akwarystyczny24.Przez wyjazdem je przez 2 tyg testowalem i chodzily bez zarzutu. Nic się nie zaklejalo. Pokarm byl w nich w postaci granulatu  i chipsow.Ale nic nie moze byc doskonale.wiec podczas mojego urlopu syn przypadkowo przestawil dawke. I po 2 tygodniach mialem w akwa doslownie szambo, w mieszkaniu smrod, i wszystkie ryby zdechle. Wiec jezeli nikt ci dawki nie przestawi to karmnik ci się sprawdzi.

Opublikowano

Też zastanawiałem się nad karmnikiem automatycznym, ale biorąc wszystkie za i przeciw zrezygnowałem, właśnie przez możliwość powstania sytuacji jaką opisał @Piotr775

Może znajdziesz jakiegoś zaufanego sąsiada, który może Ci doglądać akwa. 

Rozważałem kiedyś zakup karmnika eheima 3582000. Jest podwójny, eheim to porządna firma itd... Możliwość aplikowania dwóch rodzajów pokarmów jest dużą zaletą.

Zakup odłożyłem i zaprzyjaźniłem się bliżej z sąsiadem i zaraziłem go przy okazji pyszczakami więc mam kompana do rozmów i w razie potrzeby do karmienia ryb ?

Proponuję zrobić podobnie... ? 

Opublikowano
41 minut temu, Lmanka napisał:

Może znajdziesz jakiegoś zaufanego sąsiada, który może Ci doglądać akwa. 

Opcja dobra...Nawet zaufany sąsiad mógłby przychodzić co dwa dni i karmić ryby jedną dawką...Spokojnie wystarczy jak ryby dostaną co dwa dni jedną dawkę...

Daj sąsiadowi kieliszek a tam pokaż mu jaką dawką ma karmić ryby...

Żeby go czasem nie skusiło dawać kolejnej porcji...

Opublikowano

Oj tam od razu sąsiad, pamiętaj, że nie da ci żona, nie da ci matka, tego co może dać ci sąsiadka :) 

A tak na poważnie, to ja jak pisze @egon44 wystarczy, że ktoś wpadnie raz dziennie lub raz na 2 dni i sypnie trochę pokarmu, ważne tylko żeby wiedział ile i co sypać!

Karmienie to jedno, ale dobrze jest też uczulić karmiącego na sprawdzanie temperatury w akwarium.
Jak w zeszłym roku wróciłem do domu po tygodniowym urlopie to okazało się że w trakcie upałów z akwarium ubyło (odparowało) dobre 8cm wody (jakieś 40 litrów), gdzie zwykle odparowuje jakieś 1-2cm tygodniowo.

Ryby się trochę wtedy przygrzały i to była jedna z przyczyn bloatu :( 

Na czas wyjazdu dobrze jest więc wyłączyć na stałe oświetlenie, żeby dodatkowo nie podgrzewało wody, skręcić lub wyłączyć grzałkę i otworzyć pokrywę akwarium, żeby woda mogła swobodnie parować.

Opublikowano

Używam Eheim 3582, ma dwie komory, które choć trochę pozwalają na urozmaicenie diety. Ma też wskaźnik poziomu naładowania baterii - dość ważna sprawa.

Sprawuje się idealnie od kilku lat podczas urlopów.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.