Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. klekot666 Opublikowano 30 Marca 2018 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. #1 Opublikowano 30 Marca 2018 Postanowiłem podzielić się moimi spostrzeżeniami z obserwacji pięknych ryb z rodzaju Placidochromis, mowa o Placidochromis sp. Blue Otter. Ryba mało spotykana w akwariach co za tym idzie słabo opisana, mam nadzieję, że mój skromny opis pozwoli poszerzyć wiedzę na temat Placidochromis sp. Blue Otter Dlaczego zdecydowałem się na te ryby? W zasadzie to czysty przypadek planowałem powiększenie obsady, posiadałem już Placidochromis Electra więc wybór padł na kolejne "placki", zastanawiałem się nad Placidochromis Phenochilus Tanzania, jednakże za namową Romana Pawlaka, który na tamtą chwilę nie dysponował młodymi P. P. Tanzania polecił mi Placidochromis sp. Blue Otter. W pierwszej chwili brzmiało to mało ciekawie, mało komercyjnie nie znałem tej ryby, nie widziałem dorosłych, jednak po namyśle stwierdziłem, iż może się ciekawie zapowiadać. Oczywiście miałem też obawy czy nie będzie dochodziło do krzyżowania Placidochromis Electra i Placidochromis sp. Blue Otter, ale dostałem zapewnienie, że nic takiego się nie zdarzy. Potwierdzam to z własnych obserwacji, między rybami nie dochodzi do prób zalecania się, co za tym idzie nigdy nie doszło do tarła między nimi. Zakupiłem 6 sztuk w październiku 2015r., wielkości około 4 cm, nie licząc jednej sztuki, która padła kilka dni po transporcie. Pozostałe 5 sztuk miały się dobrze. Zaraz po zakupie ryby trafiły do małego akwarium na okres aklimatyzacji i gdy minęło około miesiąca, przeniosłem je do większego zbiornika. Chciałem by lekko podrosły nim trafią do docelowego szkła, w którym pływała już dorosła obsada. Jako że miałem już doświadczenie z narybkiem P. Electra, bałem się, że sp. Blue Otter nie wytrzymają z dorosłą obsadą, głównie z powodu ewentualnych problemów z pobieraniem pokarmu, jak i nękaniem przez dorosłe ryby. Z perspektywy czasu widzę, że obawy o niepobieranie pokarmu mogłyby okazać się niepotrzebne, gdyż w tej sprawie rybki świetnie sobie radziły. Tego nie sprawdzałem więc to tylko moje przypuszczenia. Zdjęcie młodych ryb Placidochromis sp. Blue Otter i Placidochromis Electra I tak po miesiącu ryby trafiły do zbiornika 100 cm, dla towarzystwa dołączyłem im Placidochromis Electra kilka sztuk mniejszych osobników (chciałem mieć porównanie). Właściwie od pierwszych dni w akwarium dominował młody samiec Placidochromis Electra i w większości sytuacji konfliktowych, do których dochodziło naprawdę rzadko między rybami tego rodzaju to Placidochromisy sp. Blue Otter unikały konfliktów, najczęściej odpływały i starały się ukryć lub pływały tuż pod taflą wody. Placidochromis sp. to ryby bardzo spokojne co często irytowało Gdy ryby osiągnęły rozmiar 7 - 6 cm, trafiły do docelowego akwarium 180 cm, w którym na tamtą chwilę pływały Copadichromis Borley Kadango, Placidochromis Electra, Chilotilapia Euchilus i Labidochromis Caeruleus Yellow chyba też samica Sciaenochromis Fryeri . Z aklimatyzacją nie było problemów, ryby zaakceptowały nowych lokatorów, więc tylko obserwowałem i czekałem na wybarwienie się samców, by wykonać ewentualną redukcję. Po pewnym czasie zaczęły się pojawiać przebłyski niebieskiego, co mogło sugerować, iż będzie to samiec, lecz było to tylko zgadywanie, płetwy ryb również nie dawały jednoznacznej odpowiedzi, z jaką płcią mamy odczynienia, zarówno u samiczek, jak i samców przy tej wielkości były wręcz identyczne. W tym czasie Placidochromis sp. zachowywały się bardzo spokojnie. Wzrost ryb był równy i nie było wielkich odstępstw w wymiarach. Pierwszy samiec zaczął nabierać koloru, odcienie niebieskiego zaczęły być widoczne na głowie i coraz mocniejsze na bokach. W tym okresie różnice płci były już dostrzegalne. Również wielkość ryb zaczynała pokazywać które sztuki to samiczki. Układ, jaki się wyłonił to 3+2. Samce tolerowały się wzajemnie i nie wykazywały wobec siebie agresji. Ostatecznie zostawiłem układ 1+1 i tak jest do dzisiaj. Jednak jestem przekonany, iż układ wielosamcowy jest jak najbardziej możliwy i nie powinno być problemów. Samiec dorosły pływa po całym zbiorniku, samiczka raczej przemyka z kąta w kącik lub "wisi" przy najwyższym kamieniu. Obecnie samiec po około 2,5 roku od zakupu ma mniej więcej 15 cm samiczka wyraźnie mniejsza. Początki wybarwiania się młodego samca Jeśli chodzi o żywienie, to nie odkryję Ameryki, jeśli napiszę, że nie należy przekarmiać - patrz foto wyżej . Stosowałem wiele rodzajów pokarmu, Tropical, Sera, Hikari, JBL, granulaty, płatki, mrożonki w postaci kryla, szklarki, artemi, krewetki, omułki, wszystko było chętnie zjadane. Również mrożona stynka wrzucona w całości do akwarium nie nastręczała problemów. Ryby rozszarpywały stynkę z dużą zaciekłością i napychały się na max. Początkowo miałem obawy czy ryby się nie "zatkają", ale nic takiego się nie wydarzyło. Ta ryba nie zna umiaru co odbiło się na ich wyglądzie w początkowym okresie dorastania . Karmiłem 2 razy dziennie w okresie, gdy były młode. Teraz gdy osiągnęły słuszne rozmiary 1 - 2 razy dziennie, ale ogólnie nie przywiązuję tak dużej uwagi ile, czego, w jakich proporcjach. Głodówki jak najbardziej, zwłaszcza po karmieniu mrożonkami 1 - 2 dni. Co do sposobu pobierania pokarmu to jest to elastyczna ryba, zarówno osobniki młode, jak i większe, doskonale pobierają pokarm pływający po powierzchni, szybko łapią pokarm z toni, jak również przeczesują piasek w poszukiwaniu resztek, które przypadkowo opadły na dno. Dużym zaskoczeniem dla mnie był widok sp. Blue Otter skubiących glony z kamieni, najchętniej w godzinach wieczornych, kilka sztuk obierało sobie kamień i zaczynało się koszenie zieleniny. Nie wiem, czy był to efekt zbyt małego procentu pokarmu roślinnego w diecie ryb, czy jest to normą w ich żywieniu w warunkach naturalnych. Co do skubania z kamieni porostów przez dorosłe sztuki to obserwuję to najczęściej u samiczki, samiec czyni to sporadycznie lub gdy zaserwuje rybom głodówkę , ogólnie woli przeczesywać podłoże. Tego zachowania nie widziałem u Placidochromis Electra, oczywiście zdarzało się sporadycznie, lecz nie był to widok tak ciekawy i tak częsty. Obfite karmienie "mięsem" lub granulatem może skończyć się szybkim przybieraniem na masie z tego powodu, iż Placidochromisy sp. Blue Otter bardzo szybko pobierają pokarm i na tym polu radzą sobie świetnie w akwarium. Jednym słowem tej ryby nie trzeba do stołu 2 razy zapraszać W kwestii rozmnażania... Dokładnie nie pamiętam, kiedy odbyło się pierwsze tarło, na pewno po około roku od zakupu młodych. W zasadzie nazwałbym to próbami odbycia tarła, które nie miało szans powodzenie ze względu na natarczywość innych mieszkańców akwarium, jak i młody wiek ryb. Jeśli udało się podczas nieuwagi reszty obsady samcowi Placidochromisa sp. zwabić samiczkę to byłem widzem pięknego tańca, wtedy też samiec pokazywał swą całą barwę. Zaloty odbywały się w toni wodnej lub na pionowej skałce, samiec nieustannie okrążał samiczkę wokoło i prezentował swe wdzięki, samo tarło odbywało się na piasku. Pod tym względem Placidochromis Electra wypada "gorzej" i mógłby pobierać lekcję sztuki uwodzenia od swego kuzyna. Jeszcze jednym momentem, gdy samiec mógł pozwolić sobie na więcej, było zaciemnienie lub zgaszenie światła w akwarium. Wówczas jego aktywność wzrastała, jeśli chodzi o zaloty do samiczki. Tarlisko nie było szczególnie przygotowywane przez samca, z powodu "nacisków" reszty obsady. Samiec z czasem nabierał odwagi i gdzieś po około 2 latach dostrzegłem, iż zaczyna podejmować próby walki o teren do odbycia tarła. Głównym "szkodnikiem" był samiec Placidochromis Electra, jak tylko zauważył wznoszący się piasek lub samca z pięknie postawionymi płetwami, zjawiał się błyskawicznie, rozganiając i odstraszając parkę sp. Blue Otter. Inkubacja zawsze kończyła się niepowodzeniem. Zastanawiałem się nad roślinnością w akwarium, co być może pozwoliłoby schronić się inkubującej samicy, zwiększyłoby szansę przeczekania tego okresu ze względnym spokojem. Zdjęcia z tarła. Ogólnie po około 2,5 roku obserwacji tych ryb jestem z nich zadowolony. Polecam je każdej osobie, która chce mieć obsadę ryb spokojnych, jednocześnie o bardzo ciekawym ubarwieniu, czego zdjęcia nie oddają w całości ( kiepski zemnie fotograf ). Podczas kompletowania obsady i decyzji o posiadaniu tego Placidochromisa polecam zakupienie większych sztuk w porównaniu do pozostałej obsady. Sądzę, że wówczas ryby wybarwią się szybciej, gdyż będą czuły się pewniej w akwarium. W moim przypadku tak nie było, gdyż trafiły do ryb większych ( dorosłych ) i trwało to dość długo, była to nie tylko moja opinia. Obecnie obsada uległa zmianie i Placidochromisy sp. Blue Otter pływają razem z Placidochromisami Electra, Chilotilapia Euchilus, Dimidiochromis Compressiceps. Jedyne co mnie zastanawia to, czy D. Compressiceps (16 cm), gdy bardziej podrośnie, nie będzie terroryzował sp. Blue Otter, ale na obecną chwilę jest spokojny. Kilka fotek 3 letniego Placidochromisa sp. Blue Otter , wielkość 15 cm samiec i około 11 cm samiczka. To tyle z moich spostrzeżeń jeśli pojawią się jakieś nowe ciekawe zachowania lub coś ulegnie zmianie, postaram się edytować tekst. 13 3
Paweł83 Opublikowano 31 Marca 2018 #3 Opublikowano 31 Marca 2018 Fajnie że znalazłeś czas na opisanie swoich doświadczeń. Chętnie podzielę się swoimi. Super opis. 1
klekot666 Opublikowano 3 Kwietnia 2018 Autor #4 Opublikowano 3 Kwietnia 2018 W dniu 2018-03-31 o 01:01, tom77 napisał: Relacja FANTASTYCZNA Dzięki W dniu 2018-03-31 o 06:43, Paweł83 napisał: Chętnie podzielę się swoimi. Super opis. Dzięki . Czekam i chętnie przeczytam
piotriola Opublikowano 4 Kwietnia 2018 #5 Opublikowano 4 Kwietnia 2018 Bardzo fajnie czytało się Twoje spostrzeżenia. Mam ten gatunek niecały rok. Nabyłem je całkiem przypadkowo, kiedy zwiedzałem już nieistniejący sklep. Wiedziałem jak wygląda, a że w akwarium wyróżniały się okazy większe kupiłem jedną rybę dużą i dwie małe. Już po niedługim czasie okazało się że mam samca i dwie samice. Jeszcze nie całkiem wybarwiony i mały samiec podchodził do tarła.W moim zbiorniku przebywały raczej spokojne ryby i może to powodowało że ryba czuła się swobodnie.. Kolejne tarło odbyło się po miesiącu, po naciskach znajomego postanowiłem odłowić jedną z dwóch samic. Kupiłem zbiornik tarliskowy i umieściłem w nim inkubująca samicę . Nie trzeba było długo czekać a pojawiły się młode, od tarła do wypuszczenia młodych upływa 20 dni. Początkowo małe rybki przebywały na dnie zbiornika, były stosunkowo niewielkie i nie pobierały pokarmu. Gdy podchodziłem do zbiornika zauważyłem że samica próbuje nieudolnie pochwycić swoje młode, nie ma wprawy . Ciekawy jestem jaka będzie jej opieka przy kolejnym tarle.Narybek ma kilka dni i bardzo szybko rośnie. Z dnia na dzień widać jak młode przybierają na wadze. Młodym standardowo podaję świeżo wyklutego solowca na przemian z pyłem dla narybku. Ryba bardzo ciekawa, zamierzam pozostawić sobie kilka samców. Mam nadzieję że tak jak napisałeś będzie to możliwe. Na pewno fotografia nie oddaje ubarwienia tych ryb, głowa ma opalizujący kolor co nadaje jej dodatkowego uroku. Poniżej słabej jakości fotki, pozdrawiam 3 1
darianus Opublikowano 15 Sierpnia 2020 #6 Opublikowano 15 Sierpnia 2020 Pozwolę i ja się podzielić swoimi spostrzeżeniami odnośnie hodowli tego gatunku, mimo iż moje doświadczenie jest niewielkie, ryby mam od marca tego roku. Zdecydowałem się na ten gatunek będąc pod wpływem wpisów guru tego forum "Harisimi", czego nie żałuję. Ryby po wpuszczeniu do akwarium wyglądały tak. Na zdjęciu samiec, który został alfą i samica Na tle reszty obsady samce "blue otter" od razu zwróciły moją uwagę jako ryby z potencjałem. Układ był 2+4, niestety jedna samica padła i jest 2+3. Samice nie są męczone, jak to często bywa w przypadku innych gatunków z Malawi, szczególnie Mbuna. Na tle pozostałej obsady Placki były największe, dlatego też po miesiącu wyłonił się samiec alfa, który niepodzielnie rządzi zbiornikiem do tej pory. Przy pierwszym tarle wszystkie 3 samice inkubowały, niestety ani jednego młodego nie ujrzałem na oczy. Podczas tarła samiec zajmuję 2/3 akwarium i zaprasza samice do swojego gniazdka. Dobrą decyzją było położenie pod kamienie płyty plexi 3mm zamiast polecanych tzw. kratek do zlewozmywaków. W moim przypadku byłaby to totalna porażka, ponieważ podczas przygotowań do tarła samiec potrafi wybrać piasek do zera w gnieździe. Po pierwszym tarle do głosu doszedł samiec beta, który postanowił zawalczyć o miano alfy. Poniżej fotka pokazująca pojedynek. Przyznam szczerzę, że kibicowałem samcowi Beta, żeby zdetronizował Alfę. Niestety okres równowagi trwał krótko, około 2 tygodni, i od tego czasu samiec beta się mocno gnębiony przez Alfę. Poniżej zdjęcia jak wyglądają samce: Po cichu liczę na to że samiec beta jeszcze pokaże rogi, ale obiektywnie myśląc, będzie ciężko. Samiec Alfa sporo swojej energii poświęca samcowi Beta, dlatego pewnie samice mają lekkie życie przy nim. Samiec Beta jest goniony regularnie przez Alfę, ale z kulturą i nie ma mowy o zabijaniu. Czasami Alfa zagoni Betę w róg akwarium i tak stroszy płetwy, żeby pokazać kto tu rządzi, jak na fotce poniżej. Generalnie uważam, że samce Placidochromis " Blue otter" to najpiękniejsze ryby z biotopu Malawi i chciałbym zawalczyć o wybarwienie więcej niż jednego samca. Tak sobie pomyślałem, że jakbym wpuścił do akwarium jeszcze minimum dwa samce, to może agresja na tyle by się rozłożyła, że pozwoliłaby wybarwić się większej ilości samców. Poniżej zdjęcie inkubującej w tej chwili samicy, może odchowie małe i kto wie 8
Bartek_De Opublikowano 17 Stycznia 2021 #7 Opublikowano 17 Stycznia 2021 Jak byś chciał to mam sporo młodzieży po moim pięknym samcu blue otter. Mogę Ci sprezentować gotowy układ 3+5/6 w gratisie. Mam w akwarium 112l dwa mioty. Nie gwarantuję jednak jakości, ponieważ nie jestem hodowcą. Skąd pochodzą Twoje dorosłe ryby?Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
darianus Opublikowano 17 Stycznia 2021 #8 Opublikowano 17 Stycznia 2021 17 minut temu, Bartek_De napisał: Skąd pochodzą Twoje dorosłe ryby? Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka Z Holenderskiej hodowli
Paweł83 Opublikowano 18 Stycznia 2021 #9 Opublikowano 18 Stycznia 2021 Domyślam się dlaczego @Bartek_De dopytuje o pochodzenie rodziców. Zapewne chodzi o te kropki. Moje małe od Tan Mal nigdy kropek nie miały. Nawet w stresie bezpośrednio po transporcie. Dorosłe samice również kropek nie miały. Pamiętam, że chyba na facebooku toczyła się dyskusja na temat różnic w kolorystyce różnych samców, w tym mojego (aktualnie Bartka) i kolegi @darianus. Dla jasności dodam, że nie twierdzę że jest coś z nimi nie tak. Może to wariant geograficzny którego nie znam. 1
darianus Opublikowano 18 Stycznia 2021 #10 Opublikowano 18 Stycznia 2021 Ja mam pewnie Placidochromis "blue otter" otter point, a Wy macie odmianę Tsano Rock. Poniżej link, gdzie jest rozróżnienie odmian. Na zdjęciu samicy widać lekkie pozostałości po kropkach. U mnie u niektórych już nie widać kropek, to zależy od nastroju. Nie wiedziałem, że tsano rock od małego nie mają kropek. https://www.barschkeller.de/cichliden/placidochromis 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się