Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przykra sprawa!
Wczoraj robiłem podmianke około 10-20% i wymianę korpusów mechanicznych w narurowcu. 30 minut po podmiance większa część ryby zaczęła kłaść się na dnie po następnych 30 minutach jedna pada Robię testy wszystko ok tylko NO3 skoczylo do 110ppm. Patrzę wodę w kranie wszystko jest ok, kolejna podmianka około 30% nic nie daje. Wywalam wkłady które założyłem bawełna/papier w każdym bądź razie 100 mikronów do filtracji mechanicznej. Zakupione w sklepie internetowym zapakowane w folie. Zalewam korpusy mechaniczne bez wkładów i znowu odpalam narurowca dalej robi się podmianka i zabija NO3 do bezpiecznej granicy, najniższa skala na podzialce testy nutrafin Hagen. W między czasie padło kilka kolejnych sztuk widzę że reszta do rana pewnie nie przetrwa kładę się o 3 w nocy ryby już bardzo słabe pokladaja się na boki. 6 rano wstaje 3 ryby przeżyły z ponad 40 młodych 2 wyglądają całkiem ok 3 to kwestia może godziny i padła pozostałe 2 pływają dalej ok. PYTANIE czy ktoś ma jakiś pomysł co mogło być przyczyną takiego nagłego skoku NO3. Podejrzewam że wkłady mogły być trafione lub chwilowy syf w Kranowce. Jakieś pomysły co mogę sprawdzić jeszcze ? Z gory dzięki za odpowiedzi

Opublikowano

Wątpię aby to NO3 zabiło tak szybko ryby, dziwne rzeczy, że po podmiance wody, która powinna spowodować obniżenie NO3 spowodowało takie wahnięcie tego parametru. Podejrzewać tylko można, że w wodzie z dolewki było jakieś ścierwolstwo co zabija Ci ryby.

 

Opublikowano

Jakieś trefne wkłady musiałeś mieć skoro po ich założeniu skoczyło NO3 a po ich wyjęciu podmiany zbiły NO3. Ale to nie azot zabił ci ryby, musiało w nich być jeszcze jakieś inne świństwo. Trzeba było przefiltrować wodę przez wkład węglowy, może by to uratowało ryby.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Temat można powiedzieć że zamknięty. Nie zagladałem na forum i przeoczyłem wasze odpowiedzi. No3 prawdopodobnie było bardzo wysokie już przed podmiana, jak wykazały pozniejsze testy wody. Co ciekawe purigen który byl w korpusie oddawal nagromadzone no3, nie mam co do tego watpliwosci ( ale to dluga historia) Przyczyna zgonow prawdopodobnie była nadmierna ilosc srodkow do uzdatniania wody w krani, dodana przez mojego dostawce podczas opadow sniegu. Odpowiedz od mojego dostawcy wody (scottish water) na moje zapytanie ni jak, nie pokrywała się z moimi testami wody wykonywanymi dzien w dzien przez tydzien po tej przykrej sytuacji. Według wynikow jakie od nich otrzymałem oczywiscie wszytstkie bylo wzorcowe. Rutyna gubi a bledy ucza, teraz kazda podmiana idzie przez wkłady z weglem. Dziekuje wszystkim za odpowiedzi. Jestem nowicjuszem na forum i troche jeszce musze się podszkolic z jego obslugi ;)

  • Lubię to 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
    • Po co nawozisz? Trafiłeś na forum miłośników ryb z j. Malawi, nie uświadczysz u nas bogactwa roślin. Podejrzewam, że Ty założyłeś akwarium z innym biotopem.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.