Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam jestem mam na imię Marcin w najbliższej przyszłości zamierzam założyć akwarium malawi. mam pytanie odnośnie podłoża czy może to być podłoże krzemowe takie drobne kamyszki czerwono czarne. takie jak na tej aukcji http://www.allegro.pl/item306059681_nat ... krzem.html podoba mi się bardzo to podłoże bardziej niż piasek kwarcowy ale sęk w tym czy pasuje to pyszczakom.

Opublikowano

Szczerze to odradzam takiego podłoża. Pyszczaki to ryby które uwielbiają kopać, a najlepiej do tego nadaje się piasek który mają także w naturalnych warunkach. Po drugie czarno czerwone podłoże raczej nie będzie miało nawet walorów estetycznych ale fakt faktem to już moja indywidualna opinia.

Czy możesz je pokazać gdzie taki wynalazek znalazłeś?

Opublikowano

Jest na allegro pod linkiem który podałem ale mogę strzelić fotki aparatem u ja posiada takie podłoże i fainie wygląda bo przy czarnej szybie tylnej z tym podłożem ładnie widać kolorystykę ryb. posiadam to w akwariumie z mieczykami daniami i neonkami i nie wiem czy pysiom to nie zaszkodzi. a jeżeli chodzi o kopanie pysiów to w tym podłożu również mogły by to robić tak mi się wydaje

Opublikowano

Zgadzam się w 100% z czesterem. Dodam jeszcze, że imho szkoda kasy - 10zł/2kg. :shock: A sprzedawca dziwnie zachwala ten żwir niczym przekupka na bazarze. :idea:

Opublikowano
Dodam jeszcze, że imho szkoda kasy - 10zł/2kg.

Zwłaszcza, że w zwykłym zoologicznym takie woreczki sprzedawane są pewnie po 5 zł :wink: . No, ale nie mamy gwarancji, że jest to naturalne krzemowe podłoże :wink: .

Opublikowano

Aukcja była dla przykładu bo nie mam zdjęć pod ręka a krzemowe podłoże kosztuje jeżeli dobrze pamiętam 3.50 lub 4,50 za 2kg tyle chyba płaciłem napisane jest na opakowaniu że nie zmienia parametrów wody ale to wy jesteście specjalistami w dziedzinie pyszczaków ja dopiero zaczynam żółtodziób jestem zielony z tych tematów dlatego pytam o radę profesjonalistów. Ale nacukrowałem

Opublikowano

kolor kwestja gustu, cena to tez sprawa indywidualna bo jak komus pasuje, podoba się i go stać to niech kupi i po 20 zł i tyle

to co najwazniejsze to czy można go zastosowac w malawi i czy jest bezpieczny.

Skoro jest to stuprocentowo kwarcowy tzn że nie wpływa na wode czyli mamy juz pierwszy +

Jeśli nie jest to jakiś "tłuczeń" z ostrymi krawędziami tylko ma strukture normalnego piachu to mamy drugi +

Jeśli jest to frakcja która umożliwia bezproblemowe kopanie i w dodatku przejdzie przez skrzela to mamy trzeci +

Jęlsi te powyższe warunki spełnimy to rybą będzie obojetne czy będą kopać w nim czy w budowlanym , czy w plazowym czy w rzecznym więc wracamy do upodobań kolorystycznych i zasobności portwela akwarysty które już przynajmniej mnie mało interesują.

Opublikowano

Tandeta i jeszcze raz tandeta. Nie ma się co rozpisywać na ten temat. Kolego nie decyduj się na ten kicz, zaoszczędzi to Ci pracy i wymiany później podłoża na piasek. Podobno nie dyskutuje się o gustach ale........

Opublikowano

Dziękuje za tak wyczerpujące informacje wiem już od nośnie tego podłoża że się nie nadaje a po pierwsze dla tego że jak napisał kolega mars ma ostre krawędzie nawet ja sie po kułem więc ryby pewnie też no i na pewno nie przejdzie przez skrzela jeszcze raz dziękuje mam odpowiedz na swoje pytanie oto chodziło

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.