Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

a czy saulosi oprocz "dwugatunkowego" wygladu maja jeszcze jakies zalety? :)

yellow chcialbym napewno na poczatku, ale nie wykluczam zmiany za rok/dwa na wlasnie np saulosi.


aha, myslalem tez o jednym glonojadzie, co o tym myslicie? na jakiejs stronie o malawi czytalem ze 1+5 plus 1 glonojad dla akwa cos kolo 120l

jesli bym go bral to ze wzgledow czyszczacych, ale czy on naprawde pomaga utrzymac czystosc?

Opublikowano

Gonojady na nie i to zdecydowanie, sam bardzo glusie lubie i koiedyś miąłem odłowy glusiowei naprawde ciekawe osobniki, ale nie nadają się one do malawi, po pierwsze i najważniejsze całkiem inne wymagania wodne, bo pyszcaki lubia zasadowo a glusie kwaśno, oczywiście te trzymane od pokoleń w niewoli czylu popularne niebieskie lub placostomuski tez w takiej wodzie wytrzymaja i nie padną. Co do czyszcenia to jest to tez raczej iluzoryczne bo kiedy są małe to i owszem czyszczą ale im większe tym wolą bardziej pokarmy mięsne niż roślinne.

Co do reszty to tak jak koledzy napisali fajna długość ale litraż mały więc na dwa gatunki ciut mało

Opublikowano

To po co kupować ryby na rok ?


bo za rok będą Święta Bożego Narodzenia i jak znalazł :wink: :?

a tak na poważnie całkiem dobre pytanie :idea:

Opublikowano
a czy saulosi oprocz "dwugatunkowego" wygladu maja jeszcze jakies zalety? :)



Moje mają zalety - sprzątają, gotują, nie pyskują i jak jestem smutny to do piersi przytulą.


Wartek, każda ryba ma te same zalety, czy to będzie yelowek czy saulosi, tylko że za rok podrośnie Ci ryba i wyrzucisz ja do śmieci bo Ci się znudzi i weźmiesz saulosi, a co z nimi ?

Każdy akwarysta, zreszta nie tylko, powinien wziąść odpowiedzialność za stworzenia ktorymi się opiekuje a nie zakładać ze za rok czy dwa do zsypu i wezmę nowe.

Jak bym widział te ludziska co kupuja pieski dzieciom a jak się znudzi piesek to hejka go do lasu.

Opublikowano

nie no moze nie rok ;) zreszta nie planuje ich nigdzie wyrzucac :)

rok/dwa to ot tak dalem przykladowo, ze nie wykluczam kiedys w przyszlosci ich sprzedac lub oddac i zmienic na inne, ale napewno ich nigdzie nie chce wyrzucac, no ale to tylko przypuszczenia i nic takiego nie planuje :)


a co do saulosi, to mialem na mysli czy sa latwiejsze w utrzymaniu, mniej wrazliwe na srodowisko itp, ze wszyscy je polecaja na poczatek. czy to poprostu tylko sprawa wygladu

Opublikowano

Powiem Ci inaczej, każda ryba ma w sobie coś specyficznego i czasem niepowtarzalnego. U saulosi to niewątpliwie wygląd, ale także sposób odbywania tarła, zalecanie się itp. Przeważnie każdy gatunek robi to troszeczke inaczej ale bardo się nie różnią.

Np. Saulosi podczas walki między sobą potrafią przez 30min nawet się nie drasnąc, a czasem potrafią lecieć na pyski od strzału. Zaś u rdzawych naprzykład samce słabsze często nadstawiają swoje ciało żeby przeciwnik wyskubał troche łusek i sobie poszedł:) To samo sposób odbywania tarła itp.

Ogólnie pyszczaki to świetni przyjaciele i ryby które w moim mniemaniu naprawde dużo "wiedzą" :)

A co do samych saulosi to polecane są na początek dlatego, że jednak agresja u nich jest na niskim poziomie i raczej dużych problemów z nimi nie ma. To nawet nie kwestia wymagań wodnych bo są te same.

Opublikowano

Bo saulosi są kochane ;) piękne i odporne. Wspaniała ryba dla początkujących, poraża urodą, szokuje dualizmem kolorystycznym, jest wszystkożerna, stosunkowo słabo dotknięta degradacją związaną z chowem wsobnym, stosunkowo łatwo dostępna, stosunkowo łagodna i stosunkowo małych rozmiarów. Tak więc jest super ;).

Opublikowano

Tak śliczna, stosunkowa, kochana rybka :) (i na lata nie na rok) Moje saulosi już jedzą z ręki, (a raczej wyrywają) podpływają na mój widok i uciekają na widok teściowej :D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.