Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Pooglądałem sobie filmy na kompie i zauważyłem, że Placidochromis johnstoni ma czarną pręgę przechodzącą przez oko. Tu na młodych Placidochromisach to widać:

Oprócz tego mają inny kształt pyska, niż Protomelas, mniej spiczasty. Nie wiem, czy na maluchach to widać.

Czuję, że strasznie namieszaliśmy Ci w głowie i zniechęciliśmy do tego gatunku, ale tak to już jest z pyszczakami;)

Dla pocieszenia dodam, że co by Ci się nie trafiło, będziesz zadowolona. No, może nie z Protomelasa (złe zachowanie);) Cała reszta, Lethrinopsy, tetrastigmy, Tramitichromisy są ok....jeśli zdecydujesz się na trzeci gatunek.

Edytowane przez pozner
  • Lubię to 1
Opublikowano

Namieszane to mam ale dalej będę się zastanawiać. Szkoda tak na raty dobierać jak jest możliwość przyjazdu z pl


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Opublikowano (edytowane)

witajcie

poszperalam znow.. nie wiem czy kiedykolwiek moja obsada bedzie ostateczna :(

czytala na forum, ze szkoda akwa na takie rybki jak yellowy czy mdoki; ze mozna miec cos wiekszego

znalazlam nowe rybki dla siebie, da się z tym cos zrobic? do czego je przypiac:

otoz chcialabym miec

klejnot Malawi  Lethrinops lethrinus.

potem 

Aulonocara Jacobfreibergi “Mamelela”

Tramitichromis intermedius

Protomelas taeniolatus Boadzulu "Red

a na szarym koncu jak nic nie wyjdzie z powyzszych to mdoki i yellowy

 

co wy na to ?

 

 

 

Edytowane przez cyganeczka
Opublikowano

witajcie

poszperalam znow.. nie wiem czy kiedykolwiek moja obsada bedzie ostateczna :(

czytala na forum, ze szkoda akwa na takie rybki jak yellowy czy mdoki; ze mozna miec cos wiekszego

znalazlam nowe rybki dla siebie, da się z tym cos zrobic? do czego je przypiac:

otoz chcialabym miec

klejnot Malawi  Lethrinops lethrinus.

potem 

Aulonocara Jacobfreibergi “Mamelela”

Tramitichromis intermedius

Protomelas taeniolatus Boadzulu "Red

a na szarym koncu jak nic nie wyjdzie z powyzszych to mdoki i yellowy

 

co wy na to ?

Opublikowano (edytowane)
6 godzin temu, cyganeczka napisał:

czytala na forum, ze szkoda akwa na takie rybki jak yellowy czy mdoki; ze mozna miec cos wiekszego

Teoretycznie dla Placidochromis phenochilus Twoje akwarium (150cm)  jest minimalne.

6 godzin temu, cyganeczka napisał:

znalazlam nowe rybki dla siebie, da się z tym cos zrobic? do czego je przypiac:

otoz chcialabym miec

klejnot Malawi  Lethrinops lethrinus.

potem 

Aulonocara Jacobfreibergi “Mamelela”

Tramitichromis intermedius

Protomelas taeniolatus Boadzulu "Red

Ciężko coś z tym zrobić, bo wszystkie samice byłyby brzydkie i brakowałoby ryby toniowej.

Lethrinops lethrinus jest za duży do 150cm.

Przy wyborze Protomelas taeniolatus Boadzulu "Red"  trzeba pamiętać o dodaniu do diety roślinek i o tym że ryby mało asertywne (np.Lethrinopsy) miałyby problem z optymalnym wybarwieniem (jest o tym w ważnych uwagach arta o wyborze obsady). 150cm jest tu bez wątpienia minimalnym zbiornikiem.

6 godzin temu, cyganeczka napisał:

a na szarym koncu jak nic nie wyjdzie z powyzszych to mdoki i yellowy

Grzeszysz.

Ps. Radzę wprowadzić trochę całościowego spojrzenia na obsadę (IMHO jeden gatunek kilku samcowo, minimalizacja brzydkich samic i nie pozbawianie się ryby toniowej).

W zróżnicowaniu zachowaniowym tkwi siła non-mbuny.

Tyle ode mnie. Powodzenia:biggrin:

Ps. Masz jedocześnie 2 wątki na ten sam temat, w tym samym dziale. Musisz się zdecydować, który chcesz kontynuować.

Edytowane przez tom77
  • Lubię to 1
Opublikowano
4 godziny temu, tom77 napisał:

Lethrinops lethrinus jest za duży do 150cm.

a jak on szybko rosnie? nie ukrywam ze w przyszlosci chce zbiornik 200cm ze szklem ow

moze do tego czasu bedzie mu ok w tym zbiorniku?

tylko z kim? mdoki i yellowy pasuja?

4 godziny temu, tom77 napisał:

Ps. Masz jedocześnie 2 wątki na ten sam temat, w tym samym dziale. Musisz się zdecydować, który chcesz kontynuować.

Celowo zrobione bo nowy temat kazdy przeczyta hehe poprosze o przeniesienie do tamtego

Opublikowano (edytowane)

1 wersja 

-Astatotilapia calliptera 

-gissel

-Protomelas taeniolatus Boadzulu "Red

2 wersja 

- Lethrinops lethrinus

- Aulonocara Jacobfreibergi “Mamelela”

ps: mysle ze do roku czasu zwieksze akwarium; wiec moze pasuje on narazie do akwarium:

3 wersja

-mdoki

- yellow 

- Otopharynx tetrastigma lub Aulonocara Jacobfreibergi “Mamelela”

4

 

- Protomelas taeniolatus "Boadzulu" 

- Placidochromis sp. "Phenochilus Tanzania" 

- Aulonocara Jacobfreibergi “Mamelela”

 

ktora wersja pasuje na poczatek? nie moge się zdecydowac

 

Edytowane przez cyganeczka
Opublikowano (edytowane)

wersja nr 1

Cieżko mi sobie wyobrazić mix Protomelasa z mbuną w 150cm. Poza tym gisselki miałyby ciężkie życie.

wersja nr 2

W dniu 11.11.2017 o 08:17, tom77 napisał:

Radzę wprowadzić trochę całościowego spojrzenia na obsadę (IMHO (.............), minimalizacja brzydkich samic i nie pozbawianie się ryby toniowej)

wersja nr 3

do Placidochromisa i yellow dodałbym Copadichromisa.........ale o tym już pisałem:biggrin:

wersja nr 4

nieprzypadkowo dwa pierwsze gatunki w arcie o wyborze obsady są rybami "B" - po to by ich nie łączyć, bo dla obu 150cm to absolutne minimum (najbardziej ostre minimum ze wszystkich gatunków w artykule). Choć jeden z forumowiczów ma taką obsadę (ale dwugatunkowo) i nie słyszałem by narzekał:)

Edytowane przez tom77
  • Lubię to 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.