Skocz do zawartości

Powrót do przeszłości - czyli nasze pierwsze zbiorniki Malawi ;)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Godzinę temu, jaras napisał:

Pomyślcie ile to trudu trzeba było sobie wtedy zadać. Nie było internetu, a z literaturą fachową też było krucho. Szacun.

 

52 minuty temu, Mortis napisał:

Też tak uważam, 36 lat to szmat czasu. Wielki szacun. Ja jak w latach 80 zakładałem akwarium to nie miałem bladego pojęcia o filtrach zewnętrznych, o podmianach.

Była wtedy jedna bardzo porządna książka dostępna w niektórych bibliotekach Ryby w akwarium i ukazujące się nieregularnie ze względu na reglamentację papieru zeszyty "Akwarium" dostępne dla członków PZA. I były też regularne spotkania członków kół PZA, taka namiastką dzisiejszych for internetowych.

Opublikowano
54 minuty temu, AndrzejWalb napisał:

Ja go napędzałem pompką bo brzęczek działał na mój system nerwowy:)

"Skalar" był w miarę cichy. Trzeba było tylko ustawiać go na gąbce, gdyż wibracja powodowała obluzowywanie się elementów.

Opublikowano
3 minuty temu, darkon napisał:

 

Była wtedy jedna bardzo porządna książka dostępna w niektórych bibliotekach Ryby w akwarium i ukazujące się nieregularnie ze względu na reglamentację papieru zeszyty "Akwarium" dostępne dla członków PZA. I były też regularne spotkania członków kół PZA, taka namiastką dzisiejszych for internetowych.

Jeszcze gdzieś mam tę książkę:)

Opublikowano
6 minut temu, eljot napisał:

polskie brzeczki brzęczały konkretnie :mrgreen:

Skalar był praktycznie bezawaryjny i niesłyszalny, wiele renomowanych dzisiejszych konstrukcji jest głośniejszych, podobno był jeszcze do niedawna produkowany.

Opublikowano
3 minuty temu, pozner napisał:

"Skalar" był w miarę cichy. Trzeba było tylko ustawiać go na gąbce, gdyż wibracja powodowała obluzowywanie się elementów.

A i teraz przypomniałem sobie czemu stał na gąbce.

Opublikowano

ja miałem brzęczyk z malutkiego kompresora z likwidowanego gabinetu dentystycznego (rozmiarowo jak ze 4 skalary) :) obsługiwał wszystkie zbiorniki na regale i miał moc :)

Opublikowano
24 minuty temu, darkon napisał:

Skalar był praktycznie bezawaryjny i niesłyszalny, wiele renomowanych dzisiejszych konstrukcji jest głośniejszych, podobno był jeszcze do niedawna produkowany.

Ale to już wyższa półka była ;) w normalnym zoologu ciężko było dostać.

Opublikowano
3 minuty temu, eljot napisał:

Ale to już wyższa półka była ;) w normalnym zoologu ciężko było dostać.

W państwowych sklepach był dostępny, u prywaciarzy nie. Oni mieli swoje wynalazki i to był dopiero chłam.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.