Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Właśnie jestem sobie w firmie, patrzę sobie przez okno i żal mi d.... ściska. Gośc rozłożył mi stragan przed oknem i sprzedaje żywe karpie trzymane w trzech małych wanienkach upchane tak, że im grzbiety i płetwy ogonowe z wody wystaja... :? Takie coś jest dozwolone?

Opublikowano

kurcze 36 lat tradycji nauczyło mnie niestety spozywać ryby, niestety jest to smutny widok wiec zamiast im współczuć to szybko kup z parę sztuk ulżyj cierpieniu i zjedz na kolację.

To samo się dzieje z pstrągami, rybami morskimi i pewnie wszystkimi stworzeniami które są hodowane w celach konsumpcyjnych.

W kutrach morskich ryby do czasu wypatroszenia też nie mają się dobrze, nasze pysie oczywiscie nie wszystkie tez są pokarmem dla tubylców, zawsze można było pozostać planktonem i pozostać najniższym szczeblem piramidy zywieniowej.

Opublikowano

Tradycje rozumiem, rozumiem ludzi jedzących karpie – nic mi do tego. Sam stety/niestety karpi nie jem, bo jak poczuje ość w gardle to koniec :shock: , z tego względu jem tylko te przetworzone bez ości. C mi się nie podoba w tym wigilijnym pseudo biznesie, to to że ja mając firmę nie mającą nic wspólnego ze zwierzętami musze spełnić mnóstwo określonych wymogów, a taki gość kręci sobie biznesik na chodniku maltretując ryby. Nie niej yaro smacznego uważaj na ości :wink:

Opublikowano

ja jem ryby, żeby nie było wątpliwości...

ale zdecydowanie nie karpie i to zasadniczo z dwóch powodów:

zalatują mułem

i "trzeba" (tradycyjnie) je kupić żywe i zabić


jakaś masakra - przed świętami na każdym kroku można się natknąć na baseniki nie dużo większe od mojego akwarium wypełnione po brzegi półżywymi karpiami, które ludzie kupują, jeśli za wcześnie to jeszcze domęczają w wannie/misce przez parę dni i potem prawie uroczyście zabijają, żeby w ten dzień smakować się "mułem"


ja podziekuję

no i niestety ratowanie zwierząt przez ich "wykup" może się w dzisiejszych czasach skończyć szybkim bankructwem, a jeśli zastosowane masowo np w skali kraju skończy się jedynie przyszłorocznym masowym zwiększeniem "produkcji"

Opublikowano

w każdy wtorek po kolacji, jako, że idą święta zwiększyłem częstotliwość i dodatkowo w czwartki przypinam się do żywych choinek a w piątki kradnę wanny z karpiami i wylewam do stawów :shock:


Tak na marginesie sabotage - pielęgniczki kakadu trzyma się w haremach :wink: a ich nazwa to Apistogramma cacatuoides

Opublikowano
:) ..a przypinacie sie czasem do drzew?


pewnie, zwłaszcza rano przed żłobkiem, jak z psem wychodzę lubię się przypinać na skwerku... teraz jak zimno, to ludzie nawet jakąś ciepłą zupę czasem przyniosą... :P

Opublikowano

mam 17(no juz prawie 18:D ) lat od 11 roku zycia jestem wegetarianinem(nie mylić z jaroszem (jarosz pozwala sobie na jedzenie rybek)) co roku na święta spotyka mnie kilka niemiłych sytuacji pierwsza to widok stoisk z karpiami:/

2- bezefektywne próby nawrocenia mnie na mięskomojej mamy i tekst typu "szymon no juz pokazałeś ze potrafisz nie jeść mięsa, chociaż raz mógłbyś zjeść kawałek ryby :/" (strasznie mnie to wpienia :(

3- kiedy podchodze do stoiska z karpiami i (tradycyjenie jak od kilku dobrych lat) wykupuje jedneg aby wypuścić go na wolność ludzie zaczynają się sypać tekstami ze ludziom sie we łbach poprzewracało ( rok temu jeden mocher kiedy odchodziłem z karpiem złapał mnie za dredy i chciał nawracać, lecz grzecznie poprosiłem panią zeby mnie pusciła i sie odczepiła :x )

naprawde święta świetami ale ja najpierw musze przezyc pare nie miłych sytuacji zeby pózniej mieś chwile spokoju

wracając do choinek ja wybieram ekologiczny sposób mianowicie kupuje zywą choinke w doniczce a po świetach wsadzam ją do ogrodu względnie do lasu (jakby ktoś ogrodu nie posiadał)

Opublikowano

Widzę, że chyba muszę zlikwidować akwa i usunąć konto z forum. W tym roku, jak i w poprzednim i dwa lata temu zabiłem karpie, wypatroszyłem je, pokroiłem, i wrzuciłem do zamrażarki. Ktoś to musi zrobić...


Sorry, ale dla mnie to popadanie w skrajność. Akwarystyka to jedno, życie to drugie. Dla mnie temat bez sensu :?


Co do warunków, w jakich karpie są trzymane. Popatrzcie na świnie, krowy, konie, kury, indyki, czy jakiekolwiek inne zwierzęta konsumpcyjne- nie mają lepiej i nic na to nie poradzimy. Pewnie, że zwierząt żal, ale co zrobić :?:


Może rzeczywiście niektórzy powinni wziąć się za przygotowania do świąt, bo nadmiar wolnego czasu wyraźnie wpływa na spadek formy na forum (bez urazy) :P:wink:

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.