Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dodam tylko że różnicę w zaglonieniu szyb zauważyłem dosłownie po kilku dniach bo baniak ma ponad 2 lata to się nawet małe róznice zauważa, wiem że jesień i światła mniej ale nie tak z dnia na dzień.  Jak widać po NO2 które przed wyjęciem złoża Matrixu było mniej niż <0,01ppm to teraz jest już mierzalne bo 0,05ppm  i stało się to praktycznie w ciągu 24h i dalej nie zmieniało się wcale. Na pewno TMBT po wyjęciu Matrixa znacznie lepiej pracuje bo od razu po kilku dniach widać to po i tak doskonałych poziomach NO3 ( było 5-7ppm a spadło do 1-2,5ppm i wyrażny zapach pracy TMBT).

Oczywiście wiem że nie ma bezpośredniej zależności bakterie nitryfikacyjne- glony ale po tym co widzę to są jakieś zależności pośrednie bo zmiana zaglonienia szyb ogromna i poznikały pewne glony które miałem " od zawsze".

Na pewno świat bakterii jest silniejszy niż świat glonów i być może bakterie działające w TMBT zabrały papu glonom bo na pewno TMBT lepiej pracuje po wyjęciu Matrixa. W kilku opisach biopolimerów znalazłem zapisy że pracujący biopolimer zabiera nawet papu cyjanobakteriom przez co grożba sinic maleje jak pracuje także TMBT.

Dla mnie płynie wniosek na razie tylko co do TMBT - umieścić jako pierwsze w przepływie wody a nie po ceramice i w jak największym wymuszonym przepływie minimum zmierzone 800l/h  Turbo kaseciak nie wymusi tak dobrego przepływu w leżącym pod pompą TMBT jeśli nie ma przegrody. Złoża Matrixa u mnie teraz nie mam ale przegroda została.:D

 

Opublikowano
2 godziny temu, spiochu napisał:

Moim skromnym zdaniem może być to powiązane też z lepiej pracującym TMBT, które pochłania nie tylko NO3 ale i PO4

To jest dla mnie przekonywające, dodatkowo TMBT jest złożem biologicznym które ma wpływ również na amoniak i azotyny. Możliwe że właśnie dzięki niemu wzrost NO2 był niewielki po wyjęciu matrixa. Jeśli dalej taki poziom będzie się utrzymywał oznaczać to będzie moim zdaniem, że ilość miejsca dla biologii jest na granicy co jest już trochę niebezpieczne.

Opublikowano
47 minut temu, eljot napisał:

To jest dla mnie przekonywające, dodatkowo TMBT jest złożem biologicznym które ma wpływ również na amoniak i azotyny. Możliwe że właśnie dzięki niemu wzrost NO2 był niewielki po wyjęciu matrixa. Jeśli dalej taki poziom będzie się utrzymywał oznaczać to będzie moim zdaniem, że ilość miejsca dla biologii jest na granicy co jest już trochę niebezpieczne.

To jak wytłumaczysz to, że u mnie w ok. 50 litrach pływało ok. 20 rybek 5-6 cm na samym filtrze gąbkowym i trochę żwirku na dnie , a NO2 było za każdym pomiarem niewykrywalne. Podobnie jest u "handlarzy" rybami, gdzie nie ma nic poza szybami i jakimś filtrem gąbkowym. Uważasz , że tam nie mają ustabilizowanej biologii i ryzykują utratę ryb lub ich choroby? .... Przyczynę NO2 trzeba szukać raczej gdzie indziej niż brak miejsca na namnażanie się bakterii...

Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, kado napisał:

Podobnie jest u "handlarzy" rybami, gdzie nie ma nic poza szybami i jakimś filtrem gąbkowym. Uważasz , że tam nie mają ustabilizowanej biologii i ryzykują utratę ryb lub ich choroby? ....

...bo robią to na zasadzie tzw. sterylnego akwa . Czyli tak jak niektórzy miłośnicy palet ( co przy paletach mi się nie podoba). A cała biologia zostaje w gąbkach i wszystko jest OK

Przepraszam za OT bo to trochę daleko od tematu autora.

Edytowane przez AndrzejWalb
Opublikowano
6 godzin temu, kado napisał:

To jak wytłumaczysz to, że u mnie w ok. 50 litrach pływało ok. 20 rybek 5-6 cm na samym filtrze gąbkowym i trochę żwirku na dnie , a NO2 było za każdym pomiarem niewykrywalne.

Może czytaj ze zrozumieniem.

10 godzin temu, deccorativo napisał:

Jak widać po NO2 które przed wyjęciem złoża Matrixu było mniej niż <0,01ppm to teraz jest już mierzalne bo 0,05ppm  i stało się to praktycznie w ciągu 24h i dalej nie zmieniało się wcale

8 godzin temu, eljot napisał:

Jeśli dalej taki poziom będzie się utrzymywał oznaczać to będzie moim zdaniem, że ilość miejsca dla biologii jest na granicy co jest już trochę niebezpieczne.

 

Opublikowano

Test kaseciaka bez złoża po 2 tygodniach.

Wczoraj minęło 2 tygodnie od wyjęcia całego złoża Matrixa i pracy baniaka tylko na gąbce i piasku.:D

NH4 - nie wykrywalne

NO2 spadło z 0,05ppm  do 0,025-0,03ppm 

NO3 Salifert - dalej powolny spadek z 1-2,5ppm  do 1ppm. na tej czułej skali.

Ciekawe spostrzeżenia:D mam

1/ Po 2 tygodniach cały ten glon co był na szybach i zapewne także na tle , kaseciaku i kamieniach zgnił i  z wodą poleciał do kasety i zapchał mi gąbkę ppi45 tak bardzo że pompy zaczęły siorbać - spadek na gąbce 5-7cm a ponieważ także odparowało dużo wody to dodatkowe 3-4 cm niższe lustro spowodowało że pompa zaczęła siorbać.

Nigdy dotychczas nawet po 2 tygodniach nie płukania gąbki nie była tak zapchana by spadek po gąbce był aż tak duży.

Więc to co zniknęło z szyb się znalazło.

2/ Nie potwierdza się też teza że płukanie gąbki wypłukuje z niej znaczące ilości bakterii nitryfikacyjnych. Wypłukuje raczej te zdechłe które i tak już nie pracują i się nie trzymają mocno w porach gąbki.

Uzyskałem efekt wprost przeciwny - wypłukanie gąbki i to pod kranem z tego syfu co mi ją tak bardzo przytkał po 24h poprawił parametr NO2 - minimalnie spadło a nie wzrosło gdyby płukanie usunęło część bakterii nitryfikacyjnych. Podjąłem takie ryzyko płukania w kranówie tylko dlatego że jestem na końcu 2 km odcinka wodociągu i to sam więc woda do mnie płynie tak 2-3 miesiące od wpuszczenia jej z chlorem na stacji SUW Węgrów. Powinienem płukać albo w wodzie z akwarium albo w wodzie po ustrojstwie i tak radzę innym.

Podejrzewam że ta poprawa NO2 wynika z tego że odetkałem część zatkanych szlamem porów w gąbce i więcej natlenionej wody dotarło do wszystkich porów i zakamarków gąbki gdzie siedzą bakterie nitryfikacyjne. Przepływ się nie zmienił bo pompy wywalały tyle samo wody przed i po czyszczeniu.

Bez względu jak silnie będziecie płukać gąbki to złoża nitryfikacji w nim nie naruszacie. Ja tłukę gąbką z całych sił  o drzewo i kilkukrotnie płuczę na przemian aż woda z niej leci czysta - potem mocno wyciskam z kranówy i do baniaka. No to nic bakterii w tej gąbce nie powinno pozostać a jednak NO2 nie tylko że się nie podniosło to wręcz spadło minimalnie.

3/ Czy jestem już na granicy ilości miejsca dla bakterii nitryfikacyjnych jak podejrzewa Darek?

Dnia 9.10.2016 o 11:14, eljot napisał:

Jeśli dalej taki poziom będzie się utrzymywał oznaczać to będzie moim zdaniem, że ilość miejsca dla biologii jest na granicy co jest już trochę niebezpieczne.

Jeśli tą granicą jest brak jakiegokolwiek złoża ceramicznego to trudno już zejść poniżej jak nic już nie ma.:D więc mogę tylko ruszyć albo piasek albo gąbkę. Ruszyłem gąbką i nic a nawet lepiej:D

Ale wypłukanie gąbki bez ujemnego skutku świadczy że nie jest to granica. Chyba bardzie niebezpieczne jest przytkanie porów w materiale porowatym co osłabia biologię nitryfikacyjną. Potwierdzają to także ci z 5l ceramiki w zasyfionym kuble i NO2 nawet pod 0,2ppm

Czy na stałe poziom NO2 0,025-0,03ppm jest niebezpieczny? ale mierzony testem JBLa a nie protezami pomiaru czyli innymi testami jest na pasku JBLa na zielono czyli OK dopiero 0,05ppm JBL oznacza na zółto.

Wielu z was nawet przy 10-15l różnych złóż w dwu kubłach  ma też 0,05ppm i to stale - fakt zdarzają się osoby co mają jak ja przed testem <0,01ppm NO2 ale to raczej wyjątki.

Nie widzę jak na razie żadnego niebezpieczeństwa  a raczej niebezpieczne to jest u mnie przerybienie ok 70 sz tryb w 200l wody netto i to że od 2 lat mam odklejone tło pcv które odstaje na 1-2cm i tam na pewno jest martwa woda. 

No może paść argument że tak miałem i przed testem a NO2 było jednak poniżej wykrywalności. To odpowiem że przecież zmieniłem proporcje rozmieszczenia złóż nitryfikacyjnych i nie tylko wpłynęło to na zaglonienie szyb co od razu widać więc i mogło uwypuklić inne wady mojego baniaka jak martwą wodę czy przerybienie totalne.

By to poprawi czekam na okazję gruntownej rewolucji w baniaku czyli zmiany tło, kasety, piaski i kamieni oraz ryb.

Niebezpiecze to jest takie NO3 - 1ppm jak rośnie PO4 powoli do 1ppm albo zupełnie poza skalę. Pora lać atrament - koledzy:D

Jadę z testem tego turbo-kaseciaka do upływu miesiąca i wyławiam tą młodzież z baniaka bo czas najwyższy  ją sprzedać - wtedy powinno samo NO2 spaść do poniżej <0,01ppm - zobaczymy.

 

 

 

 

 

 

 

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, suricade napisał:

Jak rozumiem za poziom NO3 odpowiada TMBT?

Ja zawsze gąbki mechaników płuczę w wodzie płynącej prosto z kranu.

Tak Agnieszko mam w tym teście złoże 1,2-1,5l TMBT i uważam że ten wynik NO3 -1 ppm to jego zasługa, a ma co robić ok 70 szt tropheusów w 200l wody netto.

Złoże TMBT pracuje chyba u mnie najdłużej z nas wszystkich bo pierwszy go kupiłem i nie pamiętam już dokładnie ale zbliżam się chyba do 2 lat na jednym wkładzie. U mnie jest czyściutkie jak łza i mimo że podkówki częściowo się przełamały na pół  to nadal nic nie kruszy się i nie rozpada. Co najdziwniejsze nie ubywa go jak było z NGBC.

Producent podaje że złoże TMBT powinno być płukane i uzupełniane co miesiąc o ubytki  - nie płukane wcale przez wiele miesięcy z czasem się zaślimaczy, zagluci a wtedy  spada jego wydajność i w krótkim czasie potem szybko się rozpada i koniec balu. Jak świderki czyszczą to nic nie mleczy wody w baniaku - mam super kryształ choć i 1 l Purolite tam chodzi także.

Ja też chyba 1-2 razy tylko płukałem ale uważam że ten długi czas działania,  to zasługa świderków które tam w tym złożu stale siedzą i czyszczą każdą podkówkę na glanc.

Właziły mi też do pomp więc pompy są w siatce :D a w baniaku są 4 ślimaki helenki i co który świderek wyjdzie z TMBT to go zjedzą.

Po 2 latach więc opanowałem plagę świderków i zmusiłem do pożytecznej pracy.

 

Fajne pompy znalazłem do kaseciaków a szczególnie turbo-kaseciaków :D oczywiście elektroniczne energooszczędne ale nie DC a AC .

Jebao DCT/S 4000 to już sprawdzona klasyka ale droga -  ok 330 zł masz tam 10 biegów i funkcję feed.

Oczywiście można kupić takie Jebao AC już bez sterownika z 10 biegami i funkcją feed  w cenie

za Jebao AC 3500  około - 272zł u Jadwigi Morskiej  http://allegro.pl/pompa-obiegowa-jebao-ac-3500-799-i5078646012.html

ale w Chinach większość producentów pomp akwarystycznych dogania Jebao i pokazało się mnóstwo nowych  już energooszczędnych.

Tu macie taką alternatywę do Jebao AC 5000 ( u nas nie sprzedają tylko od razu AC 6500)

https://ae01.alicdn.com/kf/HTB1RRh3IpXXXXX.XXXXq6xXFXXXc/200607564/HTB1RRh3IpXXXXX.XXXXq6xXFXXXc.jpg?size=50014&height=465&width=700&hash=2806a4feaa589bcdb6f772755edc9838

https://pl.aliexpress.com/item/2015-New-1Pcs-Frequency-Conversion-CTP-4800-Filter-Pump-Energy-Saving-Eco-Water-Pump-For-Aquarium/32373033253.html?spm=2114.010208.3.11.qvD0mc&ws_ab_test=searchweb0_0,searchweb201602_2_10056_10065_10068_10055_10054_10069_10059_10078_10079_10073_10017_10080_10070_10082_10081_10060_10061_10052_10062_10053_10050_10051,searchweb201603_3&btsid=8fb628d6-0a10-418c-97a5-03e92ecda9fb

dostawa z Niemiec więc szybko i wraz z kosztem przesyłki  42,94 $  czyli  167 zł energooszczędną pompę o parametrach 

4500l/h z 30 W mocy :D

Jest jeszcze kilku innych producentów ale muszą najpierw opuścić z cen to i ich wkleję.

Może któryś z londyńczyków zobaczyć ile będzie kosztowała z przesyłką do UK ? ja nie mogę zobaczyć z Polski.

 

Edytowane przez deccorativo
Opublikowano
7 minut temu, deccorativo napisał:

Tak Agnieszko mam w tym teście złoże 1,2-1,5l TMBT i uważam że ten wynik NO3 -1 ppm to jego zasługa, a ma co robić ok 70 szt tropheusów w 200l wody netto.

 

8 minut temu, deccorativo napisał:

mam super kryształ choć i 1 l Purolite tam chodzi także.

 

Heniu zaczynam się gubić...

Miałeś robić test na samym piasku i gąbce a tu wynika, że masz purolite i tmbt? Czy coś źle rozumiem czy tak faktycznie jest? Chyba zdajesz sobie sprawę z tego, że zarówno jedno jak i drugie to ogromne złoże dla baterii i nie może tu być mowy o teście z samą gąbką.

Opublikowano
18 minut temu, deccorativo napisał:

Tu macie taką alternatywę do Jebao AC 5000 ( u nas nie sprzedają tylko od razu AC 6500)

https://ae01.alicdn.com/kf/HTB1RRh3IpXXXXX.XXXXq6xXFXXXc/200607564/HTB1RRh3IpXXXXX.XXXXq6xXFXXXc.jpg?size=50014&height=465&width=700&hash=2806a4feaa589bcdb6f772755edc9838

https://pl.aliexpress.com/item/2015-New-1Pcs-Frequency-Conversion-CTP-4800-Filter-Pump-Energy-Saving-Eco-Water-Pump-For-Aquarium/32373033253.html?spm=2114.010208.3.11.qvD0mc&ws_ab_test=searchweb0_0,searchweb201602_2_10056_10065_10068_10055_10054_10069_10059_10078_10079_10073_10017_10080_10070_10082_10081_10060_10061_10052_10062_10053_10050_10051,searchweb201603_3&btsid=8fb628d6-0a10-418c-97a5-03e92ecda9fb

dostawa z Niemiec więc szybko i wraz z kosztem przesyłki  42,94 $  czyli  167 zł energooszczędną pompę o parametrach 

4500l/h z 30 W mocy :D

Jest jeszcze kilku innych producentów ale muszą najpierw opuścić z cen to i ich wkleję.

Może któryś z londyńczyków zobaczyć ile będzie kosztowała z przesyłką do UK ? ja nie mogę zobaczyć z Polski.

 

Nie wiem jak AC 6500, ale chińska jest trochę kobylasta: 172x113x175mm

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.