Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie mam zamiaru dociekać. Nie widzę sensu stosowania tego preparatu. Kolejna niepotrzebna chemia. Sinic można się pozbyć w inny sposób, jest to zresztą choroba dziecięca baniaków, a lać chemię i ryzykować zdrowie ryb dla lepszej klarowności wody uważam za zbędną. Nie stosuję żadnej chemii i jestem zadowolony z klarowności wody. Już to chyba kiedyś przerabialiśmy ;)

Opublikowano

Ja dorzucę swój kamyczek do ogródka i zapytam, bo może ktoś to sprawdzał. Otóż są dwa rodzaje atramentu: 1- do wody słonej i słodkiej, 2- do wody słonej. Nie wiem czy różnią się składem lub stężeniem ale fakt, że sprzedawany jest w dwóch opakowaniach. 

Czy nie jest też tak, że ten do wody słonej ma dużo większe stężenie i jak zastosujemy go do wody słodkiej w dawce normalną/zalecanej to już mamy przewalone?

Opublikowano
12 minut temu, spiochu napisał:

Ma marginesie, w pierwszej aranżacji na 296l brutto weszło mi 180l netto...

 

No właśnie o tym pisałem - dzięki Piotrze.

Między netto a brutto- wyszło 61% :(

Opublikowano
Dnia 18.09.2016 o 10:52, Furano napisał:

Zapodałem pierwszą dawkę 15ml zbiornik 400l wody netto

Albo to co ktoś pisze traktujemy poważnie, albo zlewamy to ciepłym moczem i snujemy swoje przypuszczenia. To również a propos umiejętności czytania ;)

 

20 godzin temu, bizonkrk17 napisał:

W moim przypadku nawet przy minimalnych dawkach "atramentu" ryby robiły się płochliwe i chowały się w kryjówkach. 

Ja się w tym temacie zamykam, swoje zdanie wyraziłem.

Opublikowano
17 godzin temu, deccorativo napisał:

Cóż jak zwykle są zwolennicy i przeciwnicy stosowania chemii w akwarystyce ale ci ostatni są tylko do czasu sinic czy innej choroby. Potem bez mrugnięcia okiem leją Boyd Chemiclin czy Metronidazol.

Masz racje że chemie stosuje się podczas chorób ale dla mnie to ostateczność , można stosować gdy sytuacja tego wymaga. To co lejecie ma zły wpływ na wasze zdrowe ryby, to typowe objawy przy nagłych zmianach fizykochemicznych. Ryby po takim szoku dojdą do siebie po pewnym czasie, może nie wszystkie. Na pewno przy stosowaniu czegoś takiego poznacie zachowania ryb przy zmianach parametrów wody. Musicie pamiętać o tym że częste takie zmiany doprowadzą do tego że wasze ryby przestaną się rozmnażać. Moim zdaniem szkoda czasu na takie działania, proponuję energię wykorzystać chociażby na ,,wiaderkowanie"
pozdrawiam

  • Dziękuję 3
Opublikowano

Szkoda że zwolennicy chemii nie odnieśli się do rozmnażania tych ryb. To może ja napiszę kilka zdań.
Był kiedyś na forum temat : ,,Rozmnażanie a temperatura" można tam znaleźć informacje że nieznaczna zmiana temperatury ma wpływ na urodzone młode. Innym parametrem było Ph przy zmianie którego zmieniał się stosunek urodzonych samic do samców
Przykład: Sciaenochromis urodzenia
Ph 7.5
3 samce 82 samice
Ph 8.5
52 samce 39 samic
Nie pamiętam kto przeprowadzał doświadczenie , ale wyraźnie widać że gmeranie przy jednym tylko parametrze wody ma ogromny wpływ na młode które  urodzą się w naszym akwarium.
Jestem pewny że częste stosowanie obojętnie jakiej chemii ma ogromny wpływ na nasze ryby.
Mam swoje zdanie i nie oczekuję odpowiedzi.
pozdrawiam i życzę miłego dnia.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Witam kolegów trochę zaniedbałem czytanie mojego wątku - akcje w robocie.

Zbiornik to 150x50x60 czyli nominalna objętość to 450l po odliczeniu szkła i poziomu tafli wody wychodzi mi około 390l, kolejno odjąć niech będzie na górkę  50l piachu i wapienia to daje 340l wody netto czyli fakt jestem winny przesadziłem o jakieś 3ml w dawce jednorazowej "atramentu". Do zapodania "atramentu" skłoniło mnie: primo - narastanie jakiegoś zielonego "dziadostwa" na wapieniu którego nawet helmety nie jedzą a mam ich 14 sztuk (narosło jeszcze coś szarego na innym wapieniu wiem lamer ze mnie najpierw zidentyfikuj a później zwalczaj), secundo -wynik pomiaru PO4 który wskazał mi że fosforany mogą być odpowiedzialne za glony.

Spokojnie Panowie bez nerwów zrobię kolejny pomiar PO4 w sobotę i zapodam ewentualnie 12ml "fioletowego zajzajeru", mając w pogotowiu wąż do podmiany wody, jak znowu nastąpi przyducha to już nie wiem. Nie omieszkam podzielić się z wami obserwacjami z eksperymentu. Temperatura wody spadła do 24 C  więc rozpuszczalność gazów w wodzie nieznacznie wzrosła ale wzrosła(Prawo Henry'ego)

Pozdrawiam

Opublikowano
Cytuj
12 godzin temu, Furano napisał:

Spokojnie Panowie bez nerwów zrobię kolejny pomiar PO4 w sobotę i zapodam ewentualnie 12ml "fioletowego zajzajeru", mając w pogotowiu wąż do podmiany wody, jak znowu nastąpi przyducha to już nie wiem.

Jesteśmy spokojni bo to już jutro:D węża możesz nie wyjmować.

Proponuję jutro taką procedurę:

1/ Najpierw pomierz pH, NO2, NO3 a na końcu PO4 i podaj wyniki. Może wspólnie zadecydujemy czy lać atrament bo widzę cel główny lania atramentu to ty zgubiłeś.:(

2/ Oczywiście możesz przyjąć jak wyliczyłeś że wody netto masz 75% wody brutto czyli te baniakowe 450l. Jednak mając na uwadze to co podał spiochu ( 61%) i to co ja dziś wyliczyłem u siebie - 66% to jednak radziłbym przyjąć u ciebie najwyżej 70% z 450l  czyli 300-315l a więc 10ml atramentu , jeśli już lać

Z chemią do baniaka jest tak jak z soleniem zupy w talerzu - raczej zawsze mniej niż z górką, bo się zjeść potem nie da - szczególnie jak temperatura w baniaku 30 C bo jak wszystkie reakcje chemiczne wyższa temperatura przyśpiesza reakcje chemiczne. Tlenu bez ryb i biologii tylko wyłącznie  z różnicy temperatur i prawa Henryego jest między 24-30C o 11-14 % To tak na przyszłość.

zródło https://www.google.pl/search?q=rozpuszczalność+tlenu+w+wodzie&biw=1280&bih=678&tbm=isch&imgil=ifvI2jbFIPtWHM%3A%3BbPR8WVLANqx1wM%3Bhttp%253A%252F%252Fslideplayer.pl%252Fslide%252F55968%252F&source=iu&pf=m&fir=ifvI2jbFIPtWHM%3A%2CbPR8WVLANqx1wM%2C_&usg=__DnDg1JZGOg3s9FZefG0KPntXB5A%3D&ved=0ahUKEwi7-YTU-6TPAhVJ2ywKHeuTD5wQyjcIOw&ei=rdnkV_vuJMm2swHrp77gCQ#imgrc=uPcECEiuYRGUQM%3A

Atrament to bardzo silny zajzajer choć podobno to naturalny a nie chemiczny wyrób ale działa ekstra silnie i natychmiast. Widać to po szybkości jak powstaje zmętnienie wody, można też podejrzeć jak woda się rozpływa od miejsca wlania atramentu po całym baniaku. Jak wlejesz do kaseciaka to widać obieg wody jak wylatuje z rury

Atrament stosuję od dwu lat w dwu baniakach Malawi i Tanganika ale nie na glony jak ty sobie wyobrażasz a na niemanie :D sinic przy niskich jednocyfrowych NO3 - 7ppm z racji stosowania TMBT + Purolite A520E. Stale mam więc bardzo niskie NO3 PO4 a także SiO2 i zdwojony wysyp glonów - jak krasnorosty pomieszane z zielenicami i nawet tymi punktowymi zielonymi na szybach - co świadczy o prawidłowej stabilnej równowadze biologicznej w akwarium a zupełnie dodatkowo rosą mi na potęgę oprócz ryb, narybku także nurzańce.

Więc idea która ci przyświecała - to jak kulą w płot. Dlatego proszę o komplet wyników by sięgnąć do Tabeli Buddiego i zobaczyć na jakim polu jesteś - czy cyjanobakterie czy glony - to podstawa i od tego trzeba zaczynać, potem oświetlenie, cyrkulacja ,poziomy SiO2, wypełnienia kubła i sto innych czynników wpływających na glonowisko w baniaku. Jak ci tego Helmety nie jedzą to niepokojący objaw chyba że mają pod dostatkiem okrzemek.

 Co do takiego straszenia chemią ;)

Cytuj
Dnia 19.09.2016 o 11:11, piotriola napisał:

Musicie pamiętać o tym że częste takie zmiany doprowadzą do tego że wasze ryby przestaną się rozmnażać.

 

.

 

to jakoś nie zauważam by tak było. Raczej wprost przeciwnie zauważam mnożenie się ryb na potęgę choć potwierdzam że przy moim pH 7,6 faktycznie więcej samiczek niż samców.

Ale ponieważ nie prowadzę hodowli na sprzedaż gdzie pięknie wybarwione samce lepiej się sprzedają to jest mi to obojętne.

Ale mam też swoją teorię przyczyn takiego zjawiska.

Piotrola temat "Rozmnażanie a temperatura" to jest twój temat z 2013 roku zresztą bardzo ciekawy i pouczający że zmiany temperatury nie mają znaczącego wpływu na płciowość narybku ryb z Malawi a mają na płciowość gadów i słusznie kolega Harisimi powątpiewa w całość tych katastroficznych teorii .

Zresztą sami poczytajcie - szczególnie ten link aarseta

 ale podziękowania za ten pouczający temat ci się należą.:D i poszło

 

 

 

Opublikowano

Witam

Dziś zmierzyłem wartości ph=7,8, NO3 <80, PO4 >0,6, NO2 <0,1, są to wyniki prosto z palety barw testów, poprzednia podmiana miala miejsce 10.09. Zaniepokoił mnie wynik NO2 ale tłumaczę go tym że 2075 miał minimalny przepływ ze względu na totalnie zamuloną watę perlonową. Podmieniłem 1/2 objętości wody niech filtr popracuje chwilę i zmierzę ponownie, zobaczę co wyjdzie i podam kolegom do wiadomości.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Potrzebuję porady... akwa 160x40x50. Filtracja to kubeł + gąbki w module z pompą AC2000 + druga pompa AC2000 jako cyrkulator. Ryby podrosły, trochę ich też przybyło, doszło trochę kamieni, korzeń i widzę, że filtracja nie daje rady. Zacząłbym od wymiany pompy w module na jakąś mocniejszą, bo nie wszystkie kupska są zamiatane do modułu? Jaka pompa sprawdziłaby się w takim akwa o dość sporej ilosci ryb i gęstej zabudowie?
    • Poszukuję sprawdzonego sklepu z tubami led i cała resztą do zabawy z oświetleniem tj. moduły, sterowniki i co tam jeszcze potrzebne  Polecicie coś? A może jakiś forumowy rzemieślnik
    • Wydaje się mi, że nie masz się czym martwić. Są to dość młode osobniki, pewnie cały czas stresują się. Wiele razy czytałem o takich zachowaniach, u mnie podobnie było z Acei, które może nie regularnie, ale jak były młode to często zbierały się w grupę i tak robiły. Spróbuj z zakryciem boków np. kartonem.
    • Witam tydzień temu wpuściłem do dojrzałego akwarium 375l (150x50x50) 15 sztuk Placidochromis Mdoka white lips. Wcześniej były tropheusy nie było restartu, akwarium cały czas funkcjonuje od stycznia. Przy wpuszczeniu do akwarium były 4 sztuki synodontisow, 2 dni później czyli w niedzielę wpuściłem 7 sztuk Yellow i o ile Yellowy zachowują się w miarę normalnie to Mdoki cały czas pływają w jednym rogu akwarium nerwowo. Miałem dużo gatunków z Malawi ale to pierwszy raz z non mbuna i zawsze takie zachowanie po wpuszczeniu trwało max 1 dobę. Tymczasem Mdoki zachowują się już tak od tygodnia. Jest się czym przejmować? Z rzeczy ważnych ryby normalnie przyjmują pokarm, nie ocierają się o dno. Z tej strony co pływają leci zawsze pokarm ale nawet jak nikogo nie ma w pokoju to tak pływają więc nie jest to chyba to. Być może za krótka aklimatyzację zrobiłem? Ryby od razu wlałem do pojemnika i kranikiem metoda kropelkową przez kilkanascie minut aklimatyzowalem i potem wpuściłem do akwarium oczywiście bez wody. Miałem też problem z sinicami tylko na piasku jak były tropheusy. Podmianę wody zrobiłem po 3 dniach i ściągnąłem resztki sinic z piasku. Dodam że tropheusy zachowywały się normalnie. Proszę o porady :) VID20251121184751.mp4 VID20251121184526.mp4
    • Przez miesiąc to już pewnie decyzje zostały podjęte, ale może ktoś kiedyś też będzie chciał o to zapytać. Mój narurowiec działa od sześciu lat. Planuję małą modyfikację ale nie śpieszy mi się. Moje rozwiązanie nie jest standardowe, bo jest w układzie pionowym, na ścianie i na dodatek piętro niżej niż akwarium. Koło akwarium nie było miejsca miało być cicho. Zmiany jakie mam zamiar zrobić: - wymiana pompy na sterowalną (by w razie czego przedmuchać akwarium), - rezygnacja ze śrubunków i niepotrzebnych zaworów, - zmiana zaworów na stalowe (dotychczasowe pvcu, po ok 2 latach zaczynają cieknąć, śrubunki też) - rezygnacja z korpusu na żywicę (już nie pamiętam ale jest jakiś parametr wody, który powoduje, że żywica nie działa) - rezygnacja z rotametrów i zaworów regulujących przepływ wody przez złoża biologiczne (rotametry się zatarły po roku, a zdławić przepływ przez złoża można wklejając na stałe do rury jakieś przewężenie) Przez ten czas wymieniałem tylko wkłady filtrujące i te nieszczęsne zawory. Kiedyś jak będę miał czas to opiszę całość
    • Ja od 30 lat leje prosto z baterii termostatycznej kranówę. Ważna jest temperatura i tyle. Woda RO do Malawi to przesada,  chyba że masz masakryczne parametry wody w kranie - zwłaszcza NO3. Na to trzeba uważać.    
    • Tak, do sumpa dolewam kranówkę. Więcej, nie zawsze chce mi się puszczać przez węgiel i leję prosto z kranu.
    • Czyli rozumiem, że uzupełniasz odparowaną wodę zwykłą kranówką przefiltrowaną przez węgiel i dłuższy czas nic się nie dzieje. To jest dla mnie jakaś wskazówka. Dzięki.
    • Malawi to nie morszczak. Tak, szukasz problemu tam gdzie go nie ma.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.