Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Nie wnikając w sprawę napiszę Ci z doświadczenia mojej rodziny. Mieliśmy podobny przypadek, też kradzież. Kradzież długotrwałą i na większą skalę niż u Ciebie. Nagrania z kamery, korzystne opinie grafologów i zeznania świadków nic nie wniosły. Po kilku latach postępowań sądowych, trzeba było odpuścić i pójść na ugodę - zmianę świadectwa pracy, podział niemałych kosztów sądowych itd. Najgorszy w całej sprawie jest zawód w stosunku do instytucji Państwa i obraz rozpaczy naszego sądownictwa. Zbyt duże zaufanie dane pracownikowi dało taki efekt, że pracodawca okazał się winny bo nie dopilnował remanentów itd.

 

Jeśli chcesz walczyć, to możesz spróbować napisać wniosek o przywrócenie terminu. 

 

Z perspektywy czasu napiszę Ci takie zdanie, które usłyszałem od innego sfrustrowanego pracodawcy w Sądzie.

Cyt: „Mogłem kopnąć w dupę i zgodzić się na porozumienie stron, miałbym przynajmniej czystego buta”

Edytowane przez bobanr
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.