bobanr Opublikowano 7 Lutego 2017 #31 Opublikowano 7 Lutego 2017 (edytowane) Nie wnikając w sprawę napiszę Ci z doświadczenia mojej rodziny. Mieliśmy podobny przypadek, też kradzież. Kradzież długotrwałą i na większą skalę niż u Ciebie. Nagrania z kamery, korzystne opinie grafologów i zeznania świadków nic nie wniosły. Po kilku latach postępowań sądowych, trzeba było odpuścić i pójść na ugodę - zmianę świadectwa pracy, podział niemałych kosztów sądowych itd. Najgorszy w całej sprawie jest zawód w stosunku do instytucji Państwa i obraz rozpaczy naszego sądownictwa. Zbyt duże zaufanie dane pracownikowi dało taki efekt, że pracodawca okazał się winny bo nie dopilnował remanentów itd. Jeśli chcesz walczyć, to możesz spróbować napisać wniosek o przywrócenie terminu. Z perspektywy czasu napiszę Ci takie zdanie, które usłyszałem od innego sfrustrowanego pracodawcy w Sądzie. Cyt: „Mogłem kopnąć w dupę i zgodzić się na porozumienie stron, miałbym przynajmniej czystego buta” Edytowane 7 Lutego 2017 przez bobanr Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi